Zamknij

Polski Związek Wędkarski chce odszkodowania za Odrę. „To polski Czarnobyl”

17.08.2022 16:51

Polski Związek Wędkarski zamierza ubiegać się o odszkodowanie, które pokryje koszty odtworzenia rybostanu w Odrze. Wędkarze zapowiedzieli również, że nie spoczną, dopóki nie uda się ustalić i ukarać sprawcy.

martwe ryby w Odrze
fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER/East News

Katastrofa ekologiczna na Odrze wciąż nie została wyjaśniona i nie wiadomo, co spowodowało śmierć setek tysięcy ryb. Skala tragedii jest tak duża, że Polski Związek Wędkarski nie zawahał się przed użyciem sformułowania „polski Czarnobyl” w oświadczeniu odczytanym przed rozpoczęciem wspólnego posiedzenia sejmowych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

- Będziemy ubiegać się o pokrycie kosztów odtworzenia rybostanu w rzece – zadeklarował związek. Dodano także, że wędkarze nie spoczną, dopóki nie „wyłowią winowajców” katastrofy. Miała ona zostać wywołana „brakiem kompetencji, zaangażowania i odpowiedniego działania ze strony państwa, przede wszystkim Wód Polskich”.

Wędkarze chcą odszkodowania za „polski Czarnobyl”. Winią rząd

- Związek zamierza również prowadzić wszelkie zdecydowanie działania mające na celu ukaranie wszystkich osób i podmiotów, przedstawicieli instytucji, którzy doprowadzili do tej katastrofy, a także wszystkich tych, którzy nie zareagowali w porę na tę sytuację, a mieli taki obowiązek nałożony prawem. Wędkarze są bardzo cierpliwi, my na pewno „wyłowimy” sprawcę i współodpowiedzialnych tej ekologicznej katastrofy – zapowiedział Polski Związek Wędkarski.

PZW zapowiedział ponadto walkę o odszkodowanie, które pozwoli pokryć koszty ponownego zarybienia Odry. Jego wysokość nie została jeszcze podana – zależeć będzie od ostatecznej skali strat oraz poziomu ewentualnego zanieczyszczenia środowiska.

Związek zarzucił Wodom Polskim, w których w styczniu powstał Departament Rybactwa, że „nic nie zrobił wokół katastrofy na Odrze”. Powinno to skończyć się „surowymi konsekwencjami za zaniechanie działań urzędniczych”. PZW przypomniał, że Wody Polskie pobierają opłaty wodno-ściekowe i wydają pozwolenia na zrzut odpadów i ścieków, w związku z czym powinny doskonale wiedzieć, kto i kiedy doprowadził do zanieczyszczenia Odry.

Związek wskazał także na inny problem: jesienią Okręgi PZW są zobowiązane do przeprowadzenia zarybień Odry, a za niewywiązanie się z tego obowiązku Wody Polskie mogą nałożyć kary. PZW nie widzi jednak sensu wpuszczania ryb do „skażonego ekosystemu” i oczekuje rozwiązania tego problemu.

Pierwsze martwe ryby w Odrze zostały zaobserwowane w okolicach Oławy pod koniec lipca. Zakaz wstępu do rzeki, ze względu na potencjalnie niebezpieczny wpływ kontaktu z wodą dla zdrowia, został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim 12 sierpnia. Cały czas trwa oczyszczanie rzeki z martwych ryb.

RadioZET.pl/Polski Związek Wędkarski/money.pl