Marcin Kierwiński: Degrengolada pisowska. Niech się martwią, który pójdzie siedzieć
Marcin Kierwiński: - Degrengolada pisowska, niech się martwią, który z nich pójdzie siedzieć. - Na miejscu Morawieckiego zająłbym się szukaniem dobrych adwokatów - dodaje minister.
Gość Radia ZET Marcin Kierwiński
- To wręcz obowiązek policji, by doprowadzić osobę, która uchyla się przed swoimi obowiązkami – mówi Gość Radia ZET Marcin Kierwiński, pytany o zatrzymanie przez policję byłego szefa ABW i doprowadzenie go przed komisję ds. Pegasusa. - To jest wstyd dla PiS, że ktoś, kto był szefem ABW ucieka przed swoimi obowiązkami. To degrengolada pisowska – dodaje sekretarz generalny PO. Polityk zaznacza Pogonowski 3 razy nie stawił się na komisji, a jest to „były szef ABW, aktualny członek zarządu NBP, człowiek, który żyje z państwowych pieniędzy i ma obowiązek realizować polskie prawo”. - Czy wyobraża pan sobie, że w USA szef wywiadu, szef służby specjalnej nie stawia się, jak jest wezwany na senacką komisję?! To coś niewiarygodnego – ocenia Gość Radia ZET i dodaje, że „ten człowiek powinien po czymś takim zniknąć z życia publicznego”.
„To trybunał kucharki pana Kaczyńskiego”
Dopytywany o TK, który orzekł, że komisja ds. Pegasusa działa nielegalnie, Marcin Kierwiński odpowiada, że „to nie jest TK. To trybunał pani Przyłębskiej, kucharki pana Kaczyńskiego”. - Nazwijmy sprawy po imieniu. Zasiadają tam osoby, które nie mają do tego prawa. To są fakty i nie dyskutujmy z faktami – komentuje polityk PO. Jego zdaniem PiS powinno się martwić tym, „który z nich pójdzie siedzieć za to, co wyprawiali przez ostatnich 8 lat”. - Raczej wielu z nich ma albo toczące się postępowania, albo zarzuty – mówi minister Kierwiński.
Marcin Kierwiński odpowiada: Rafał Trzaskowski ma ważniejsze rzeczy, niż bieganie z Nawrockim
Pytany o bieg zorganizowany przez Karola Nawrockiego i zapowiedź, że premier albo prezydent Warszawy mogą dołączyć, Gość Radia ZET odpowiada: - Dlatego, że pan Nawrocki ociepla swój wizerunek, to dlatego Rafał Trzaskowski miałby biegać? - Nie. Rafał Trzaskowski zajmuje się zarządzaniem Warszawą, swoją kampanią i ma ważniejsze rzeczy, niż bieganie z Nawrockim – podkreśla Marcin Kierwiński. Premier „goni” do roboty? - Premier wszystkich ministrów goni. To człowiek, który zawsze chce, żeby było szybciej, więcej, bardziej intensywnie – komentuje minister.
Gość Radia ZET o odbudowie po powodzi: Mam czyste sumienie. Oczekuję, żeby pani Biejat sprawdziła, jak wygląda sytuacja
- Czy rząd poradził sobie z usuwaniem skutków powodzi? – pyta Bogdan Rymanowski.
- To proces, który będzie jeszcze trwał przez wiele miesięcy. Robimy wszystko, by pieniądze trafiały do ludzi i odbudowa ruszyła z kopyta – komentuje pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi.
Aż 65 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że rząd nie poradził sobie w tej sprawie.
- Mam czyste sumienie, że robię wszystko, by jak najszybciej wróciła normalność na zalane tereny. Tak, mam tu czyste sumienie – mówi minister Kierwiński. Dopytywany o słowa Magdaleny Biejat, która w „Gościu Radia ZET” mówiła o tym, by Marcin Kierwiński wziął się do roboty, minister odpowiada: - A ja oczekuję, żeby pani Biejat sprawdziła, jak wygląda sytuacja, bo warto mówić na temat, na który ma się jakieś pojęcie. Minister na terenach popowodziowych? - Każdy tydzień to minimum 2, a często 3 lub 4 dni – komentuje Marcin Kierwiński. - Przy skali tej tragedii ja sobie zdawałem sprawę, jak wracałem z Brukseli, że będzie bardzo wiele osób niezadowolonych, bo nie ma takich pieniędzy, które odbudowałyby życie tych ludzi. Każdego dnia musimy zrobić wszystko, by tym ludziom ułatwić powrót do normalności – zapewnia Gość Radia ZET zaznaczając, że „2,6 mld złotych do dziś zaangażowane ze środków rządowych na pomoc tym ludziom”.
„Na miejscu pana Morawieckiego zająłbym się szukaniem jakichś dobrych adwokatów”
Mateusz Morawiecki krytykuje rząd? - Pan Morawiecki – już jedyne, co mu pozostało to czekanie na to, jak jego najbliżsi współpracownicy będą odpowiadać przed prokuratorem. Dziś kolejna informacja, okazuje się, że ok. 70 mln z BGK na jakąś kampanię reklamową mogło trafić w ręce ludzi związanych z panem Morawieckim. Na miejscu pana Morawieckiego zająłbym się szukaniem jakichś dobrych adwokatów – mówi Gość Radia ZET Marcin Kierwiński.
Polska może dostać dodatkowe 150 mln euro po powodzi. Minister: Perspektywa 2-3 miesięcy
Ile pieniędzy Polska dostała od UE na pomoc powodzianom? - Przewodnicząca von der Leyen zapowiedziała 5 mld euro i te pieniądze w ramach alokacji są przesuwane na cele powodziowe. Pieniądze z Funduszu Solidarności? Wniosek został złożony w piątek – mówi pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Marcin Kierwiński zaznacza, że Polska złożyła wniosek „w terminie”, czyli w ostatni piątek. - Chcielibyśmy, żeby wniosek był dobrze uzasadniony, bo szybciej trafią pieniądze. Termin był do 4 grudnia – wyjaśnia polityk. Na jaką kwotę możemy liczyć? - Myślę, że to będzie ok. 150 mln euro – mówi minister i dodaje, że jest to „perspektywa 2-3 miesięcy”.
- Zastosowaliśmy system, który obowiązuje od 1997 roku – system wypłaty poprzez ośrodki pomocy społecznej. To są zwykle małe samorządy i rzeczywiście był moment, że się nie wyrabiały z wypłatami. Dlatego ponad 2 tygodnie temu zaczęliśmy pracować nad systemem zaliczkowym – tłumaczy pełnomocnik rządu.
Marcin Kierwiński o pieniądzach na kampanię: Pod 30 mln plus środki z wpłat indywidualnych
Pytany z kolei o to, ile KO wyda na kampanię Rafała Trzaskowskiego, sekretarz generalny PO odpowiada, że „będzie kosztowała tyle, na ile pozwalają limity – to jest ponad 20 mln, pod 30 mln złotych”. - Pewnie będą też środki pochodzące z wpłat osób indywidualnych – dodaje Gość Radia ZET.
- Czytałem oświadczenie pana marszałka i wierzę mu w 100 proc. choć uważam, że jego pierwsza reakcja była zbyt emocjonalna. Nieuprawione insynuacje. Ta reakcja zbyt emocjonalna jak na polityka – mówi polityk PO, pytany o Szymona Hołownię i Collegium Humanum. Choć dodaje: - Kolejne jego wypowiedzi pokazywały, że też studził temperaturę wypowiedzi.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET