Uwielbiana marka odzieżowa bankrutuje. Ponad tysiąc osób do zwolnienia

1 min. czytania
16.05.2024 09:27
Obserwuj nas na Google

Do sądu rejonowego w Düsseldorfie wpłynęły wnioski o ogłoszenie upadłości dla Esprit Europe GmbH z siedzibą w Ratingen i sześciu innych niemieckich spółek. Kłopoty firmy zaczęły się już kilka lat temu. Niestety, cięcie kosztów nie pomogło.

Esprit składa wniosek o upadłość
fot. Shutterstock

Esprit ogłasza bankructwo. Kolejna ofiara kryzysu gospodarczego w Niemczech

Esprit działa w około 40 krajach na całym świecie. W Europie działa 124 sklepów, większość w Niemczech.

O dramacie niemieckiego giganta pisze "Deutsche Welle". Jak donosi serwis, bankructwo nie jest zaskoczeniem, bo z problemami firma zmagała się od 2020 roku, kiedy przeszła ochronne postępowanie upadłościowe. Zwolniono wtedy jedną trzecią pracowników i zamknięto około 100 placówek. Niestety, rosnące koszty powodowały, że kryzys się pogłębiał, a ogłoszenie upadłości było jedynym możliwym rozwiązaniem.

– W ostatnich latach spółki zależne borykały się z niezwykle wysokimi kosztami wynikającymi z inflacji, stóp procentowych i cen energii oraz następstwami pandemii COVID-19 i konsekwencjami konfliktów międzynarodowych. Celem jest restrukturyzacja europejskiej działalności Esprit, która jest zarządzana głównie z Niemiec, oraz jej reorganizacja na przyszłość – ogłosiła firma w oficjalnym komunikacie.

Zgodnie z zapowiedzią firmę opuści jej dotychczasowy dyrektor zarządzający Man Yi Yip. Podjęto też pierwsze rozmowy z inwestorem finansowym, który jest zainteresowany marką. Spółka na razie będzie kontynuowała działalność, ale postępowanie upadłościowe obejmie aż ok. 1,5 tys. pracowników grupy w Niemczech.

Źródło: Radio ZET/dw.com

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET