`

Szpitale nie zgłaszają wszystkich zdarzeń. Będzie centralny rejestr?

2 min. czytania
07.10.2026 13:41
Obserwuj nas na Google

Szpitale zgłaszają zbyt mało zdarzeń, które zaszkodziły pacjentom lub mogły zagrozić ich zdrowiu - wynika z raportu Rzecznika Praw Pacjenta. Niemal połowa badanych placówek zarejestrowała nie więcej niż 50 takich przypadków w ciągu roku. Zdaniem RPP ta liczba nie odzwierciedla rzeczywistej skali problemu.

Dwie osoby idą korytarzem szpitalnym, jedna z wózkiem na kroplówkę, druga w różowej koszulce.
fot. Krzysztof Zuczkowski/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie sytuacje szpitale powinny rejestrować jako zdarzenia niepożądane.
  • Ile zdarzeń niepożądanych trafia do Rzecznika Praw Pacjenta.
  • Na czym polegałby centralny rejestr zdarzeń niepożądanych.

Szpitale muszą rejestrować sytuacje zagrażające pacjentom

Pogorszenie zdrowia, zagrożenie życia lub przedłużenie hospitalizacji mogą być konsekwencją tzw. zdarzeń niepożądanych. Chodzi o sytuacje związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych lub ich zaniechaniem, które zaszkodziły albo mogły zaszkodzić pacjentowi. To pojęcie szersze niż błąd lekarski.

Od 2024 r. szpitale mające umowę z NFZ muszą zbierać informacje o takich zdarzeniach w ramach wewnętrznego systemu zarządzania jakością i bezpieczeństwem. Placówka powinna przeanalizować, co się wydarzyło, i wykorzystać tę wiedzę, by ograniczyć ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości.

Redakcja poleca

RPP: liczba zgłoszeń z placówek nie oddaje rzeczywistości

Rzecznik Praw Pacjenta sprawdził, jak ten system działa w praktyce. W dobrowolnym, anonimowym badaniu przeprowadzonym na początku 2026 r. uczestniczyło 327 szpitali. Pytania dotyczyły głównie 2024 roku.

Niemal połowa placówek - 45,3 proc. - zarejestrowała nie więcej niż 50 zdarzeń niepożądanych w ciągu roku. Pięć szpitali przyznało, że nie zbierało takich informacji w ogóle. Zdaniem autorów raportu tak niewielka liczba zgłoszeń nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji.

Problemem jest także brak jednoznacznego określenia, które sytuacje należy uznawać za zdarzenia niepożądane. Utrudnia to szpitalom ich rejestrowanie i późniejsze analizowanie. - Każde takie zdarzenie powinno być źródłem wiedzy, która pozwala zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości - komentuje Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, w komunikacie dotyczącym raportu.

Nie przegap

Powstanie centralny rejestr zdarzeń niepożądanych?

Za utworzeniem centralnego systemu zbierania informacji opowiedziało się 70 proc. badanych szpitali. Prawie 60 proc. z tej grupy wskazało RPP jako instytucję, która powinna prowadzić rejestr.

Obecnie placówki gromadzą zgłoszenia za pomocą własnych narzędzi, coraz częściej elektronicznych. W połowie badanych szpitali można zgłosić zdarzenie na więcej niż jeden sposób, choć co czwarty nadal korzysta wyłącznie z dokumentacji papierowej. Jak podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta, zebrane informacje powinny przekładać się na konkretne zmiany w opiece nad pacjentami.

- Dlatego tak ważne jest, aby szpitale miały sprawnie działające systemy raportowania, a zgromadzone informacje były wykorzystywane do poprawy jakości udzielanych świadczeń i bezpieczeństwa pacjentów - podkreśla Bartłomiej Chmielowiec.

Źródło: Radio ZET/RPP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET