Zamknij

Wakacje kredytowe w ogniu krytyki. Dla banków to za dużo, dla klientów za mało

30.05.2022 08:33
Krytyka wakacji kredytowych
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East news

Stopy procentowe dobiły do rekordowo wysokiego poziomu, co odbiło się po kieszeni kredytobiorców. Na pomoc ruszył rząd, który zaproponował wsparcie dla klientów banków. Sektor jasno daje do zrozumienia, że nie stać nas na taką pomoc, zaś sami beneficjenci są zdania, że rządowy pakiet to kropla w morzu potrzeb.

 Wakacje kredytowe to część rządowego pakietu wsparcia dla kredytobiorców, których raty od czasów pierwszej po pandemii podwyżki stóp procentowych poszybowały. Rząd chce, by banki zgodziły się na wakacje kredytowe. Klienci nie musieliby spłacać pożyczki przez cztery miesiące w bieżącym i przyszłym roku, zaś banki nie miałyby prawa doliczać za ten okres odsetek. Obydwie strony krytykują jednak ten pomysł. Dla jednych to za dużo, a dla innych za mało.

Wakacje kredytowe nie pomogą? Kropla w morzu potrzeb

Prezes Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak wskazał, że projekt umożliwiający skorzystanie z wakacji kredytowych jest dalece niewystarczający. Zdaniem kredytobiorców okres wakacji kredytowych jest za krótki, a pomysł dodatkowo mogą blokować banki. Zgodnie z projektem kredytobiorcy mogą zawiesić spłatę rat na 8 miesięcy (4 miesiące w bieżącym roku, 4 w przyszłym).

Przy kredycie wieloletnim, jakim jest kredyt hipoteczny, liczba rat, które można zawiesić, nie powinna być sztywno uregulowana, ale zależeć od długości trwania umowy 

Arkadiusz Szcześniak, Stop Bankowemu Bezprawiu

- Bo inna jest sytuacja, gdy kredytobiorca wziął kredyt na 10 lat i ma 120 rat do spłacenia, a inna gdy wziął go na 30 lat i ma 360 rat. Co więcej, taką możliwość kredytobiorcy powinni mieć przez cały czas trwania umowy, nie tylko do końca przyszłego roku - powiedział Szcześniak.

Co zamiast wakacji kredytowych? SBB zauważa, że kredytobiorcom bardziej przyda się „możliwość przekształcenia ich kredytów oprocentowanych nieuczciwym WIBOR-em na kredyt o stałym oprocentowaniu”. SBB obawia się ponadto, że banki zablokują rządowe wsparcie, podobnie jak krytykowały pomysł wakacji kredytowych wprowadzonych w czasie pandemii. Obawy te są uzasadnione, gdyż Związek Banków Polskich krytycznie zareagował na rządowe plany.

Banki zablokują wakacje kredytowe?

Banki mają zastrzeżenia dotyczące stopnia skomplikowania przepisów. Projekt przewiduje, że klienci będą mogli zawiesić spłatę w dowolnych dwóch miesiącach III i IV kwartału bieżącego roku oraz po jednym miesiącu w każdym z kwartałów 2023 roku. Sektor zauważa, że rządowy pomysł oznacza dodatkowe obowiązki związane z każdorazowym wyliczaniem rat kredytu.

Co więcej, rozwiązanie to jest powszechne. Z wakacji kredytowych skorzystać będzie mógł każdy, kto zadłużył się w złotówkach.

- Projekt przewidujący wakacje kredytowe bez warunków dochodowych, to zbyt duże obciążenie dla sektora bankowego, bo rząd znacząco nie doszacował liczby potencjalnych chętnych, jeśli nie będzie praktycznie żadnych warunków skorzystania - zauważył wiceprezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek.

Projekt ten jest niespójny z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego, który wskazywał, że wakacje kredytowe mają być instrumentem dla osób, które potrzebują pomocy, mają problem w spięciu budżetu domowego. Tymczasem zaproponowane w projekcie wakacje są dla każdego i to budzi nasze bardzo duże wątpliwości 

Tadeusz Białek, ZBP

 Sektor uważa, że umożliwienie zawieszenia spłaty rat niemalże każdemu kredytobiorcy to cios dla banków, których płynność może być wówczas zachwiana. - To oznacza gigantyczne obciążenie dla sektora bankowego, sięgające nawet 30 mld zł w przeciągu 2 lat - powiedział wiceprezes ZBP.

Przedstawiciel sektora bankowego zauważył ponadto, że wakacje kredytowe to czynnik proinflacyjny, który w walce z drożyzną może nie pomóc. - To działanie w kontrze do antyinflacyjnych działań Rady Polityki Pieniężnej, która podnosi stopy, by ograniczyć ilość pieniądza w gospodarce – podsumował przedstawiciel ZBP.

 RadioZET.pl/PAP

CMjBQLDAsUGw=