Mariusz Błaszczak o krytyce rządu: Żeby go zmobilizować. Słowa premiera dowodem arogancji

5 min. czytania
16.09.2024 07:30
Obserwuj nas na Google

Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS oraz były wicepremier i minister obrony narodowej ocenia, że słowa premiera zdemobilizowały ludzi. Dariusz Klimczak zapowiada z kolei, że rząd prawdopodobnie dziś przyjmie rozporządzenie o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej.

Mariusz Błaszczak
fot. RadioZET

Mariusz Błaszczak oraz Dariusz Klimczak w Gościu Radia ZET

Minister infrastruktury w Radiu ZET o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej: Najprawdopodobniej dziś rozporządzenie. Sytuacja jest bardzo dynamiczna

Kiedy wprowadzenie stanu klęski żywiołowej? Czy na dzisiejszym posiedzeniu rządu? - Najprawdopodobniej tak [dziś – red.] zostanie przyjęte rozporządzenie Rady Ministrów – zapowiada w Radiu ZET minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o pieniądze z UE dla Polski, Gość Radia ZET zapowiada: - Będziemy robić wszystko, by uzyskać pomoc, liczymy na KE, naszych przedstawicieli i to będzie pierwszy sprawdzian dla nowych urzędników. Klimczak zaznacza, że rząd zrobi wszystko, by skorzystać ze wszystkich dostępnych środków wewnętrznych, ale i zewnętrznych, „by jak najszybciej odbudować infrastrukturę i przywrócić normalność”.

Najgorsze już minęło? - Jestem osobą twardo stąpającą po ziemi. Nie chcę nikogo ani pocieszać, ani straszyć. Sytuacja jest dynamiczna – przyznaje polityk koalicji rządzącej, który obserwuje sytuację powodziową. - Dziś nad ranem komunikowałem się z wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem. Poinformował mnie, że bardzo wiele osób zostało ewakuowanych, m.in. z gminy wiejskiej Kłodzko – opisuje minister. Dariusz Klimczak dodaje również, że także Wrocław przygotowuje się do sytuacji zagrożenia powodziowego. - Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Mamy do czynienia z żywą naturą, kataklizmem, który zawsze jest nieobliczalny – podkreśla minister infrastruktury.

Zalane drogi oraz tory? - Przygotowaliśmy wiele zespołów awaryjnego oczyszczania torów, specjalne zespoły kryzysowe – w Sosnowcu, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu – ale też komunikację zastępczą – mówi Gość Radia ZET. Klimczak dodaje, że zaledwie kilka dróg krajowych jest zablokowanych, ale jeśli chodzi o wojewódzkie, powiatowe i gminne – tam jest największy problem.

Pytany o piątkową wypowiedź premiera, dotyczącą tego, że prognozy nie są przesadnie alarmujące, minister odpowiada, że premier zawsze przekazuje informacje, które przekazują mu odpowiedni służby. Polityk tłumaczy: - Opady były wyższe, niż te zakładane nawet w maksymalnej większości, była w pewnym momencie informacje, że opady, które miały być skumulowane na Kotlinie Kłodzkiej, kilku powiatach w woj. opolskim i dolnośląskim mają rozłożyć się na większą część państwa. Klimczak zaznacza w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, że „kataklizm był większy, niż można było w danym czasie, kiedy premier się wypowiadał, się spodziewać”.

Mariusz Błaszczak o krytyce rządu: Żeby go zmobilizować. Słowa premiera zdemobilizowały ludzi

- Dlaczego pan nie poczekał aż opadnie woda, tylko jeszcze w sobotę zaczął pan krytykować rząd [za działania w związku z powodzią – red.] ?– pyta Bogdan Rymanowski. - Żeby zmobilizować rząd do działań. Widziałem ofiarną postawę strażaków, żołnierzy, ale żołnierzy wprowadzono do procesu dopiero w sobotę – odpowiada Gość Radia ZET Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS ocenia, że piątkowa wypowiedź premiera o tym, że prognozy nie są przesadnie alarmujące, była „dowodem jego arogancji”. - Jest drugi raz premierem i powinien zdawać sobie sprawę, że jego słowa zdemobilizowały ludzi – komentuje polityk. Co w takim razie miał zrobić premier? - Postawić służby w stan gotowości. Oni tak bardzo nie lubią WOT, a dziś WOT pełnią rolę obrony cywilnej. Zostały uruchomione zdecydowanie za późno. Trzeba działać tak, żeby przewidywać skutki – podkreśla były minister obrony narodowej.

