Wiemy, co z referendum ws. odwołania prezydenta Jacka Sutryka. Pokazali wyniki
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka nie odbędzie się. W poniedziałek stowarzyszenie SOS Wrocław poinformowało, że nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem. - W ratuszu właśnie wystrzeliły korki od szampana - mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes SOS Wrocław Piotr Uhle.
- W poniedziałek SOS Wrocław poinformowało, że nie udało się zebrać wymaganej liczy podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia
- Zbiórka podpisów trwała od 23 stycznia
- Działacze SOS Wrocław zapowiedzieli, że stowarzyszenie nie kończy działalności
Referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka nie odbędzie się
Do 24 marca SOS Wrocław musiało zebrać 46 646 podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Jak poinformowało stowarzyszenie podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, nie udało się zebrać tej liczby. Paweł Wikliński, pełnomocnik komitetu oznajmił, że ostatecznie zebrano około 35 tys. podpisów - "dokładnej liczy nie znamy, ze względu na to, że zbiórka trwała do ostatnich minut" - dodał. - Nie odnieśliśmy zwycięstwa w kwestii zasadniczej, ale osiągnęliśmy bardzo wiele - powiedział prezes SOS Wrocław Piotr Uhle. - W ratuszu właśnie wystrzeliły korki od szampana - dodał. Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślali podczas konferencji: "Przegraliśmy pierwszą batalię, natomiast była to wojna bez granic, bo naszego przeciwnika nic nie ograniczało".
"Fiasko w zbieraniu podpisów to forma jego zwycięstwa"
Stowarzyszenie SOS Wrocław od 23 stycznia 2025 roku prowadziło zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. W akcję zaangażowali się wolontariusze, politycy i działacze społeczni. Ostatecznie nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów - zdaniem eksperta rezultat tej akcji może doprowadzić do wzmocnienia pozycji prezydenta Wrocławia.
- Fiasko w zbieraniu podpisów to przecież też forma jego zwycięstwa w (nieodbytym ostatecznie) referendum. Jednak cała akcja wokół zbierania podpisów, a więc intensywne propagowanie zarzutów, jakie formułowane były wobec prezydenta Wrocławia, sama w sobie musiała być dla jego pozycji, autorytetu i popularności szkodliwa, ale jej finał dla niego korzystny przynajmniej część tych szkód może zniwelować - mówił w rozmowie z portalem RadioZET.pl dr hab. Jacek Haman, pracownik Instytutu Socjologii UW, autor m.in. książki: "Demokracja, decyzje, wybory”.
- Trzeba tylko pamiętać, że utracenie stanowiska prezydenta miasta możliwe jest nie tylko w drodze referendum, a kłopoty prezydenta Sutryka zaczęły się od zarzutów prokuratorskich. A na przebieg tej sprawy akcja referendalna wpływu akurat nie ma - zaznaczył ekspert.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET