Nowy obowiązek dla uczniów w szkołach "za grube pieniądze". To jeszcze pomysł Czarnka
Dwa lata temu Przemysław Czarnek - ówczesny minister edukacji - zapowiedział ważne zmiany w szkołach, takie jak wprowadzenie treści z edukacji obronnej obejmujące zajęcia ze strzelectwa. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", czternasto- i piętnastolatkowie uczą się już strzelania, a "szkoły kupują strzelnice za grube pieniądze, by móc ten wymóg spełnić". Nie inaczej jest we Wrocławiu.
Szkoły będą uczyć dzieci, jak strzelać
O nauce strzelania w szkołach mówił już w 2022 roku minister edukacji Przemysław Czarnek. - Podczas kursu przysposobienia obronnego uczniowie klasy VIII szkoły podstawowej będą zapoznawać się z bronią jedynie teoretycznie. A w szkołach średnich, już od klasy pierwszej, "mają odwiedzić strzelnicę i przynajmniej raz oddać strzał" - zapowiadał wówczas Czarnek w Polskim Radiu. Ustalono dwuletni okres przejściowy, tak, by dać szkołom czas na przygotowanie strzelnic i innych niezbędnych elementów. Być może czasu było jednak zbyt mało - jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", analiza danych zgromadzonych przez MEN w Systemie Informacji Oświatowej - według powiatów - wykazała, że w 118 powiatach na 380 (31 proc.) nie ma strzelnicy przy żadnej szkole, a uczniowie nie korzystają z innych strzelnic. A jak wygląda sytuacja w stolicy Dolnego Śląska?
Wrocławskie szkoły kupiły strzelnice
Nowy obowiązek szkolny wszedł w życie we wrześniu 2024 roku. Wydaje się, że wrocławskie szkoły i uczelnie zaczynają przykładać coraz większą wagę do kwestii bezpieczeństwa i obrony cywilnej. Miasto zdecydowało się bowiem na zakup czterech wirtualnych - trenażerów strzeleckich, łącznie za kwotę 148 tys. zł. - By zwiększyć dostępność do tego sprzętu - w danym rejonie Wrocławia jedna szkoła ponadpodstawowa będzie dysponować wirtualną strzelnicą - wyjaśniła w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Monika Dubec z wrocławskiego magistratu. Te szkoły to: Liceum Ogólnokształcące nr III, Liceum Ogólnokształcące nr XI, Liceum Ogólnokształcące nr V, Liceum Ogólnokształcące nr X oraz Zespół Szkół nr 3.
Zakup wirtualnych strzelnic ma umożliwić i wzbogacić zajęcia z edukacji dla bezpieczeństwa, w których uczestniczą uczniowie szkół ponadpodstawowych. - We Wrocławiu w kilku szkołach, zwłaszcza usytułowanych w przedwojennych obiektach, mamy kilka strzelnic, ale to nie jest skala, której potrzebujemy - powiedział pod koniec czerwca Jarosław Delewski, dyrektor Departamentu Edukacji we wrocławskim magistracie, w rozmowie z Radiem Wrocław.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET