Zamknij

Kontrowersje wokół podatku od „pustych” mieszkań. Wliczono też zamieszkane?

13.10.2022 12:39

1,8 mln mieszkań w Polsce jest według wyników Narodowego Spisu Powszechnego niezamieszkanych. Udostępnieniem części dla potrzebujących miałby zaowocować wspominany przez rząd podatek od pustostanów. Rzeczywista liczba mieszkań bez lokatorów może być jednak zupełnie inna – Polski Instytut Ekonomiczny podał, że jako puste policzono między innymi stancje studenckie w czasie nauki zdanej.

ekipa czyszcząca elewację na bloku mieszkalnym
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Podatek od pustostanów pojawił się w kilku wypowiedziach członków rządu. Problemy z dostępem do własnych mieszkań to, jak pokazały badania, jedna z głównych przyczyn spadku liczby urodzeń. Rodziny czekają z decyzją o potomku do chwili, gdy będą miały gdzie mieszkać. Równocześnie w Polsce 1,8 mln mieszkań ma stać pustych – ewentualny podatek nałożony na ich właścicieli miałby skłonić ich do wynajęcia lub sprzedania nieruchomości, co powinno obniżyć ceny transakcyjne. Polski Instytut Ekonomiczny jest zdania, że przez przyjętą metodę liczenia mogło dojść do przekłamań w wynikach.

Podatek od pustostanów do przemyślenia. Pustych mieszkań może być znacznie mniej

Podatek od pustostanów jest już wprowadzany w niektórych krajach zachodnich. Obowiązuje już w Kanadzie, gdzie wynosi 1 procent wartości lokalu w okresie, gdy był on nieużywany. Do wdrożenia podobnej legislacji przygotowuje się Irlandia, gdzie opłata ma wynieść trzykrotność maksymalnego lokalnego podatku od nieruchomości.

GUS oszacował na podstawie danych Narodowego Spisu Powszechnego, że 31 marca 2021 roku było w Polsce 1,8 mln pustostanów. Taka liczba mieszkań mogłaby znaczącą odmienić rynek, na którym wciąż brakuje lokali, co prowadzi do wzrastania cen. Podatek od pustostanów mógłby przestraszyć część właścicieli, którzy zamiast płacić go i ponosić straty woleliby udostępnić lub sprzedać nieruchomość.

Polski Instytut Ekonomiczny podzielił się analizą, z której wynika, że sprawa nie jest tak prosta, jak mogło się wydawać. GUS wyliczenia o liczbie pustostanów bazował między innymi na sprawdzeniu wysokości zużycia mediów – jeśli była ona znikoma, mieszkanie było uznawane za pustostan. Dane w przyjętej dacie mogły także zostać wypaczone przez skutki pandemii i obostrzeń wprowadzonych przez rząd.

„Niezamieszkałe wówczas były więc zarówno mieszkania wynajmowane zwykle przez studentów (edukacja zdalna), jak i te przeznaczone pod krótkoterminowy najem dla turystów zagranicznych” – zauważył Polski Instytut Ekonomiczny. Jako pustostany zaliczone zostały także mieszkania sezonowe, przeznaczone do użytku tylko w okresie letnim – czy to przez właścicieli, czy przez turystów.

Instytut dodał, że do kategorii „mieszkań niezamieszkałych” zaliczone zostały zarówno opuszczone domy wiejskie i zaniedbane mieszkania komunalne, jak i apartamenty traktowane przez właścicieli jako lokata kapitału.

„Najpierw należałoby pozyskać więcej szczegółowych danych, z których będzie można wywnioskować, ile z mieszkań niezamieszkałych stanowią faktycznie pustostany, ile nadaje się do zamieszkania, a ile znajduje w lokalizacjach atrakcyjnych dla potencjalnych najemców lub kupców” – stwierdził PIE, odnosząc się do koncepcji wprowadzenia podatku od pustych mieszkań.

Według nieoficjalnych informacji, podatek od pustostanów miałby być płacony od trzeciego i kolejnych posiadanych lokali mieszkalnych, w których nie ma faktycznych lokatorów. Nad projektem ustawy wprowadzającej nową daninę pracować mają resorty finansów i rozwoju.

loader

RadioZET.pl/PIE