- Nie wspomagamy rządu. Proszę zwrócić uwagę na to, co robią. Szef Policji odniósł obrażenia w wypadku samochodowym, bo gnał na złamanie karku, żeby stanąć obok Donalda Tuska. Spieszył się, żeby ładnie wyglądać na zdjęciu? Wicepremier Kosiniak zorganizował w sobotę w Krakowie odprawę z WOT, zamiast uruchomić WOT na Dolnym Śląsku, by wspierały strażaków, pomagały ludności – wylicza Mariusz Błaszczak.

Zdaniem byłego szefa MON, generalnie obrona cywilna była przez lata fikcją, a „dopiero wprowadzenie WOT spowodowało, że nie ma fikcji, jest pomoc”.

- W biurach poselskich i senatorskich PiS zbieramy pomoc dla powodzian – żywność, woda. Przekazujemy pomoc potrzebującym – mówi Gość Radia ZET.  

Sobotnia demonstracja PiS, może trzeba było odwołać? - To nie ma jedno z drugim żadnego związku. My pomagamy – komentuje szef klubu PiS.

- Ci, którzy rządzą dziś Polską nie nadają się do tego, by rozwiązywać problemy – uważa gość Bogdana Rymanowskiego.

Mariusz Błaszczak: Chcieliśmy więcej zbiorników retencyjnych, zablokowały je samorządy PO. Polską rządzą dziś wyznawcy religii klimatycznej. Rząd powinien wziąć się do roboty

- Gdyby nie rząd PiS, to zbiornik w Raciborzu nie zostałby wybudowany i sytuacja byłaby dużo bardziej groźna, niż jest dziś – mówi były wicepremier i szef MON, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Mariusz Błaszczak dodaje również: - Chcieliśmy więcej zbiorników retencyjnych, ale zostały zablokowane przez samorządy, zdominowane przez polityków PO. - My przeszliśmy do tego, by uregulować Odrę, przywrócić żeglowność. Stąd cały program. Dlaczego został zarzucony? Religia klimatyczna – uważa szef klubu PiS. Jego zdaniem „ci, którzy rządzą dziś Polską są wyznawcami religii klimatycznej” oraz nie chcą naruszać interesu Niemiec.

Polityk apeluje do rządzących, by korzystali z narzędzi PiS

Mariusz Błaszczak dodaje również, że „NFOŚ pięciokrotnie zmniejszył nakłady na sprzęt strażacki”. - Wcześniej było to rzędu 200 mln, dziś jest 40 mln – mówi polityk. Jego zdaniem rządzący „powinni się wziąć do roboty”. - Nasz cel – mobilizacja rządzących, żeby dbali o bezpieczeństwo naszego kraju, korzystali z narzędzi, które stworzyło PiS – zapewnia szef klubu Prawa i Sprawiedliwości.

„Będą nam podrzucać migrantów”

Pytany o to, po co PiS ogłosiło zbiórkę podpisów pod obywatelskim referendum ws. odrzucenia paktu migracyjnego, relokacji, Mariusz Błaszczak odpowiada, że poprzednie zostało „uroczyście unieważnione” przez Donalda Tuska, który namawiał do bojkotu. - Problem narasta. Pakt migracyjny oznacza, że będą nam podrzucać migrantów – uważa polityk.

Zdaniem Gościa Radia ZET, Polska także powinna wprowadzić kontrole graniczne dla Niemców, którzy chcą do nas wjechać. - Niemcy mogą więcej, tak? A Tusk prosi Scholza, żeby był łaskawy i go posłuchał – komentuje.

Pytany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy zgodziłby się wystartować w wyborach prezydenckich, Mariusz Błaszczak odpowiada: - Moje ambicje nie mają tu żadnego znaczenia. Polityk podkreśla, że kandydat PiS powinien być akceptowalny przez całą prawicę. - Zrobię wszystko, żeby system się nie domknął, żeby prezydentem RP był przedstawiciel PiS, szeroko rozumianej prawicy – zapewnia Błaszczak.  Gość Radia ZET zapowiada również: - Być może będzie to ktoś spoza bieżącej polityki albo ktoś, kto nie jest dziś posłem albo senatorem, ale z całą pewnością będzie to kandydat PiS.

.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET