`

Tak Wrocław chce się pozbyć komarów. Zrobi to jako pierwsze miasto w Polsce

2 min. czytania
23.08.2025 09:22
Obserwuj nas na Google

Wrocław, jako pierwsze miasto w Polsce, wykorzystuje drona do walki z komarami. W stolicy Dolnego Śląska ruszył specjalny program. Jak przekonują miejscy urzędnicy, bezzałogowiec pozwala dotrzeć tam, gdzie człowiek nie ma szans.

Odkomarzanie
fot. Robert Stachnik/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Wrocław monitoruje populację komarów.
  • Dlaczego użycie drona jest efektywne w walce z komarami.
  • Które tereny Wrocławia zostały poddane opryskom.

Wrocław walczy z komarami za pomocą drona

Jak poinformowano w przesłanym komunikacie,  Wrocław od ponad 25 lat prowadzi program kontroli populacji komarów. Monitoring prowadzony jest od marca do października w około 300 punktach – w parkach, dolinach rzecznych, kanałach i na terenach zielonych. Na podstawie obserwacji naukowców ustalane są miejsca, w których należy przeprowadzić opryski biologicznymi preparatami, działającymi wyłącznie na larwy komarów. W tym roku po raz pierwszy wprowadzono jednak inne rozwiązanie. Postanowiono opryskiwać tereny za pomocą drona.

- Dron pozwala nam dotrzeć do miejsc, gdzie człowiek nie ma szans – do starorzeczy, szuwarów czy rozlewisk. Dzięki temu możemy wykonać zabiegi szybciej i dokładniej - powiedział operator drona, dr Piotr Jawień z firmy ECO Dron, cytowany w komunikacie. W tym sezonie oraz wiosną przyszłego roku działania mają charakter pilotażowy. Drony mają szansę wejść na stałe do programu walki z komarami - o ile się sprawdzą. W realizowanym przez miasto programie przewidziano również inne działania, takie jak zarybianie miejskich zbiorników wodnych. To dodatkowe wsparcie w walce z larwami. Najpierw jednak przeprowadzane są ekspertyzy naukowców, aby zachować równowagę ekosystemów.

Redakcja poleca

"Obecnie sytuacja we Wrocławiu jest stabilna"

Naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego już od 18 lat prowadzą badania nad składem gatunkowym komarów, ze szczególnym uwzględnieniem gatunków inwazyjnych, które mogą pojawiać się w wyniku zmian klimatycznych i transportu. - Obecnie sytuacja we Wrocławiu jest stabilna. Choć intensywne deszcze z końca lipca spowodowały powstawanie zastoin wody, panująca susza hydrologiczna i wysokie temperatury przyspieszyły ich wysychanie. Dlatego w wielu miejscach larwy komarów nie mają już odpowiednich warunków do rozwoju - podkreśliła Monika Kaliwoda, główna specjalistka z działu Geologii i Kształtowania Środowiska UM Wrocławia. W tym sezonie preparatem mikrobiologicznym wykonano zabiegi na powierzchni około 17 hektarów. Spryskano m.in. Park Grabiszyński, Park Wschodni czy dolinę Bystrzycy. W miejskim budżecie zarezerwowano na odkomarzanie 400 tys. zł. Realne roczne wydatki nie przekraczają tej kwoty.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET