„Boli”, "wystarczy USG", "w tym wieku już nie trzeba”. Onkolog komentuje popularne mity na temat mammografii
Wydaje się, że o mammografii wiadomo już wszystko, ale wystarczy zajrzeć do komentarzy w social mediach, by przekonać się, ile błędnych przekonań i półprawd wciąż krąży na temat badania. Zebraliśmy najpopularniejsze z nich i wspólnie z dr. n. med. Maciejem Naze, chirurgiem onkologiem z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, wyjaśniamy, jaka jest prawda.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy mammografia jest bolesnym zabiegiem
- Czy USG piersi może zastąpić mammografię.
- Czy po 75. roku życia warto wykonywać mammografię.
Mammografia pozwala wykryć raka piersi we wczesnym stadium, zanim zmiany staną się wyczuwalne lub pojawią się inne objawy. W Polsce kobiety w wieku 45-74 lat mogą wykonać ją bezpłatnie i bez skierowania, standardowo raz na dwa lata w ramach programu profilaktyki raka piersi.
Mimo to wiele kobiet nie korzysta z badań. Według danych Eurostatu mammografię w ciągu poprzednich dwóch lat wykonało zaledwie 33,8 proc. kobiet w wieku 50-69 lat w Polsce. Powodów odkładania badań jest wiele. Jak pokazuje raport „Piersi w Polsce” Fundacji SEXEDPL i Ipsos, obok trudności z umówieniem wizyty czy braku czasu znaczenie mają również strach przed diagnozą oraz obawy przed bólem i dyskomfortem podczas badania.
Które obawy wynikają z samego przebiegu badania, a które z błędnych przekonań? Z okazji Różowego Października - miesiąca świadomości raka piersi - rozmawiamy o tym ze specjalistą. Dr n. med. Maciej Naze, chirurg onkolog, kierownik Pracowni Mammografii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. M. Kopernika w Łodzi, prostuje najczęstsze fałszywe przekonania na temat mammografii.
Czy brak objawów i przypadków raka piersi w rodzinie oznacza, że nie trzeba regularnie wykonywać mammografii?
- Mammografię przesiewową wykonujemy właśnie u kobiet, które niczego nie wyczuwają i nie mają objawów. Dzięki temu, że powtarzamy ją w odstępach dwuletnich, możemy znaleźć zmiany, które nie są jeszcze wyczuwalne. Mamy więc szansę rozpoznać nowotwór na bardzo wczesnym etapie, kiedy można go bardzo skutecznie leczyć. Oczywiście mogłoby się wydawać, że lepiej byłoby wykonywać mammografię co roku. Trzeba jednak uwzględnić również to, że częstsze badania oznaczają więcej niepotrzebnych badań i dodatkowej diagnostyki. Ten dwuletni odstęp jest takim wyśrodkowanym rozwiązaniem: z jednej strony zależy nam na skuteczności mammografii, a z drugiej - na tym, żeby nie wykonywać jej zbyt często.
Czy po 75. roku życia mammografia nie ma już sensu?
- Program profilaktyki raka piersi jest przeznaczony dla kobiet w wieku 45-74 lat. To grupa, w której rak piersi występuje często i w której udowodniono korzyści z regularnego wykonywania mammografii. Budowa piersi w tej grupie wiekowej pozwala też na ich dobre obrazowanie. Program jest działaniem systemowym, dlatego kieruje się go do określonej grupy pacjentek. Natomiast górna granica wieku w programie nie oznacza, że po ukończeniu 75 lat mammografia przestaje mieć sens. U starszych kobiet piersi często są nawet lepiej widoczne w tym badaniu. Paniom, które skończyły 75 lat, polecam udać się do lekarza i porozmawiać o skierowaniu na mammografię.
Czy mammografia boli?
- Przez niektóre panie mammografia jest odbierana jako nieprzyjemna, ponieważ częścią dobrze wykonanego badania jest kompresja piersi. Żeby odpowiednio ją zobrazować, musimy ją ucisnąć między płytkami aparatu, czyli trochę spłaszczyć. W nowoczesnych mammografach siła nacisku jest regulowana. Jeżeli badanie wykonuje technik elektroradiologii, który ma doświadczenie i zajmuje się tym na co dzień, wiele kobiet nie zgłasza dolegliwości związanych z uciskiem. Jest on po prostu częścią badania.
