Mastalerek o pozycji Kaczyńskiego: Najsłabsza w historii. Morawiecki zastąpi PiS
Były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy Marcin Mastalerek o pozycji prezesa Kaczyńskiego: - Najsłabsza w historii. Mateusz Morawiecki i jego partia? Zastąpi PiS - ocenia były polityk tej partii.. Zbigniew Ziobro w USA? - To nie ja. To praca zbiorowa - zaznacza Gość Radia ZET.
Marcin Mastalerek w Gościu Radia ZET
- Nigdy nie rozmawiałem ze Zbigniewem Ziobro, nie znam Zbigniewa Ziobro. Kiedy zostałem parlamentarzystą w 2011, to odchodził z PiS. Minęliśmy się. Nigdy nie mieliśmy kontaktu – zapewnia w Radiu ZET były szef gabinetu prezydenta Dudy, pytany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy to on pomógł Zbigniewowi Ziobrze dostać się do USA. - To nie byłem ja. Wiem, że to była praca zbiorowa. Wiele osób o to zabiegało. Raczej to była zbiorowa presja – dodaje Marcin Mastalerek.
Choć, zdaniem Gościa Radia ZET, ta sprawa szkodzi byłemu ministrowi sprawiedliwości. - Nie ma szansy na dziś powrotu do dużej polityki. Osobiście, politycznie dużo lepszy byłby areszt, później wyjście i rola męczennika – ocenia Marcin Mastalerek.
Mastalerek o PiS: Niewiele z tej partii zostanie
- Prezes Kaczyński ma dziś najsłabszą pozycję w historii całego PiS. Dzieje się to na naszych oczach. Dlatego PiS, zamiast zajmować się poważnymi sprawami, zajmuje się gaszeniem konfliktów, które prezes wcześniej sam wywołał – ocenia były polityk Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem Gościa Radia ZET „jeśli prezes da wypchnąć Mateusza Morawieckiego z PiS, czyli znów pozbędą się najzdolniejszych ludzi, to z partii, którą zakładał prezydent Lech Kaczyński w perspektywie 10 lat niewiele zostanie”. Dodatkowo, zdaniem Marcina Mastalerka, jeśli były premier założy własną partię, to „przy tej degradacji siły prezesa Kaczyńskiego, gdyby premier Morawiecki został wypchnięty z PiS, to w perspektywie kilku lat zastąpi PiS”. Były polityk Prawa i Sprawiedliwości uważa, że Jarosław Kaczyński ma 2 wyjścia – albo wypchnąć Mateusza Morawieckiego z PiS, albo pozwolić mu zostać i oddać mu partię.
Wypychanie USA z Polski? Marcin Mastalerek z pretensjami do PiS
Gość Radia ZET ocenia, że opozycja bardziej jest zainteresowana tym, co będzie po Jarosławie Kaczyńskim niż tym, że „Donald Tusk prowadzi grę pod federalizację Europy, wypycha USA stąd”. - Premier co innego mówi na użytek mediów europejskich, a co innego w Polsce. Dziwię się, że nikt nie konfrontuje tych słów i nie robi tego największa partia opozycyjna, czyli PiS. To do nich mam największe pretensje, nie pokazują niekonsekwencji, nie potrafią tego atrakcyjnie zrobić – komentuje były szef gabinetu prezydenta Dudy.
Zdaniem Marcina Mastalerka, dziś w Europie i na świecie widzimy grę o to, czym będzie UE i NATO w przyszłości. - Wydaje mi się, że premier Tusk prowadzi własną grę, żeby UE była jak najbardziej sfederalizowana – ocenia były polityk. Jego zdaniem polski premier „robi wszystko, żeby wypchnąć USA z Europy”. - Pięknie się uśmiecha i wszystko ładnie mówi tylko robi zupełnie co innego. Wszystkie jego działania prowadzą do wypychania USA z Europy – uważa Gość Radia ZET u przypomina, że kiedy prezydent proponował, że całe NATO powinno wydawać 5 proc. PKB na obronność, to premier Tusk się śmiał.
Mastalerek: Glapiński stanie przed TS
Pytany w „krótkiej piłce” o to, czy Adam Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu, Marcin Mastalerek ocenia, że tak. Tak? - Robił wiele podczas swojej kadencji publicystycznymi wypowiedziami, żeby dać argumenty do postawienia go przed TS. Donald Tusk wykorzysta to do gry politycznej – uważa były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy.
Mastalerek: Kaczyński zrobił Tuskowi najlepszy prezent – Czarnek i jego milutka twarzyczka
- PiS wygra wybory, jeśli wróci do pomysłu z kampanii prezydenckiej – referendum nad rządem Donalda Tuska. Dziś blokuje je kandydatura min. Czarnka. Jego milutka twarzyczka dostarcza mediom tak dużo kontentu, że niemożliwe jest rozliczanie rządu Donalda Tuska – uważa były polityk PiS Marcin Mastalerek, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Milutka twarzyczka? - Bardzo milutka twarzyczka. Każda jego wypowiedź to odciąganie od rozliczania rządu Donalda Tuska – tłumaczy były szef gabinetu prezydenta Dudy. Jego zdaniem „prezes Kaczyński zrobił najlepszy prezent premierowi Tuskowi i dzięki prezesowi Donald Tusk w 2027 roku nie będzie musiał się rozliczać ze swoich rządów tylko będzie straszył Czarnkiem, Braunem itd.”. Mastalerek podkreśla, że kandydat PiS był najbardziej niepopularnym ministrem w rządzie Morawieckiego i wystawiając go, prezes popełnił błąd. Jego zdaniem w ogóle nie trzeba było wystawiać kandydata na premiera.
„Będzie tylko gorzej. Może być wielki chaos w Polsce”
Jak idzie zbieranie podpisów pod referendum ws. zmiany konstytucji? - Jesienią pokażemy pytania referendalne. Dziś rozmawiamy z różnymi ludźmi na temat pytań, rozmawiamy z samorządowcami – mówi Marcin Mastalerek. Jego zdaniem „warto wrócić do pomysłu prezydenta Dudy z 2017 roku, gdzie chciał, by w 2018 Polacy zdecydowali czy ma być system prezydencki, czy kanclerski”. Były szef gabinetu Andrzeja Dudy ocenia, że „będzie już tylko gorzej”. - Po 2027 roku może być w Polsce wielki chaos. Mamy rozdrobnienie na prawicy, która liczy na przejęcie władzy. Ten system się nie sprawdza. My nawet nie mamy ambasadorów – zaznacza Gość Radia ZET. Marcin Mastalerek dodaje, że o pomyśle referendum rozmawiał z prezydentem Dudą, jeszcze kiedy obaj urzędowali w Pałacu Prezydenckim. - Uważał to za bardzo dobry pomysł. Będę go zachęcał, żeby w jakiś sposób pomógł - zapowiada Mastalerek. - Jeśli uda się zebrać te podpisy to może w 2027 roku, a może później będzie wywołana debata i może to do czegoś doprowadzi. System kanclerski lub prezydencki w Polsce – mielibyśmy jeden głos ws. Ameryki, a politycy byliby z niego rozliczani – ocenia Gość Radia ZET.
Pytany o Szymona Hołownię, Marcin Mastalerek przyznaje, że ma z nim problem. - Osobiście bardzo go lubiłem. Kiedy ostrzegałem go, że skończy jak przystawka, będzie zjedzony, to on się obruszał i miał do mnie pretensje. Skończył, jak miał skończyć. To jego koniec – mówi były szef gabinetu prezydenta Dudy.
Co słychać u Andrzeja Dudy? - Jest politykiem spełnionym – 2 kadencje. Mamy kontakt. Dla polityków PiS czy Zjednoczonej Prawicy – to w ich interesie jest to, żeby zabiegać o zaangażowanie prezydenta Dudy. Wydaje mi się, że zabiegają – ocenia były prezydencki minister zaznaczając, że były prezydent jest „bardzo aktywny, jest zapraszany przez samorządowców”. - Zaangażował się trochę w sprawy biznesowe, trochę międzynarodowe, udziela wielu wykładów – wylicza były szef gabinetu Andrzeja Dudy. Choć przyznaje, że mamy teraz 2 rzeczywistości – „bardzo aktywny, były prezydent, który spełnia się po kadencji, a druga to rzeczywistość zazdrośników, którzy rozpowiadają, że chciałby robić inne rzeczy”.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET