Zgorzelski o "bydle" na granicy. Petru: Oczekiwałbym, że przeprosi. To nieakceptowalne słowa

4 min. czytania
23.12.2024 07:30
Obserwuj nas na Google

- Oczekuję, że jak najszybciej przeprosi. Czy przeprosiny wystarczą, to ocenią to wyborcy. Słowa są nieakceptowalne - mówił Ryszard Petru, poseł Polski 2050 i szef sejmowej komisji gospodarki w “Gościu Radia ZET”. 

Ryszard Petru
fot. RadioZET

Ryszard Petru odniósł się tak do wypowiedzi wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego z PSL. - Dzisiaj, przepraszam, że tak powiem, to bydło, które było ściągane po prostu po to, żeby forsować nasze granice, tylko i wyłącznie w celu zdestabilizowania sytuacji, musi wiedzieć, że nie będzie bezkarne, tak jak to jeszcze do niedawna było - mówił w Polsat News.  

Jednoznacznie ocenił ją jako “nieakceptowalną”. 

- Rozumiem, o co mu chodziło, ale nie zgadzam się z takim językiem, dostał już serię reprymend nie tylko od kolegów z partii. Spodziewałbym się, że przeprosi - mówił o tym Petru. 

Petru dodał, że “nie słyszałem takich słów i sformułowań od nikogo w koalicji, a tym bardziej, że to może być jakaś dominanta”.  

- On po prostu się zagalopował w programie, a to się czasami nie jednemu zdarza. To wyjątek i zakładam, że przeprosi - mówił o Zgorzelskim. 

Uznał, że “marszałek Zgorzelski ma na przeprosiny dwa dni, potem to co zostało powiedziane przed wigilią zostaje w pamięci Polaków”,  

Dodał, że “potem przeprosiny już nie mają takiej wagi”.  

Petru w Radiu ZET: Jutro będę pracować na kasie w Biedronce 

- Jutro siądę na kasie, w sklepie Biedronka w Warszawie, jutro zdradzę adres sklepu - przekazał Ryszard Petru, poseł Polski 2050 i szef sejmowej komisji gospodarki w “Gościu Radia ZET”.  

Ocenił, że “nie będę pracować na kasie dla fejmu, robię to ponieważ, byłem pytany, czy będę w stanie, to jest też forma pokazania, że jestem w stanie”. 

- Każdy gest rozpoczyna pewną dyskusję - wskazał i zaznaczył, że “będę robić to co każdy kasjer w sklepie”.  

Wymieniał, że będzie “na kasie, będę wykładać towar, przygotowywać i wykładać pieczywo”. - Będę pracować do 13:00 plus czas na sprzątanie sklepu - zdradził.  

Pytany, czemu akurat ta sieć dyskontów, wskazał, że “taką dostałem ofertę”. - Gesty mają otworzyć dyskusję, że każda praca jest ważna - dodał.  

- Mam stawkę godzinową 29 zł na umowie - zdradził. Wcześniej w serwisie X informował, że podpisał umowę zlecenie na pracę w wigilię.  

Poinformował też, czy zna “kod na kajzerkę”. Powiedział że obecnie “nie trzeba kodu, jest drzewko i wybieramy na kasie, konkretny towar. To jest niby proste, ale nie dla osoby, która to robi pierwszy raz, czuję lekkie spięcie”. 

Co jednak do wolnej wigilii popartej przez Sejm, uznał, że “prezydent jest niezadowolony z tego, że w zamian za wigilię wolną, będzie dodatkowy dzień pracy, a moim zdaniem, wolna wigilia za rok będzie uciążliwa dla wielu Polaków, przyzwyczajonych doi zakupów, małych ale jednak, w wigilię”.  

Ocenił, że prezydent ustawy nie powinien podpisywać. W naszej sondzie na radiozet.pl, słuchacze ocenili, że powinien to zrobić. Tak uważa 60 proc. osób, a 40 proc. Jest temu przeciwne.  

Petru w Radiu ZET o Romanowskim: Ucieczka nie jest powodem do dumy dla polskich służb 

- Uważam, że służby nie były wykorzystywane politycznie. Nie chce wchodzić już teraz w dyskusję, co miały prawo zrobić. Na pewno ucieczka nie jest powodem do dumy dla polskich służb - powiedział Ryszard Petru, poseł Polski 2050 i szef sejmowej komisji gospodarki w “Gościu Radia ZET”. 

Tłumaczył, że “faktem jest, że uciekł, zwiał. Niewinni nie uciekają”. Pytany, czy następni posłowie też mogą szukać schronienia na Węgrzech, uznał, że tak. - Moim zdaniem ewidentnie dostali zaproszenia od Viktora Orbana- mówił. 

- To robi się kraj, do którego mogą się zgłaszać osoby wobec których są poważne zarzuty. Jest takie pojęcie rajów podatkowych, czyli miejsc, gdzie się nie płaci podatków. To wygląda jakby to był taki raj dla potencjalnych przestępców. Podkreślam potencjalnych, no bo jeszcze jest założenie niewinności - dodał.  

Dodał, że “zaraz na te Węgry będą zgłaszali się inni, którzy są potencjalnie na bakier z prawem”. - Romanowski ewidentnie ma dużą wiedzę i mógłby sypać. Mógł stać się też świadkiem koronnym, a nie chce, ale mógł ewidentnie sypać - oceniał. 

Oglądaj

Wskazał, że “ktoś mu musiał pomóc w uzyskaniu tego azylu. Nie oszukujmy się, Romanowski nie jest człowiekiem, który ma relacje z Viktorem Orbanem. No to przecież to wyższa szkoła jazdy”. 

- Niesamowite jest to, że PiS oddaje taką polską suwerenność w ręce premiera innego kraju, no bo jest od niego w tym momencie zależny. Pytanie, co w zamian za to zobowiązał się zaoferować PiS w przyszłości albo nawet teraz węgierskiemu rządowi”. 

- To jest jednak działanie na szkodę polskiego państwa - mówił.  

Prowadząca Beata Lubecka, pytała też o “następne wnioski, bo przecież są wnioski o uchyleniu immunitetów dla posła Krzysztofa Ardanowskiego, byłego członka Prawa i Sprawiedliwości, ale też dla posła Krzysztofa Szczuckiego, który był szefem Rządowego Centrum Legislacji i dla europosła Daniela Obajtka”. - Tu pani wymieniła te trzy nazwiska, być może już mają wynajęte mieszkania na Węgrzech - komentował Petru. 

- To nie jest sprawa tylko polska, to jest sprawa europejska, dlatego że mówię to staje się taki raj dla osób, które mają poważne zarzuty. I ucieczka nie daje możliwości im nawet stawienia przed sądem. Nie ma możliwości obrony, bo Romanowski uciekając przyznał się do winy de facto, a przed polskim sądem wcześniej obiecywał, że będzie się stawiał - mówił.  

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET