Patryk Jaki o wyborach prezydenckich: Jestem gotowy do startu
- Jestem gotowy do startu. Dlatego, że mam silne przekonanie co do tego, że w Polsce musi się wiele zmienić - powiedział w “Gościu Radia ZET” Patryk Jaki, europoseł Suwerennej Polski, pytany o to, czy rozważa kandydowanie w wyborach prezydenckich.
Precyzował, że “jestem oburzony tym, że blokuje się inwestycje, które spowodowałyby, że Polacy by więcej zarobili”. Mówił to w kontekście CPK. - Prezydent, który miałby charakter, powiedziałby, że wetowałby ustawy, tak długo, jak nie zapewnicie nam rozwoju. Andrzej Duda ma charakter, ale możnaby zrobić w tej sprawie więcej - dodał Jaki.
Jaki na prezydenta?
Zapewnił, że w jego przekonaniu jest “osobą wymienianą wśród kandydatów na prezydenta”. - Sądzę, że jestem w gronie osób, które są badane. Startowałbym pod szyldem Zjednoczonej Prawicy - powiedział.
- Jestem przekonany, że sytuacja polityczna za rok znacząco się zmieni na naszą korzyść - ocenił, wyjaśniając, że Polaków do prawicy przekona nieudolna polityka obecnego rządu i między innymi rosnące ceny energii, co spowodować ma unijny Zielony Ład. - Nie mam wątpliwości, że ceny energii będę rosnąć - powiedział.
Suwerenna Polska i PiS razem?
Zapytany, czy zapisze się do PiS. Odparł, że “na razie nie ma takich decyzji, pracujemy ciężko w Suwerennej Polsce”.
Jej szef, Zbigniew Ziobro, przebywa na leczeniu w związku z nowotworem. W obowiązkach szefa partii tymczasowo zastępuje go właśnie Patryk Jaki. - Bywało lepiej - powiedział Jaki, zapytany o stan zdrowia Ziobry.
- Nie wykluczałbym w przyszłości połączenia PiS i Suwerennej Polski. Na razie mamy jednak swoją misję, walkę z Zielonym Ładem, z paktem migracyjnym - powiedział Jaki.
Dodał, że "rolą opozycji jest konstruktywna krytyka i pokazywanie błędów koalicji rządzącej także w PE". - Chcemy intensywnie informować społeczność UE, by naciskała na swoich posłów, by nie uchwalali zmian w traktatach, bo znaczną część kompetencji przekaże to oligarchii brukselskiej - mówił.
Chleba i igrzysk
- Tam była duża część tego, co chciałbym zwalczać w życiu publicznym i po co jestem w polityce. Forsowanie na siłę ideologii gender, to coś z czym chcę walczyć w życiu publicznym - powiedział w “Gościu Radia ZET” Patryk Jaki, europoseł Suwerennej Polski, oceniając ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich.
Oryginalna ceremonia, organizowana pierwszy raz w historii poza stadionem, wzbudziła kontrowersje, poprzez rzekome odniesienie i posądzenie o profanację obrazu “Ostatnia wieczerza” Leonarda Da Vinci. Paryscy organizatorzy przeprosili, choć zaprzeczyli odwołaniu do słynnego malowidła.
- Bardzo dobrze, że są przeprosiny organizatorów. To nie zmienia faktu, że ta sprawa pokazuje jak bardzo agresywna i szkodliwa może być ta ideologia - skomentował Patryk Jaki. W jego ocenie “Igrzyska nie są miejscem na wyrażanie ekspresji artystycznej, zwłaszcza jak jest to wśród dzieci”.
Dodał jednak, że słowa o dziele Da Vinci “to wymyślone na następny dzień tłumaczenie, które może do kogoś trafia, ale nie do mnie”.
- Idea Igrzysk jest pomyślana, by łączyć, a nie dzielić i bardzo tego pilnowano. Wszyscy to wiedzieli, jak jest tradycja od lat związana z IO. Trzeba być głupcem, by tego nie wiedzieć, to zrobiono z premedytacją, by upokorzyć chrześcijan. Ciekawe, czy byliby tak odważni wobec proroka Mahometa - mówił Jaki.
Zawieszenie Przemysława Babiarza w TVP, “to nie błąd, to już jest wielbłąd”. - On tylko przetłumaczył angielski tekst piosenki i skomentował zgodnie z intencjami autora, to cenzura i bezczelność - przekonywał Jaki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET