Szef BBN o relacjach z nowym szefem MON: Pacjent musi przeżyć
- Tak i wydaje się, że to daje jakąś formę porozumienia – odpowiada Gość Radia ZET Jacek Siewiera, pytany o to, czy fakt, że zarówno szef BBN, jak i Władysław Kosiniak-Kamysz są lekarzami, daje większe szansę na nić porozumienia między panami.
Gość Radia ZET. Jacek Siewiera u Bogdana Rymanowskiego
- Każdy lekarz nauczony jest tego, że chirurdzy mogą mieć różne poglądy, stanowiska, ale pacjent musi przeżyć i wyjść w dobrym zdrowiu – dodaje szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Minister zapewnia, że na budowaniu tych relacji „skupią się wysiłki” prezydenta, ministra obrony i szefa BBN.
Minister o dymisji generała: Szanuję decyzję. Istnieją jednostki, w których kontrole pana generała zostaną zapamiętane na lata
Pytany o pierwsze decyzje Kosiniaka-Kamysza, czyli dymisję gen. Radomskiego, szefa Inspektoratu Kontroli Wojskowej, Siewiera odpowiada, że nowy szef MON „ma prawo dobierać współpracowników, ma prawo kierować resortem w sposób zgodny ze swoją wolą”. - Szanuję taką decyzję – podkreśla Jacek Siewiera. Szef BBN dodaje również, że generał Radomski „wykonywał czynności kontrolne i na pewno tego typu funkcja nie przysparza nadmiaru zwolenników czy kolegów strukturach siłowych”. - Na pewno istnieją jednostki, w których kontrole pana generała zostaną zapamiętane na lata. Nowy szef MON jak widać potrzebuje innego współpracownika w organach kontrolnych polskiej armii – mówi Gość Radia ZET.
Siewiera o Macierewiczu: Zbyt mocne słowa, nie wnoszą niczego
Likwidacja podkomisji smoleńskiej Macierewicza? – Likwidując tę komisję, minister obrony narodowej w dalszym ciągu będzie musiał znaleźć jakąś drogę rozwiązania – komentuje szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o słowa Antoniego Macierewicza, że „takie ruchy chronią Putina (…), a działania Kosiniaka i Tuska przypominają decyzje Bieruta”, Jacek Siewiera komentuje: - To są zbyt mocne słowa i akurat w tak ważnej sprawie one nie wnoszą wiele do ustalenia przyczyn.
„Postępowanie zostało zmarnowane, państwo straciło dobry czas”
Szef BBN dodaje jednak, że do tej pory wszystkie próby wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej „jedynie gmatwają obraz, zamiast go wyjaśnić”. - W czasie wykonywania pierwszych sekcji smoleńskich byłem uczestnikiem studiów doktoranckich w katedrze medycyny sądowej we Wrocławiu. Pamiętam, jakie było zdziwienie, niedowierzanie, gdy okazało się, że zwłoki Hanny Walentynowicz zostały pomylone ze zwłokami innych ofiar – wspomina Jacek Siewiera. - Później sekcje wykonywane w 2016 dowiodły, że 67 szczątków znajdowało się w różnych trumnach, należały do rożnych osób, opisy obrażeń nie odpowiadały obrażeniom, opisywane były narządy, które nie miały prawa się tam znajdować – opisuje dalej minister. Szef BBN zaznacza, że do dziś Polska nie ma dokumentu formułującego wnioski, „po wszystkich skandalicznych przypadkach, związanych z pochówkami, pomylonych ciał, brakiem sekcji, błędami proceduralnymi w dochodzeniu, wyjaśnianiu przygotowania wizyty”. Zdaniem Jacka Siewiery „postępowanie wyjaśniające zostało zmarnowane, dobry czas na to, by wyjaśnić przyczyny katastrofy państwo polskie straciło”. - Jeśli wnioski w raporcie Millera są tak samo wiarygodne, jak wnioski, które wpłynęły z sekcji, to trudno się dziwić, że przeciętny obywatel ma wątpliwości – zaznacza Gość Radia ZET. Co w takim razie wydarzyło się pod Smoleńskiem? - Odpowiedź na to pytanie jest w sekcjach smoleńskich, w ekshumacjach zwłok. Wnioski dot. ilości rażących błędów popełnionych w zaniechaniu sekcji na pewno nie jest po myśli jednej strony – komentuje szef BBN.
Krótka piłka: Chwilowo inicjatywa jest po stronie Federacji Rosyjskiej
- Czy w razie ataku Rosji, USA pomogą Polsce? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Tak – uważa Jacek Siewiera.
Podobnego zdania jest 63 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl
- Putin niestety, ale wygrywa tę wojnę? – pyta prowadzący.
- Chwilowo inicjatywa jest po stronie Federacji Rosyjskiej – ocenia szef BBN.
- Ukraina jest u progu zamachu stanu? – pyta gospodarz programu.
- Nie – mówi Gość Radia ZET.
- Rząd Tuska musi utrzymać wszystkie kontrakty na uzbrojenie? – pyta Rymanowski.
- Tak – odpowiada Siewiera.
Szef BBN zapowiada: RBN m.in. o wsparciu Ukrainy i reformie systemu dowodzenia
- O 11:30 w Belwederze. Zaproszenia zostały przekazane – zapowiada w Radiu ZET Jacek Siewiera, pytany o jutrzejszą Radę Bezpieczeństwa Narodowego, zwołaną przez prezydent. Jacek Siewiera wylicza również, jakie będą główne tematy, na które Andrzej Duda chce porozmawiać z nowymi rządzącymi. - Kwestia sytuacji bezpieczeństwa związana z sytuacją na froncie na Ukrainie, z aspektem bezpieczeństwa międzynarodowego, możliwościami wsparcia sił zbrojnych Ukrainy, kwestia reformy systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi i inicjatywy prezydenta dot. ustawy reformującej system – zapowiada Gość Radia ZET.
Szef BBN Jacek Siewiera: To właściwy czas na refleksję nad jakąś formą służby obywatelskiej. Atak Rosji? Mamy 3 lata na przygotowanie się do konfrontacji aby uniknąć wojny
Za 3 lata Rosja może ruszyć na Polskę? - Aby uniknąć wojny, mamy 3 lata na przygotowanie się do konfrontacji – mówi szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jacek Siewiera dodaje, że „już na początku tego roku Federacja Rosyjska była w stanie przywracać do linii 20 czołgów rocznie”. – Produkować, remontować, przywracać z rezerw. Dziś ta liczba prawdopodobnie osiąga nawet 300 jednostek rocznie – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego. Stany Zjednoczone pomogą Polsce w razie zagrożenia? - Ten scenariusz jeszcze bez ryzyka otwartej konfrontacji z Federacją Rosyjską był już ćwiczony. W ciągu kilki dni wojska amerykańskie, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna na Ukrainie, znalazły się na polskiej ziemi, gotowe do realizacji zadań – mówi minister.
Siewiera: Bycie obywatelem to nie jest jedyny fakt zamieszkiwania danego terytorium i uczestniczenia w rynku pracy
Szef BBN ocenia, że „na pewno jest właściwy czas na refleksję nad jakąś formą służby obywatelskiej” i dodaje, że nie jest to tylko kwestia pobory wojskowego. - Różnego rodzaju służby obywatelskiej i pełnej świadomości, zmiany kulturowej, w której obywatel ma świadomość, że bycie obywatelem to nie jest jedyny fakt zamieszkiwania danego terytorium i uczestniczenia w rynku pracy, ale świadomości obowiązku również obywatelskiej służby wobec państwa, w którym żyje – tłumaczy Gość Radia ZET. - Służby w formacjach ochrony ludności, ratownictwa obywatelskiego, formacjach wspierających administrację kryzysową – mówi minister i zaznacza, że tu „trzeba działać”.
RBN? Siewiera: Życzliwe i pełne troski rady
- Osobiście spodziewam się bardzo merytorycznej rozmowy. Administracja publiczna, gdy obejmuje teki, mierzy się z nowymi wyzwaniami związanymi z zapewnieniem bezpieczeństwa RP, w którym momencie będzie chciała wysłuchać życzliwych rad i pełnych troski ze strony prezydenta, zwierzchnika sił zbrojnych, który przez ostatnich 8,5 lat odebrał bardzo wiele lekcji – mówi minister Siewiera, przed jutrzejszą Radą Bezpieczeństwa Narodowego.
Pytany o rozmowy szefów wywiadów USA oraz Izraela i premiera Kataru, w Warszawie, szef BBN odpowiada, że „to proces, który trwa od kiedy zakładnicy znaleźli się na terytorium Gazy”. - Tydzień wcześniej delegacja na polecenie prezydenta, której miałem zaszczyt przewodniczyć, spotkała się w Katarze z szeroką reprezentacją administracji Kataru, m.in. spotkanie z doradcą i szefem RBN Kataru – mówi Jacek Siewiera. Minister podkreśla, że z polskiego punktu widzenia najważniejsze jest uwolnienie polskiego obywatela, który znajduje się w gronie zakładników Hamasu. W jakim jest stanie? - Dziś w nocy na stronach internetowych pojawiło się nagranie 3 zakładników, w tym gronie nie ma Alexa Dancyga. Na pewno chcielibyśmy, by Dancyg był na nagraniu, bo byłoby to potwierdzenie dla nas, że żyje. Ostatnie informacje o stanie zdrowia mamy jedynie poszlakowe, od osób, które zostały uwolnione – mówi Gość Radia ZET.
Problem z utrzymaniem żołnierzy w armii? - Mechanizm, w którym żołnierz podpisuje kontrakt na 2 lata, przechodzi przeszkolenie wojskowe, wchodzi z struktury zawodowej armii, po zakończeniu kontraktu znajduje lepszą, konkurencyjną ofertę na komercyjnym rynku, jest z punktu widzenia państwa rozwiązaniem dobrym. O ile nie zmniejsza się liczba chętnych do przejścia ścieżki – komentuje szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Minister podkreśla, że taki żołnierz stanowi zasób kadrowy rezerwy. Zaznacza, że jest on bardzo wartościowy dla armii.
Sytuacja na froncie? - Jest bardzo poważna. Strona ukraińska spotyka się z wielkimi trudnościami w zakresie rekrutacji do armii. Państwo stosuje narzędzia dostępnego przymusu wobec osób, które były żołnierzami, mają przeszłość wojskową. Również wobec innych obywateli, na których ciąży obowiązek pełnienia służby wojskowej – komentuje szef BBN. Jacek Siewiera dodaje, że również kwestia nadchodzącej zimy jest poważnym wyzwaniem dla Ukrainy. - Ryzyko związane z potencjalnymi atakami ze strony Federacji Rosyjskiej na infrastrukturę krytyczną jest bardzo znaczące. Sytuacja niezwykle poważna. Konieczne jest dalsze wsparcie Kijowa – mówi szef BBN.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET