Kredyt 0 proc. nie dla wszystkich. Minister zdradza w Radiu ZET szczegóły programu
- Prowadzimy bardzo szerokie konsultacje dot. mieszkalnictwa. Chcemy pokazać program, który składa się z 3 elementów, oddziaływujący na podaż i popyt: budownictwo społeczne i wsparcie dla kredytobiorców – odpowiada Gość Radia ZET Krzysztof Hetman, pytany o to, co z kredytem 0 proc., zapowiadanym w kampanii wyborczej przez Donalda Tuska.
Gość Radia ZET - Krzysztof Hetman
Kogo obejmie? - W elemencie dotyczącym wsparcia dla kredytobiorcy jest propozycja, by poziomem 0 proc. były objęte rodziny wielodzietne, posiadające co najmniej 3 dzieci, a także osoby słabiej usytuowane, które chcą partycypować w kosztach budownictwa społecznego, np. w towarzystwach budownictwa społecznego . Pozostali nie – tłumaczy w Radiu ZET minister rozwoju i technologii. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, dlaczego rząd nie zrealizuje obietnicy wyborczej, czyli kredyt 0 proc. dla wszystkich, polityk PSL odpowiada: - To jest „koalicja 15. października”. Hetman podkreśla, że były składane różne propozycje – PSL 1,5 proc., KO 0 proc., a Lewica chce budować mieszkania na wynajem – i teraz on w resorcie rozwoju stara się połączyć wszystkie postulaty. - Jestem przekonany, że nam się to uda – komentuje szef Ministerstwa Rozwoju.
Kiedy ruszy program „Mieszkanie na start”? - Liczę, że będzie to druga połowa tego roku – mówi Krzysztof Hetman. Gość Radia ZET tłumaczy, że to „cały proces”. - Musimy zakończyć konsultacje, które już finiszują, projekt przedłożyć do uzgodnień resortowych, a potem prace sejmowe – dodaje minister rozwoju i technologii.
Minister rozwoju o całkowitym embargu na towary z Ukrainy: Może nie będzie wyjścia. Biorę to pod uwagę. Musimy uratować rolników
- Popieram protesty rolników i blokowanie dróg? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Popieram protesty rolników – tak. Protestują w słusznej sprawie. Są zdesperowani i rozumiem, że wyjechali na drogi – odpowiada Krzysztof Hetman.
Decyzję rolników popiera 61 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
- Mają prawo do protestu, mają prawo wyrażać go w różny sposób. Są w bardzo trudnej sytuacji. Koszty produkcji rolniczej poszły gigantycznie w górę, a opłacalność rolnictwa spadła dramatycznie – komentuje minister rozwoju i technologii. Dopytywany przez prowadzącego o wprowadzenie całkowitego embarga na towary rolne z Ukrainy, o co apeluje PiS do rządu, Gość Radia ZET zapowiada: - Może nie będzie wyjścia i trzeba będzie wprowadzić takie embargo. - Biorę pod uwagę to ja i moje środowisko polityczne, jakim jest PSL – przyznaje polityk ludowców. Minister tłumaczy, że co prawda jest to miecz obosieczny, ponieważ patrząc na liczby bezwzględne – wymiana handlowa między Polską, a Ukrainą opłaca się bardziej Polsce, ale jednak dodaje: - Musimy jakieś podjąć działania, by uratować rolników, którzy są dramatycznej sytuacji.
Krzysztof Hetman wyjaśnia, że sytuacja będzie inna, jeśli Komisja Europejska „znajdzie ok. 4 mld euro na zdjęcie z rynku w całej UE 20 mln ton nadwyżki, które zalegają w magazynach: pszenicy, kukurydzy i rzepaku”. - Musi zapłacić za to i zapłacić za transport i wywieźć to do głodującej Afryki. Tylko w tej sposób jesteśmy w stanie uratować sytuację – uważa Gość Radia ZET.
Minister: Radziłbym przyjaciołom z Ukrainy więcej wrażliwości
Dopytywany o prezydenta Zełenskiego, który krytycznie wypowiada się na temat protestu polskich rolników, minister rozwoju odpowiada, że to nie jest pierwszy raz i dodaje: - Radziłbym przyjaciołom z Ukrainy więcej wrażliwości, także na sprawy nie tylko polskich rolników. Polityk PSL zapewnia, że rozumie emocje prezydenta kraju, który jest w stanie wojny, ale zaznacza kolejny raz, że polscy rolnicy są w dramatycznej sytuacji, a ich protest nie ma nic wspólnego z polityką. – To nie jest sytuacja normalna i zwyczajna. Rolnicy powinni móc normalnie pracować, a nie blokować drogi i stać na przejściach granicznych – zapewnia Krzysztof Hetman. - Biorąc pod uwagę całokształt naszych stosunków, tego, jak wspieramy Ukrainę od pierwszego dnia, byłbym ostrożny w wypowiadaniu takich opinii. Tu nie chodzi o politykę – dodaje w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Minister rozwoju o 35-godzinnym tygodniu pracy: Ciekawy trend
- W rządzie Donalda Tuska jest za dużo ministrów? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Nie – ocenia Krzysztof Hetman.
- Polskę stać na 35-godzinny tydzień pracy? – pyta prowadzący.
- Trzeba byłoby dokonać bardzo dokładnej analizy. Bardzo ciekawy trend, ćwiczony w innych państwach UE. Są bardzo pozytywne podobno efekty – komentuje minister rozwoju.
- Prof. Nowak ma rację – Kaczyński powinien odejść? – pyta Rymanowski.
- Już dawno, tak – uważa Hetman.
Kiedy wakacje od ZUS? Minister rozwoju: Chcemy, żeby w drugiej połowie tego roku
- „Dobrowolny ZUS” czy „wakacje od ZUS” – to [nazwa – red.] nie ma znaczenia. Chodziło o to, by pomóc samozatrudnionym, by mogli zawiesić składkę. Projekt został przygotowany, dziś jest projekt ustawy, w uzgodnieniach międzyresortowych. Mam nadzieję, że w marcu zostanie przekazany do prac sejmowych. Obietnica jest realizowana – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Hetman, w internetowej części programu. Kiedy wejdzie w życie? - Chcemy, żeby jeszcze w tym roku samozatrudnieni, mikroprzedsiębiorcy mogli z tego rozwiązania skorzystać, w drugiej połowie tego roku – odpowiada minister rozwoju. Lipiec, sierpień, wrzesień? - Może troszkę później. ZUS musi się przygotować od strony technicznej, systemowo, banki też – tłumaczy gość Bogdana Rymanowskiego.
„Jeden program nie spowoduje, że ceny przestaną rosnąć. Singiel lub para 1,5 proc.”
- Nie chcemy robić tego programu pod wybory, tylko chcemy go zrobić dla ludzi. Trzeba bardzo dobrze go przygotować, by uniknąć wzrostu ceny mieszkań – zapewnia Krzysztof Hetman. Jego zdaniem ważne, by wprowadzić limity dochodów, „by nie każdy mógł sięgnąć po takie dopłaty, jeśli jest w stanie wziąć kredyt na normalnych warunkach”. - Jak pokazują analizy, ogromna część tych, którzy skorzystali z kredytu 2 proc., mogła wziąć kredyt na normalnych warunkach – przytacza szef resortu rozwoju. „Mieszkanie na start” i limity dochodowe? – Liczymy to bardzo dokładnie. Program ma być 2-letni. Zapewniam, że bardzo mocno chcemy postawić na pomoc dla rodzin, których nie stać na mieszkanie. Chcemy go nakierować przede wszystkim na rodziny z dziećmi – tłumaczy Gość Radia ZET. Minister dodaje, że rząd stawia także na budownictwo społeczne. - Przygotowujemy kolejny projekt ustawy dot. zwiększenia budowy mieszkań społecznych przez samorządy, TBS, spółdzielnie – mówi Krzysztof Hetman. Jak będzie wyglądało oprocentowanie? - Singiel i para 1,5 proc., a następnie oprocentowanie zależne od liczby dzieci w gospodarstwie domowym – precyzuje minister i dodaje, że np. z dwójką dzieci kredyt będzie na poziomie 0,5 proc. - A ktoś, kto ma 3 dzieci może także wystąpić o kredyt na drugie mieszkanie, jeśli miał pierwsze – zapowiada w Radiu ZET Krzysztof Hetman.
Zdaniem ministra rozwoju i technologii „jednym programem nie rozwiąże się problemów mieszkalnictwa i jeden program nie spowoduje, że ceny przestaną rosnąć”. - Będzie bardzo dużo różnych propozycji, związanych z kwestiami rynku podaży, także, jeśli chodzi o uwalnianie gruntów – w zasobach państwa, gmin, ale i prywatnych – mówi Gość Radia ZET.
Krzysztof Hetman: PiS wyzywało mnie od zdrajcy narodowego, kłamcy, byłem zaprzańcem i targowicą
- Strategiczny plan dot. wspólnej polityki rolnej UE liczy 1478 stron. Zbiór zasad i wymagań. To paranoja – mówi minister rozwoju i technologii, w internetowej części programu. Były europoseł zapewnia, że starał się reagować w PE, ale… - Wyzywano mnie od zdrajcy narodowego, kłamcy, byłem zaprzańcem i targowicą. Tak byłem traktowany. Robili to politycy PiS – opisuje Krzysztof Hetman. - Jak mówiłem o tym, że podstawowa płatność do hektara dla rolników po 1.01.2023 spadnie ze 170 euro do 117 euro, byłem nazywany kłamcą i siewcą wrogiej, zachodniej propagandy zgniłego zachodu – dodaje polityk PSL. Zaznacza, że właśnie jego prognozy okazały się prawdą i dlatego dziś rolnicy protestują na drogach.
Inwigilowanie szefa Bezpartyjnych Samorządowców? - To jest najbardziej porażające, że wchodzi się do kogoś do domu, kiedy są w nim w nocy domownicy, śpią… Nie wyobrażam sobie, by do mojego domu, gdzie są moje córki, ktoś wchodził, by zakładać podsłuchy – komentuje Krzysztof Hetman doniesienia Onetu. - Jestem tym przerażony. Powinna być jakaś granica pomiędzy przestępcami, a pracownikami polskich służb., Podejrzewam, że to czubek góry lodowej – dodaje polityk PSL.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET