„Chemtrails” utrudniają Ziemi stygnięcie w nocy. Nowe badanie
Białe smugi za samolotem budzą niebywałe emocje. Część osób przekonuje, że to chemtrails: masowe opryski, które mają na celu zniszczyć ludzkość. Naukowcy prostują: to smugi kondensacyjne, które mogą szkodzić Ziemi, ale w zupełnie inny sposób.
Smugi za samolotem
„Chemtrails” to termin uwielbiany przez miłośników teorii spiskowych. Przekonują oni, że bliżej nieokreślona „grupa trzymająca władzę” stosuje masowe opryski z samolotów, mające na celu zniszczyć Polskę lub nawet całą ludzkość. W obliczu powtarzających się plotek o „truciu Polaków”, do sprawy odniósł się w 2013 roku Urząd Lotnictwa Cywilnego w opracowaniu pt. „Smugi kondensacyjne: powstawanie i interakcje środowiskowe” (można je znaleźć na stronie Urzędu w zakładce Emisja spalin i hałas statków powietrznych).
„Prezesowi Urzędu Lotnictwa Cywilnego nie są znane jakiekolwiek informacje na temat rozpylania przez samoloty niedozwolonych substancji chemicznych w polskiej przestrzeni powietrznej. Pojęcie ang. chemitrails, czy też chemtrails odnosi się do smug powstających za lecącym samolotem. Przedmiotowe ślady na niebie to smugi kondensacyjne (ang. contrails) wytwarzane w wyniku emisji spalin zawierających ośrodki krystalizacji z działających silników samolotowych w określonych warunkach atmosferycznych i na odpowiedniej wysokości” – uspokaja Urząd Lotnictwa Cywilnego.
Z nowego badania naukowców z Hiszpanii wynika jednak, że smugi kondensacyjne mogą mieć wpływ na klimat. Zespół Irene Ortiz z Uniwersytetu Karola III w Madrycie za pomocą sztucznej inteligencji zidentyfikował i przeanalizował tzw. efekt ocieplenia netto dla 700 tys. smug kondensacyjnych z obrazów satelitarnych obejmujących Europę, Afrykę Północną oraz otaczające oceany. Analiza wykazała, że smugi kondensacyjne za dnia chłodzą naszą planetę, bo odbijają światło słoneczne z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Natomiast w nocy utrudniają schładzanie się Ziemi, blokując wypromieniowywanie ciepła, co sprzyja globalnemu ociepleniu – podaje PAP. Naukowcy przekonują, że należy przyjrzeć się wpływie lotów nocnych na klimat i/lub rozważyć przeprojektowanie tras, żeby samoloty omijały strefy wyjątkowo wilgotnego powietrza, w którym powstają smugi kondensacyjne – na przykład lecąc wyżej lub niżej – choć oczywiście generowałoby to wyższe koszty.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET