,

500 plus ma wzrosnąć dzięki babciowemu. PiS przestraszył się Tuska

30.03.2023 08:51

Babciowe zapowiedziane przez Donalda Tuska tak bardzo przestraszyło PiS, że partia zamierza wycofać się z twardego „nie” dla waloryzacji 500 plus. - Decyzja o tym już zapadła – powiedział serwisowi wyborcza.biz jeden z polityków partii rządzącej.

Donald Tusk
fot. Michal Dubiel/REPORTER/East News

500 plus w 2016 roku było prawdziwą rewolucją. W 2023, po rekordowo wysokiej inflacji, przestało mieć tak duży wpływ na finanse rodzin: według ekspertów realna wartość świadczenia spadła do poziomu 330 zł z czasu wprowadzenia rozwiązania. Gdyby 500 plus było waloryzowane jak emerytury, wynosiłoby już ponad 700 zł. Na to jednak pieniędzy według PiS nie było – do czasu, gdy Tusk ogłosił babciowe.

500 plus zostanie podwyższone. „Decyzja już zapadła”

Babciowe to 1500 zł miesięcznie wsparcia dla matek, które po urlopie macierzyńskim wrócą do pracy. Pieniądze mają być wypłacane do chwili ukończenia przez dziecko 3. roku życia w celu sfinansowania opieki. Środki mogą trafić między innymi do opiekujących się wnukami babć. Propozycja wzbudziła w PiS niepokój, jako że jest atrakcyjna dla seniorów, wśród których partia rządząca chce pozyskać najwięcej głosów. Mimo wcześniejszych twardych zapowiedzi dotyczących braku możliwości podwyższenia 500 plus może dokonać się z tego powodu mały cud: pieniądze na waloryzację świadczenia mogą znaleźć się jeszcze przed jesiennymi wyborami.

O braku możliwości podwyższenia 500 plus wypowiadał się nawet Jarosław Kaczyński. Pod wpływem propozycji Tuska partia rządząca miała jednak zmienić zdanie. - Musimy mieć na najbliższe wybory mocny punkt w polityce społecznej. A że 500 plus nie było nigdy zmieniane, jego podwyższenie wydaje się naturalnym rozwiązaniem. Decyzja o tym już zapadła – ujawnił serwisowi wyborcza.biz polityk PiS.

Zwaloryzowana wartość 500 plus może wynieść 700 zł lub nawet 800 zł. Nie brakowało także głosów, że jeśli PiS chce wygrać wybory, powinien podnieść świadczenie do 1000 zł, żeby zrobić odpowiednio duże wrażenie na swoim elektoracie. Problem w tym, że w budżecie pieniędzy naprawdę już nie ma. Wypłata świadczenia to obecnie około 40 mld zł rocznie. Podwyższenie wypłaty o 200 zł to konieczność znalezienia dodatkowych 16 mld zł. Jak trudnym będzie to wyzwaniem można się zorientować po badaniu, jak na ewentualne wprowadzenie kryterium dochodowego w 500 plus zareagują Polacy. „Balon próbny” w tej kwestii wypuścił w 2022 roku wiceminister finansów Artur Soboń.

O „zróżnicowaniu” 500 plus mówiła także Elżbieta Rafalska, która jako minister rodziny wprowadziła świadczenie. Z jej wypowiedzi można wywnioskować, że rozważana jest możliwość zwiększenie wypłat dla osób, które mają więcej dzieci i/lub osiągają niskie dochody. O ile i dla kogo wzrośnie 500 plus PiS ma powiadomić na kongresie programowym zapowiadanym na przełom czerwca i lipca 2023 roku.

- Zwiększanie teraz 500 plus  jako odpowiedź na propozycję babciowego jest złym rozwiązaniem - stwierdził dr Marcin Wojewódka, były wiceprezes ZUS. Ekspert stwierdził, że 500 plus dezaktywizuje zawodowo kobiety, a babciowe zachęca matki do powrotu na rynek pracy. Dodatkowo, jak wyliczył dr Antoni Kolek, wprowadzenie babciowego nie będzie wymagać dodatkowych środków, jako że sfinansuje się niemal w całości samo. - Jeśli skupić się tylko na grupie kobiet, które wrócą na rynek pracy, to gdy wysokość babciowego wyniesie 1,5 tys. zł, a kobieta zarobi płacę minimalną, od której ona i jej pracodawca zapłacą składki, to wartość odprowadzonych składek będzie porównywalna z wysokością świadczenia. W tym znaczeniu babciowe w przeciwieństwie do 500 plus się bilansuje i nie będzie obciążeniem dla finansów publicznych – zaznaczył specjalista.

loader

RadioZET.pl/wyborcza.biz

Logo radiozet Dzieje się