Natomiast ból mogą odczuwać kobiety, które mają bardziej wrażliwe piersi. Często są to młodsze panie, jeszcze miesiączkujące, zwłaszcza jeśli przychodzą na mammografię w okresie, kiedy piersi są bardziej tkliwe. Internet jest też tak zbudowany, że najczęściej wypowiadają się w nim osoby mające skrajne opinie. Kobiety, które zrobiły mammografię i nie miały żadnych przykrych doświadczeń, często o tym nie piszą, bo co właściwie miałyby napisać?
Czy promieniowanie podczas mammografii może wywołać raka piersi?
- Mammografia wykorzystuje promieniowanie rentgenowskie, którego należy używać ostrożnie i z rozwagą. W nowoczesnych aparatach dawka promieniowania jest jednak bardzo niska - można ją porównać do dawki otrzymywanej podczas około dziesięciu lotów przez Atlantyk. Przy założeniu dawki 0,4 mSv jedna mammografia odpowiada około czterem standardowym badaniom RTG klatki piersiowej. Choć ryzyko wywołania nowotworu wskutek promieniowania nie jest zerowe, korzyści z regularnych badań i wczesnego wykrycia raka piersi zdecydowanie je przewyższają.
Czy ucisk podczas mammografii może uszkodzić tkankę piersi i przez to doprowadzić do rozwoju nowotworu?
- Takie twierdzenia nie są poparte badaniami. Nawet znacznie poważniejsze urazy, na przykład silny ucisk piersi przez pasy bezpieczeństwa podczas wypadku komunikacyjnego, nie są uznawane za przyczynę powstawania zmian nowotworowych w piersiach. Nie ma więc podstaw, żeby przypisywać takie działanie uciskowi stosowanemu podczas mammografii.
Czy mammografia wykrywa wszystkie nowotwory piersi?
- Przede wszystkim mammografia nie chroni przed zachorowaniem na raka piersi. Jeżeli ktoś mówi: „Moja mama robiła mammografię, a i tak zachorowała”, to trzeba wyjaśnić, że zadaniem badania nie jest zapobieganie chorobie, tylko wykrywanie zmian. Mammografia ma pokazać nieprawidłowości, które wymagają dalszej diagnostyki. Na obrazach mogą one wyglądać mniej lub bardziej podejrzanie. Wtedy decydujemy, czy potrzebne jest badanie kontrolne, czy biopsja, a jeśli biopsja - to jaka. Oczywiście są też nowotwory, które nie są widoczne w mammografii. U części kobiet, mimo że choroba się rozwija, badanie nie pokaże jej na wczesnym etapie. Mammografia ma swoje ograniczenia, ale pozwala wykrywać wiele zmian, zanim pojawią się objawy.
Czy wezwanie na dodatkowe badania oznacza, że wykryto raka?
- W programie wczesnego wykrywania raka piersi mamy najczęściej dwie sytuacje po wykonaniu mammografii. Pierwsza, częstsza: pacjentka otrzymuje informację, że nie znaleźliśmy niepokojących zmian i zapraszamy na kolejne badanie za dwa lata. Druga: dostaje zaproszenie na dodatkową diagnostykę. Może to być kolejna mammografia, USG albo biopsja. Takie zaproszenie oznacza, że zobaczyliśmy coś, czemu trzeba się dokładniej przyjrzeć, albo że pierwsze badanie nie dostarczyło nam wystarczających informacji. Na przykład w piersiach z dużą ilością tkanki gruczołowej radiologowi może być trudno ocenić, czy to, co widzi, jest zmianą podejrzaną. Wtedy wykonujemy dodatkowe badania: zdjęcia mammograficzne w innych ujęciach, z innym ułożeniem piersi, albo USG. Chodzi o wyjaśnienie obrazu, a nie o to, że już rozpoznaliśmy raka.
Czy USG piersi może zastąpić mammografię?
- USG pokazuje nam inne rzeczy. Te badania się uzupełniają, a nie wykluczają. Jest grupa nowotworów dobrze widocznych zarówno w mammografii, jak i w USG. Są jednak również nieprawidłowości widoczne w mammografii, których ultrasonografia może nie pokazać. Te metody wykorzystują inne zjawiska fizyczne i inaczej obrazują tkanki. Jeżeli w mammografii widzimy coś niepokojącego, często później oglądamy tę zmianę również w USG.
Z ultrasonografią jest też tak, że wiele zależy od osoby wykonującej badanie i od aparatu. Mammografia daje nam zapis zdjęć wykonanych według określonych zasad, w odpowiednich ujęciach. Możemy te same obrazy pokazać kilku lekarzom, ponownie je ocenić i porównać z wcześniejszymi badaniami.
W programie, o którym rozmawiamy, mammografię ocenia dwóch radiologów. Natomiast w USG duże znaczenie ma to, co osoba wykonująca badanie zobaczy i oceni w jego trakcie. Ta sama pacjentka może pójść na kilka badań i otrzymać nieco różniące się opisy. Dlatego USG nie traktujemy jako zamiennika mammografii w programie przesiewowym.
Czy implanty piersi przeszkadzają w wykonaniu mammografii?
- Jeżeli implanty zostały założone ze względów estetycznych, pacjentka nadal ma własną tkankę piersiową, a pod nią znajduje się implant. Ta tkanka również wymaga badania. Pierś trzeba odpowiednio ułożyć, żeby móc ją zobrazować. Dlatego pacjentki z implantami powinny wykonywać mammografię w pracowniach, które mają doświadczenie w takich badaniach i wykonują je rutynowo. Sam fakt posiadania implantów nie jest powodem, żeby rezygnować z mammografii.
Czy można wykonać mammografię podczas karmienia piersią?
- Tak, jeżeli są wskazania do jej wykonania. Promieniowanie nie pozostaje w piersi ani w mleku, więc po badaniu można nadal karmić dziecko. Mammografię wykonujemy w tej grupie między innymi wtedy, gdy istnieje podejrzenie raka piersi albo gdy choroba została już rozpoznana na podstawie biopsji. Badanie pomaga nam wtedy ocenić jej rozległość.
Czy laktacja utrudnia ocenę wyniku?
- Oczywiście. Może utrudniać ocenę zarówno mammografii, jak i USG, dlatego wymaga ona doświadczenia. Piersi zmieniają swoją objętość i budowę w czasie ciąży, kiedy przygotowują się do karmienia, oraz podczas laktacji. Zmienia się również ich obraz wewnętrzny w badaniach. W związku z tym niektóre zmiany mogą być wtedy trudniejsze do zauważenia.
Czy po mammografii trzeba przerwać karmienie piersią?
- Nie, po mammografii nie trzeba robić żadnej przerwy w karmieniu piersią.
Czy mammografia ma sens przy gęstych piersiach?
- „Gęste piersi” to określenie radiologiczne. Pierś składa się z tkanki gruczołowej, tłuszczowej i łącznej. Jej budowa nie jest jednorodna. Kiedy jest dużo tkanki gruczołowej, mówimy o gęstych piersiach. Taka budowa rzeczywiście utrudnia ocenę mammografii i ogranicza jej skuteczność. Mammografię wykorzystujemy jednak również wtedy, gdy nowotwór został rozpoznany na podstawie innych badań. Chcemy ocenić rozległość choroby i sprawdzić, czy w piersi nie ma innych podejrzanych zmian. Mamy też dodatkowe możliwości. Istnieje mammografia z kontrastem. Tuż przed badaniem podajemy dożylnie środek kontrastowy, taki jak stosowany w tomografii komputerowej. Obrazowanie z jego użyciem, dostępne w niektórych nowoczesnych aparatach, pomaga nam dokładniej ocenić gęste piersi. Nie jest to jednak badanie wykonywane rutynowo w programie profilaktycznym.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET