Szpitale nie zgłaszają wszystkich zdarzeń. Będzie centralny rejestr?
Szpitale zgłaszają zbyt mało zdarzeń, które zaszkodziły pacjentom lub mogły zagrozić ich zdrowiu - wynika z raportu Rzecznika Praw Pacjenta. Niemal połowa badanych placówek zarejestrowała nie więcej niż 50 takich przypadków w ciągu roku. Zdaniem RPP ta liczba nie odzwierciedla rzeczywistej skali problemu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie sytuacje szpitale powinny rejestrować jako zdarzenia niepożądane.
- Ile zdarzeń niepożądanych trafia do Rzecznika Praw Pacjenta.
- Na czym polegałby centralny rejestr zdarzeń niepożądanych.
Szpitale muszą rejestrować sytuacje zagrażające pacjentom
Pogorszenie zdrowia, zagrożenie życia lub przedłużenie hospitalizacji mogą być konsekwencją tzw. zdarzeń niepożądanych. Chodzi o sytuacje związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych lub ich zaniechaniem, które zaszkodziły albo mogły zaszkodzić pacjentowi. To pojęcie szersze niż błąd lekarski.
Od 2024 r. szpitale mające umowę z NFZ muszą zbierać informacje o takich zdarzeniach w ramach wewnętrznego systemu zarządzania jakością i bezpieczeństwem. Placówka powinna przeanalizować, co się wydarzyło, i wykorzystać tę wiedzę, by ograniczyć ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości.
RPP: liczba zgłoszeń z placówek nie oddaje rzeczywistości
Rzecznik Praw Pacjenta sprawdził, jak ten system działa w praktyce. W dobrowolnym, anonimowym badaniu przeprowadzonym na początku 2026 r. uczestniczyło 327 szpitali. Pytania dotyczyły głównie 2024 roku.
Niemal połowa placówek - 45,3 proc. - zarejestrowała nie więcej niż 50 zdarzeń niepożądanych w ciągu roku. Pięć szpitali przyznało, że nie zbierało takich informacji w ogóle. Zdaniem autorów raportu tak niewielka liczba zgłoszeń nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji.
Problemem jest także brak jednoznacznego określenia, które sytuacje należy uznawać za zdarzenia niepożądane. Utrudnia to szpitalom ich rejestrowanie i późniejsze analizowanie. - Każde takie zdarzenie powinno być źródłem wiedzy, która pozwala zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości - komentuje Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, w komunikacie dotyczącym raportu.
Powstanie centralny rejestr zdarzeń niepożądanych?
Za utworzeniem centralnego systemu zbierania informacji opowiedziało się 70 proc. badanych szpitali. Prawie 60 proc. z tej grupy wskazało RPP jako instytucję, która powinna prowadzić rejestr.
Obecnie placówki gromadzą zgłoszenia za pomocą własnych narzędzi, coraz częściej elektronicznych. W połowie badanych szpitali można zgłosić zdarzenie na więcej niż jeden sposób, choć co czwarty nadal korzysta wyłącznie z dokumentacji papierowej. Jak podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta, zebrane informacje powinny przekładać się na konkretne zmiany w opiece nad pacjentami.
- Dlatego tak ważne jest, aby szpitale miały sprawnie działające systemy raportowania, a zgromadzone informacje były wykorzystywane do poprawy jakości udzielanych świadczeń i bezpieczeństwa pacjentów - podkreśla Bartłomiej Chmielowiec.
Źródło: Radio ZET/RPP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET