"Superresorty" i niespodzianki? Wicepremier ujawnia termin i szczegóły rekonstrukcji rządu
- Myślę, że rekonstrukcja rządu będzie w środę i czwartek. Na dwa dni, bo trzeba raz, że ogłosić, a dwa konstytucyjnie przeprowadzić i powołać ministrów przez prezydenta - mówił w Radiu ZET Krzysztof Gawkowski. Wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy ujawnił też niektóre szczegół dotyczące zmian w rządzie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany planowane są w gabinecie Donalda Tuska.
- Dlaczego spotkanie liderów jest potrzebne przed ogłoszeniem rekonstrukcji.
- Co oznacza utworzenie dwóch superresortów w rządzie.
- Które funkcje ministerialne mogą zniknąć lub zmienić rangę.
Krzysztof Gawkowski o rekonstrukcji rządu
Krzysztof Gawkowski w poniedziałkowej rozmowie z Radiem ZET wypowiedział się na temat zaplanowanej na ten tydzień rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. - Wszystko jest dopięte, jeśli chodzi o to, jak mają wyglądać resorty - powiedział wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy.
Zdradził też, że jeszcze w poniedziałek wieczorem ma się odbyć jeszcze jedno spotkanie liderów "w sprawie tego, jak ma wyglądać format ogłoszenia zmian w rządzie". Ocenił, że "muszą się pojawić liderzy, by dogadać, żeby to było sprawnie ogłoszone i zakomunikowane, są ministrowanie z różnych partii. Nie może być tylko komunikatu na stronie KPRM".
A jakie konkretnie zmiany szykują się w gabinecie Tuska? - Myślę, że część ministrów bez teki zakończy swoją misję, część będzie pewnie przesunięta do ranki sekretarzy stanu w ministerstwach, będą zmiany personalne w niektórych resortach, a część będzie połączona - mówił. Wspomniał także o "zaskoczeniach", które "zawsze mają miejsce". Pytany przez Beatę Lubecką, czy pojawi się ktoś "spoza polityk", gość Radia ZET odparł, że "raczej chodzi o to, kto nie będzie ministrem".
Dopytywany, czy prawdą jest, że utworzone zostaną dwa "superresorty", Gawkowski potwierdził. - Powstanie jeden bardzo duży, będzie odpowiedzialny za sprawy gospodarcze, a drugi za spraw ważne na dziś dla kraju, to energetyka na pewno - wymienił wicepremier. Zaprzeczył jednocześnie, jakoby rząd miał zostać "odchudzony o połowę".
- Zmniejszenie rządu? Będzie zmniejszone, ale nie o połowę. Dokładnie premier o tym powie ja też nie jestem dzisiaj upoważniony żebym powiedział, zmiana będzie, będzie widoczna pewnie będą też zaskoczenia, ale też nie jestem od tego żebym dzisiaj operował o zaskoczeniach bo premier jest szefem tego rządu - tłumaczył.
Zdradził, że “zaskoczenia personalne zawsze są. Bardziej chodzi mi o to, kto może nie być ministrem, niż kto może być”.
Lewica dostanie mieszkalnictwo tak jak chciała? Ocenił, że “Lewica dzisiaj odpowiada za mieszkalnictwo. Tomasz Lewandowski odpowiada za mieszkalnictwo w resorcie rozwoju”.
- Jeżeli chodzi o nowy resort, to nie sądzę, że on powstanie. Myślę, że będzie włączony w jakąś część innego resortu - dodał.
Dodał, że “dzisiaj na pewno Donald Tusk zostaje premierem i w tej sprawie się nie zmienia”.
- Lewica popiera premiera, bo jest szefem dużej partii koalicyjnej, największej w tym rozdaniu, więc w tej sprawie nic się nie wydarzy. A co będzie za dwa lata, to czas pokaże - mówił.
Podatek cyfrowy w Polsce. Gawkowski w Radiu ZET: Nie boję się USA
- Chciałbym, żeby obowiązywał w 26, najpóźniej w 27 roku, czyli na zakończenie tej misji naszej rządowej, ale na pewno w tych najbliższych tygodniach zostanie przedstawiona koncepcja. Zleciliśmy analizy, o których mówiłem kilka miesięcy temu - przekazał Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy w “Gościu Radia ZET”.
-Teraz chcę zrobić takie duże spotkanie, na którym będą zwolennicy i przeciwnicy podatku cyfrowego, przekazać to co udało się też ustalić, jeżeli chodzi o wpływy ewentualne do budżetu, bo podatek cyfrowy to jest nic innego jak wyrównywanie szans - twierdził.
Informował, że “polscy podatnicy płacą tyle samo, co podatnicy w innych państwach, a w Europie w kilkunastu państwach już podatek cyfrowy obowiązuje. W Polsce wielkie korporacje płacą mniej niż polskie”.
- Na przykładzie jednej wielkiej polskiej platformy, nie wymieniającej jej nazwy, płaci więcej podatku niż dwie wielkie platformy, które w Polsce płacą mniejszy podatek mając większe obroty - tłumaczył.
Przyznał jednak, że “według mnie raczej od 2027” byłby podatek cyfrowy. - Dlatego, że trzeba go przeprocedować nie tylko przez resort cyfryzacji. Od tego zaczynamy, ale jeszcze jest zgoda Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, Ministerstwo Finansów - mówił.
- Oceniam, że jest szansa, że go wprowadzimy w Polsce, bo jeżeli jest w Austrii, we Francji, poza Unią Wielkiej Brytanii, jest w Hiszpanii, już w Unii, to i w Polsce może - stwierdził.
Jednak Komisja Europejska się z tego wycofała. - No wycofała się, akurat nie dziwi mnie to, myślę, że trochę się przestraszyła - powiedział Gawkowski.- Nie przestraszyłem się administracji amerykańskiej, bo czas, kiedy w Polsce pisano prawo obcymi językami i mieliśmy jakąś kolonią poddaną, mówię oczywiście o czasach zaborów, no to już to nie funkcjonuje, a przypominam sobie, że pisanie w Polsce prawa innym językiem skończyło się właśnie rozbiorami - podsumował.
- Cały czas oscylujemy w granicach między 3 a 6% w zależności od tego, jakie są analizy. Nie sądzę, żeby to było nic poza te ramy wychodzące. To są miliardy złotych do budżetu - powiedział.
Gawkowski w Radiu ZET: Polska z protestem do KE o ukaranie X za wypowiedzi Groka
- Najbardziej zabolało mnie to, że sztuczna inteligencja, nie mówię o tym, co działo się na Groku, czyli na X i jego modelu językowym, że sztuczna inteligencja prowadziła narrację z mową nienawiści. I to mi się nie podobało najbardziej - stwierdził Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy w “Gościu Radia ZET”.
Tłumaczył, że “przygotowujemy modele językowe, oparte na algorytmach, czyli są jakoś zaprogramowane. Możemy tam wprowadzić pewne zasady. Są takie algorytmy, są takie modele jak polski PLLuM, jak polski Bielik, w których nie doświadczysz tego, że ktoś się będzie obrażał, jak wpisujesz nawet złe pytania, to ci odpowie, że to jest niegrzeczne”.
- Można to zrobić tak, żeby postawić tamę. A Musk i X zdjęli tamę. Powiedzieli tak: "Rób co chcesz" - uznał. - Ja uważam, że to jest granica. Sztuczna inteligencja będzie zmieniała nasze życie, już to robi. Będzie dokonywała wielkiego też przeobrażenia społecznego. To co się będzie działo, jeżeli chodzi o pracę, wykorzystywanie jej w ochronie zdrowia, w różnych elementach. Będzie bardzo duże i albo będziemy mieli czerwony przycisk i będziemy mogli powiedzieć, że na to się nie zgadzamy, na to się zgadzamy, to doprowadzimy do sytuacji, w której sztuczna inteligencja już nie będzie do wyłączenia. Ja się na to nie godzę - wyjaśniał.
Przekazał, że “Polska jako jedyna wniosła protest do Komisji Europejskiej, trwa postępowanie o wielomilionowe ukaranie X i w tej sprawie będę zdeterminowany. Rozmawiałem zresztą z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej. Powiedziałem, że Polska się nie cofnie z tego, bez względu jakie są dzisiaj konsekwencje amerykańsko-europejskie”.
- Jeżeli chodzi o platformę X. Teraz nie będziemy wyłączać, ale gdyby się wydarzyło w przyszłości coś, co na przykład uwolni model językowy, który będzie niszczył polską demokrację - dodał.
Wskazał, że “jeżeli by się okazało, że ten czy inny model językowy oszaleje, to powinniśmy go wyłączyć. Jeżeli go nie wyłączymy, a platforma by tego nie zastosowała, to wyłączymy platformę. Ale póki co nie będziemy jej wyłączać”.
W minionych dniach asystent sztucznej inteligencji dostępny dla użytkowników portalu X, nazywany Grok, publikował treści obrażające polskich polityków i ich działania. Asystent robił to zgodnie ze swą zasadą działania, czyli po zadaniu pytania lub wydaniu polecenia przez użytkownika.
Sztuczna inteligencja w mObywatelu? Gawkowski w Radiu ZET: Tak, jeszcze w tym roku
- mObywatel stanie się AIObywatelem. W tym roku chcemy, żeby model polski, model językowy PLLuM stał się asystentem osobistym w mObywatelu - zapowiedział Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji z Nowej Lewicy w “Gościu Radia ZET”.
- To pomoże szybko zorientować się, jakie procedury wdrożyć albo gdzie sięgnąć, jeżeli chcemy załatwić jakieś sprawy, to bo może na przykład dowiedzieć się nam, na jakim etapie jest nasza sprawa - dodał.
Wskazał, że “to jest coś, co też rekomendujemy samorządom, bo jak będzie większa synergia i więcej modeli językowych będzie w samorządach i będzie można na przykład używać na ich stronach, to szybciej będziemy załatwiać sprawy w samorządzie”.
- Naprawdę, te polskie modele językowe są świetnie oceniane. Bielik również bardzo dobry, wielka społeczność, która nad nim pracuje, dzisiaj współpracujący na świecie z wielkimi korporacjami - informował.
Przekazał, że “PLLuM, który będzie implementowany do mObywatela. To są wielkie zmiany, które zrobiliśmy”.
Aktualizacja “myślę, że do grudnia”. - Chciałbym, żeby na gwiazdkę ten prezent w mObywatelu był - podsumował.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET