Ceny paliw na długi weekend. „Już na pewno” będzie niespodzianka
Spadki hurtowych cen paliw w kraju dają przestrzeń do co najmniej kilkunastogroszowych obniżek cen paliw na stacjach przed majowym weekendem - ocenili analitycy Refleksu. Zastrzegli przy tym, że proces ten może się jeszcze odwrócić, ale „już na pewno” paliwo nie podrożeje.
Ceny paliw po chwilowym spadku zaczęły znowu wzrastać, grożąc powrotem do rekordowych poziomów akurat przed wyjątkowo długą majówką. Na tydzień przed przedłużonym nawet do tygodnia weekendem hurtowe ceny benzyny i oleju napędowego zaczęły jednak spadać. Dalej to nadzieję na tańsze nawet o kilkanaście groszy na litrze zatankowanie przed wyjazdem na urlop.
Ceny paliw na majówkę. „Możliwe kilkunastogroszowe obniżki”
W podcaście „Biznes. Między wierszami” spytaliśmy głównego ekonomistę Orlenu, Adama Czyżewskiego, czy prawdziwe są zarzuty kierowców, że koncern „doi Polaków”. Ekspert wytłumaczył, że PKN jest „biorcą cen”, które wyznaczane są na poziomie światowym, i co prawda notuje rekordowe zyski, ale nie z własnej inicjatywy. Czyżewski odpowiedział także na pytanie o „cud nad dystrybutorami” i brak podwyżek na stacjach mimo podwyższenia stawki podatku VAT na paliwa.
„Z przeprowadzonego w tym tygodniu monitoringu cen na stacjach widać, że podwyżki cen benzyny wyhamowały, a obniżki cen diesla zaczęły się pogłębiać. Spadki hurtowych cen paliw na rynku krajowym odnotowane w tym tygodniu dają z kolei przestrzeń do co najmniej kilkunastogroszowych obniżek cen paliw na stacjach przed majowym weekendem” - ocenili w piątek analitycy Refleksu.
Jak zastrzegli, ostateczna głębokość obniżek cen na stacjach będzie zależała od tego, czy spadki cen paliw w hurcie utrzymają się przynajmniej przez pierwszą połowę kolejnego tygodnia. „W przypadku powrotu dynamicznych podwyżek na rynek hurtowy skala obniżek w detalu będzie ograniczona” - stwierdzili analitycy. Ocenili zarazem, że „już na pewno” kierowcy nie powinni zapłacić za paliwo więcej niż na koniec tego tygodnia. Ich zdaniem tańszy powinien być zarówno olej napędowy, jak i benzyny.
Eksperci Refleksu wskazali, że ten tydzień kończymy z cenami na średnim poziomie: benzyny bezołowiowej 95 – 6,80 zł/l (+0 gr/l), bezołowiowej 98 – 7,37 zł/l (-1 gr/l), oleju napędowego - 6,66 zł/l (-5 gr/l), autogazu - 3,08 zł/l (-1 gr/l).
„Ceny czerwcowej serii kontraktów na ropę Brent kończą tydzień blisko 5-dolarowym spadkiem. W piątek rano ropa Brent kosztowała niecałe 81 dol. za baryłkę i jest najtańsza od końca marca. Ceny rosyjskiej ropy Urals FOB Rotterdam spadły ponownie w okolice 55 dol. za baryłkę” - podali analitycy.
Analitycy podali, że zapasy diesla i oleju opałowego na europejskim rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) spadły kolejny tydzień z rzędu, ale ich poziom jest o 64 proc. wyższy niż przed rokiem. Dodali, że Francja zwiększyła import ON w związku z zakończeniem strajków pracowników sektora naftowego. Kraj ten pozostaje największym na świecie importerem diesla - podkreślono w komentarzu.
RadioZET.pl/Reflex/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET