Zielone A nie zawsze znaczy „zdrowe”. Spór o Nutri-Score trafił do TSUE
Czy kolorowa litera na opakowaniu zawsze dobrze podpowiada, co warto włożyć do koszyka? Producenci żywności od dawna podważają sposób oceniania części produktów przez Nutri-Score. Teraz spór wywołany przez jeden z największych koncernów mleczarskich trafił do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego koncern Lactalis zakwestionował zasady Nutri-Score.
- Jak Nutri-Score ocenia profil żywieniowy produktów.
- Co budzi wątpliwości producentów żywności w Nutri-Score.
Zasady Nutri-Score zakwestionowane. Sprawa trafiła do TSUE
Kolorowe litery od A do E mają pomagać konsumentom szybko ocenić wartość odżywczą produktu. Nutri-Score można znaleźć na opakowaniach wielu artykułów spożywczych, także w polskich sklepach.
Jednym z powodów obecnego sporu jest zmiana algorytmu służącego do wyliczania Nutri-Score. We Francji zaktualizowane zasady zaczęły obowiązywać w 2025 r. i zmieniły sposób oceniania części produktów. Nowe zasady zakwestionował koncern Lactalis. Firma sprzeciwia się m.in. sposobowi oceniania mleka, jogurtów pitnych oraz smakowych i czekoladowych napojów mlecznych. Po zmianie algorytmu są one traktowane jako napoje, dla których obowiązuje inny sposób obliczania wyniku niż dla większości pozostałej żywności.
Spór okazał się jednak szerszy. Francuska Rada Stanu 16 czerwca 2026 r. skierowała do TSUE pytania dotyczące samego sposobu, w jaki Nutri-Score przedstawia i wylicza ocenę żywności. Trybunał ma odpowiedzieć m.in. na pytanie, czy państwo może rekomendować system, który za pomocą jednej litery i koloru przedstawia ogólną wartość odżywczą produktu. Wątpliwości dotyczą również tego, jakie składniki i cechy produktu mogą być uwzględniane przy wyliczaniu takiej oceny.
Co właściwie oznaczają litery od A do E?
Nutri-Score ocenia profil żywieniowy produktu za pomocą pięciu liter i kolorów - od zielonego A do ciemnopomarańczowego E. Algorytm bierze pod uwagę m.in. wartość energetyczną oraz zawartość cukrów, soli i nasyconych kwasów tłuszczowych. Uwzględnia również składniki oceniane korzystnie, m.in. błonnik, białko, owoce, warzywa i rośliny strączkowe.
Nutri-Score nie uwzględnia jednak stopnia przetworzenia żywności. Oznacza to, że nawet produkt wysoko przetworzony może otrzymać ocenę A lub B, jeśli spełnia kryteria algorytmu. Pojedyncza litera jest więc uproszczoną oceną wyliczoną na podstawie określonych parametrów, a nie pełną informacją o produkcie i jego wpływie na zdrowie. Litera A nie oznacza zatem automatycznie, że produkt jest „zdrowy”, podobnie jak D lub E nie oznacza, że należy całkowicie wyeliminować go z diety.
Co ciekawe, francuska Rada Stanu w swoim czerwcowym orzeczeniu stwierdziła, że zgromadzony materiał nie wskazuje, aby Nutri-Score sam w sobie wprowadzał konsumentów w błąd. Nie zakończyło to jednak sporu o zgodność mechanizmu jego działania z unijnymi przepisami.
WHO nie rekomenduje konkretnie Nutri-Score
W dyskusji o kolorowych oznaczeniach często przywoływane jest stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia. WHO popiera stosowanie uproszczonych informacji żywieniowych umieszczanych z przodu opakowań, które mają pomagać konsumentom dokonywać korzystniejszych wyborów. Nie wskazuje jednak Nutri-Score jako systemu rekomendowanego ponad wszystkie pozostałe.
Jednocześnie należąca do WHO Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) pozytywnie ocenia Nutri-Score i wskazuje, że może on pomagać konsumentom wybierać produkty o korzystniejszym profilu żywieniowym.
Zmiana algorytmu Nutri-Score wywołała reakcję także innych producentów. Danone zdecydował się usunąć oznaczenie z części swoich pitnych produktów mlecznych i roślinnych po tym, jak zmiana sposobu wyliczania wpłynęła na ich oceny. Firma nie zrezygnowała jednak z Nutri-Score całkowicie i nadal stosuje go na innych produktach. W Polsce stosowanie Nutri-Score jest dobrowolne. Kolorową skalę można znaleźć na produktach części producentów i sieci handlowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET