`

Minister o Ziobrze: Wszystko ma swój kres. System więziennictwa jest przygotowany

8 min. czytania
31.10.2025 07:36
Obserwuj nas na Google

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek o przyszłości Zbigniewa Ziobry: - Wszystko ma swój kres. „Łowcy cieni” w akcji i ENA? - Jeśli nie stawi się na czynności… Polski system więziennictwa jest przygotowany na takiego aresztanta - mówi Gość Radia ZET.

Waldemar Żurek
fot. RadioZET

Waldemar Żurek w Gościu Radia ZET

- Czy polski system więziennictwa jest przygotowany na to, że do aresztu może trafić były minister sprawiedliwości i prokurator generalny? – pyta Marcin Zaborski.

- Oczywiście, że tak. Mamy nowoczesne zakłady karne, z oddziałami szpitalnymi. Mamy miejsca w zakładach karnych, bo mamy najniższą przestępczość – odpowiada w Radiu ZET minister sprawiedliwości i prokurator generalny, choć zaznacza, że „w ogóle nie myśli” o sprawie Zbigniewa Ziobry w takich kategoriach. - Jesteśmy jeszcze daleko przed tym. Ja zdaję się na sąd – podkreśla Gość Radia ZET Waldemar Żurek.

Minister opisuje, że miejsce w areszcie „zależy od tego, jaką kategorię mu się nada” i dodaje: - Jest kategoria aresztantów szczególnie niebezpiecznych, mają specjalne oznaczenia, są w specjalnie monitorowanych celach, takie cele też mamy. – Ale zupełnie o tym nie myślimy. Wszystko kwestią przyszłości. Najpierw musimy mieć uchylenie immunitetu, a potem sąd będzie decydował – zapewnia minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Waldemar Żurek zapowiada, że nie będzie apelował do marszałka Sejmu, by przyspieszyć głosowanie ws. uchylenia immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. - My skupialiśmy się na tym, żeby były dobrze przygotowane, uargumentowane wnioski, żeby przekonać posłów do tego, że te wszystkie opowieści, że „wszystko było legalne”, „jestem ofiarą polityczną”, że są fałszywe. Chodziło o to, żeby zrobić dobry materiał, zebrać go i w miarę szybko – tłumaczy minister Żurek. Jego zdaniem Sejm teraz „dobrze, w tempie” proceduje wnioski, w tym przypadku jest również presja opinii publicznej, więc – zdaniem ministra – „nie będzie ani przyspieszeń, ani niedociągnięć”.

Minister Żurek o „łowcach cieni” i Europejskim Nakazie Aresztowania. „Służby będą działać”

Co dalej z Ziobrą? - Wszystko ma swój kres. Jest tak, że czasem rzeczywiście specjalna grupa „łowców cieni” tropi takich uciekinierów – komentuje minister sprawiedliwości. Dodaje jednak, że jeśli były minister i prokurator dostanie na Węgrzech azyl, to „musimy mieć świadomość, że to będzie decyzja polityczna Orbana, sojusznika Putina”. - Nie wiem, czy Ziobro będzie chciał pośrednio wchodzić w sojusz z Orbanem i Putinem – mówi Waldemar Żurek. Dopytywany przez gospodarza programu o to, czy dopuszcza scenariusz, w którym „łowcy cieni” szukają Zbigniewa Ziobry i próbują go sprowadzić do Polski, Gość Radia ZET odpowiada: - Jeśli mamy notę, która pozwala na ściganie – Europejski Nakaz Ścigania czy Czerwoną Notę Interpolu, to ścigamy. Minister zapowiada: - Ja tutaj będę bardzo skrupulatny w przestrzeganiu prawa i nie zrobię nic, co jest niezgodne z prawem, co nie znaczy, że służby nie będą działać, bo służby będą działać. Minister zaznacza: - Jeśli zostanie uchylony immunitet, nie stawi się na czynności procesowe, a dostaniemy od sądu zgodę na aresztowanie, to będziemy stosować procedury, jak do każdego Kowalskiego. - Ziobro nie będzie traktowany ani o milimetr łagodniej lub surowiej – komentuje Waldemar Żurek.

Sprawa posła Mateckiego? Minister Żurek o „rodzaju mafii”. „Dowody nas naprawdę porażają”

- Na pewno wniosek o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze wskazuje na to, że jest zorganizowana grupa przestępcza – odpowiada Gość Radia ZET, pytany o sprawę Dariusza Mateckiego. Struktura mafijna? - Jeśli tworzymy grupę, która jest grupą polityków, funkcjonariuszy i urzędników, czyli przenika się struktura przestępcza ze strukturami państwa, to można znaleźć definicję, że to rodzaj mafii – mówi Waldemar Żurek i dodaje: - Poraża mnie niefrasobliwość polityków, którzy uważali, że nic się nie dzieje. - Jak widzimy te dowody, które mamy zebrane w sprawie, to one nas naprawdę porażają, z jaką nonszalancją podchodzili do publicznych pieniędzy, jak próbowali je prać, oszukiwać państwo i uważają, że nic się nie stało – opisuje minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Żurek o Kaczyńskim: Ja nie obiecywałem…

Jarosław Kaczyński ścigany za sprawstwo kierownicze i usiłowanie zmiany ustroju państwa? - Ja tego nie obiecywałem. Ja nie jestem członkiem partii. Jestem fachowcem, który ma przywrócić praworządność – komentuje Waldemar Żurek. Dopytywany o to, czy toczy się takie postępowanie, minister odpowiada: - Z moich informacji prokuratura zajmuje się sprawą „Dwóch Wież”, nic mi nie wiadomo na temat tej sprawy.

Waldemar Żurek: Rozliczenia idą w dobrym tempie

- Czy rozliczenia rządów PiS idą w dobrym tempie? – pyta Marcin Zaborski.

- Moim zdaniem idą w dobrym tempie – ocenia Waldemar Żurek.

53 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

- Działam szybciej, niż Adam Bodnar? – pyta prowadzący.

- W moim przekonaniu tak – komentuje minister.

- Rozdział funkcji ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego jak najszybciej? – pyta gospodarz programu.

- Jak uzdrowię prokuraturę – wtedy jak najszybciej – zapowiada Gość Radia ZET.

- Poproszę prezydenta o spotkanie ws. ustaw o sądach? – pyta dziennikarz.

- Nie mam takiej mocy. Prezydent jest wyższy rangą. Moim szefem jest premier. Jeśli prezydent zaprosi MS i premier powie „tak, proszę tłumaczyć prezydentowi”, to pójdę jak najszybciej – zapewnia minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Waldemar Żurek apeluje ws. Funduszu Sprawiedliwości: Zgłaszajcie się i pokazujcie dowody. Będziemy was łagodniej traktować

- Apeluję do wszystkich działaczy Solidarnej Polski, ale też do urzędników, którzy z nimi współpracowali – zgłaszajcie się do prokuratury i pokazujcie dowody. My będziemy traktować was tak, jak prawo pozwala, czyli łagodniej – mówi minister sprawiedliwości i prokurator generalny, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Waldemar Żurek podkreśla jednak: - Ale chcemy dowodów, nie opowieści i fałszywych oskarżeń. Chodzi oczywiście o Fundusz Sprawiedliwości.

- Widzę w działaniach prokuratury i w różnych obywatelskich zawiadomieniach, że jak nagle obywatele, ale też ci, którzy byli potencjalnymi podejrzanymi poczuli, że jest ktoś, kto wyświetli aferę i postawi przed sądem oskarżonych, to on chce mówić, bo zaczyna się obawiać, że ci, którzy nakradli najwięcej będą przerzucać odpowiedzialność – tłumaczy gość Marcina Zaborskiego.

Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości trafiały na kampanię ludzi Zbigniewa Ziobry, ok. 50 osób, czy wszyscy usłyszą zarzuty? - Wszystko zależy od sposobu zaangażowania tych osób. Zakładam, że jest jakaś osoba, która nie wiedziała, w jaki sposób funkcjonuje i działa FS – komentuje minister sprawiedliwości. - Jeśli wykażemy, że ta osoba wiedziała, że pieniądze są trefne, że są wydawane nielegalnie – będzie pociągana do odpowiedzialności. Jeśli działała w błogiej nieświadomości – musimy wykazać winę, żeby stawiać zarzuty – dodaje Waldemar Żurek.

Minister Żurek zapowiada ujawnienie kolejnych nazwisk na liście podsłuchiwanych Pegasusem: Będziemy to robić sukcesywnie

Żona premiera przesłuchana ws. Pegasusa? - Tak jest prowadzone to postępowanie związane z Pegasusem, że były główne osoby, które były śledzone, ale wszyscy prokuratorzy i ja zastanawiamy się, czy celem samym w sobie nie były osoby, które się z nimi kontaktowały – mówi Gość Radia ZET Waldemar Żurek, w internetowej części programu. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny podkreśla, że takie osoby były „niewidoczne dla sądu”. - Sąd bardzo często dawał wyłudzoną zgodę, bo nawet nie wiedział do końca, na czym polega Pegasus. Bardzo często chodziło o te osoby, które się łączyły z osobą, która miała Pegasusa – przyznaje gość Marcina Zaborskiego.

Dopytywany o listę inwigilowanych tym systemem, minister sprawiedliwości zapowiada, że „poznamy szerszą listę”, ale zaznacza: - Na pewno nie możemy publikować tak, jakbyśmy chcieli sobie opublikować listę biegłych sądowych dlatego, że część osób nie chce, żeby ujawniano ich nazwiska. - To będzie sukcesywnie robione, ale liczymy to raczej w miesiącach, niż w dniach – zapowiada w Radiu ZET Waldemar Żurek.

Żurek zaprasza „Wielkiego Bu”

„Wielki Bu” ma szansę na azyl w Niemczech? - Nie sądzę. Chyba, że zobaczymy coś takiego, jak u posła Jabłońskiego, który broni swoich klientów, że mówi „neosędziowie w Polsce orzekają, nie ma systemu praworządnego” – komentuje minister sprawiedliwości. Zapowiada również: - Zrobię porządek z neosędziami w SN i wtedy naprawdę, Wielki Bu zapraszamy, osądzimy cię uczciwie przed legalnym, niezawisłym sądem.

Publikacja oświadczenia majątkowego? Waldemar Żurek zapowiada, że poda się wtedy do dymisji

Oświadczenie majątkowe, dlaczego nie jest upublicznione? - Mieszkam na wsi. Jak się ma gospodarstwo rolne, które składa się z iluś działek, to każdy rolnik wie, że jest posesjonatem, bo działek jest czasem 20. Mam 4 córki. Bardzo ciężko pracowałem – odpowiada minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Żurek opisuje, że służby przez 8 lat go sprawdzały i nie znalazły ani jednej złotówki zarobionej nielegalnie. - Mój majątek jest warty tyle, co duże mieszkanie w Warszawie, jak kiedyś liczyłem. Nie ujawniam oświadczenia majątkowego ze względu na bezpieczeństwo. Nie każdy polityk, sędzia miał takie groźby, akcje, włamania i niewykryci sprawcy – przyznaje Gość Radia ZET. Jego zdaniem „to takie menu – patrzcie, co ma sędzia. To menu dla kidnaperów, włamywaczy i bandytów”. - Działam dziś zgodnie z prawem co do każdego centymetra – zapewnia minister i zapowiada: - Jeśli prawo nakaże mi to ujawnić – zrobię to albo zrezygnuję z funkcji ministra dla bezpieczeństwa moich małoletnich dzieci. Minister zaznacza, że rodzina jest dla niego fundamentem i będzie ją chronił i bronił.

Minister sprawiedliwości o relacjach z prezydentem: Medialne. Mamy BAGNO. Doszliśmy do ściany

- Niestety, z przykrością można powiedzieć, że są medialne. To nie jest dobra sytuacja dla państwa. Mamy wojnę za granicą, obywatele oczekują od nas sprawnie działającego państwa, a w głównych instytucjach wymiaru sprawiedliwości mamy BAGNO – odpowiada minister sprawiedliwości, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o swoje relacje i kontakty z Karolem Nawrockim. - Kiedy byłem jeszcze sędzią i działałem w organizacjach sędziowskich, mówiliśmy, że dojdziemy do ściany w pewnym momencie. Wtedy politycy PiS nas wyśmiewali, wykpiwali, mówili, że to wąska grupka szaleńców. Okazuje się, że właśnie doszliśmy do ściany – dodaje Waldemar Żurek.

Zapowiedź prezydenckiego weta projektu ministra? - Prezydent może wyrzucić najlepszy projekt do kosza. Ja pokazuję, jakie są kompromisy – mówi Gość Radia ZET i dodaje: - Zastanawiam się, czy Kancelaria Prezydenta powie, że jak 800 spraw odżyje w ETPCZ i zapłacimy za nie 10 tys. euro za sztukę, czyli 80 mln, czy Kancelaria Prezydenta pokryje z własnych środków te odszkodowania?

Pytany o ustawę o sadach, która ma wyjść z Pałacu prezydenckiego, minister Żurek zapowiada: - Będziemy walczyć na dobre prawo i na to, kto stosuje konstytucję. - Zastanawiam się, czy będzie zbieżna z tym, co powiedział PiS, że on tutaj tych sędziów, którzy będą stosowali europejskie prawo będzie wyrzucał z zawodu i pozbawiał stanu spoczynku – dodaje minister sprawiedliwości. Jego zdaniem „może warto byłoby, żeby prezydent razem z PiS zrobił ustawy, które będą się tylko nadawały do kosza”. Gość Radia ZET zaznacza jednak: - Wolałbym, żebyśmy usiedli razem do stołu i powiedzieli: Obywatele chcą w spokoju prowadzić biznesy, poprawiać komfort życia, a nie wojny polsko-polskiej. Minister deklaruje, że jest gotów usiąść z prezydentem nawet przy kamerach i „pokazywać obywatelom zapisy konstytucji”.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET