`

Przygoda życia. Szukają ochotników do pracy na „końcu świata”

1 min. czytania
28.02.2024 15:20
Obserwuj nas na Google

Brytyjska organizacja badawcza szuka ochotników do pracy na końcu świata. Zalety? Pingwiny, wieloryby i zapierające dech w piersi widoki.

Praca na Antarktydzie
fot. Science Photo Library/EAST NEWS

Brytyjski Antarctic Heritage Trust (UKAHT) poinformował, że poszukuje „pasjonatów przygód, gotowych podjąć wyzwanie życia” do pracy w Port Lockroy na wyspie Goudier na Antarktydzie. „Cała wyspa jest mniej więcej wielkości boiska do piłki nożnej” - pisze „Guardian”.

Praca na Antarktydzie

Port Lockroy na Antarktydzie to jedno z najbardziej bezludnych miejsc pracy na świecie. Do obowiązków należy zarządzanie muzeum, pocztą i sklepem z pamiątkami oraz liczenie pingwinów. Dla wielu to praca marzeń.

Obecnie szefową bazy jest 33-letnia położna Bridie Martin-West. Wrażeniami podzieliła się z Guardianem. W trakcie rekrutacji poproszono ich między innymi o rozbicie namiotów w rękawicach kuchennych z zawiązanymi oczami. - To było jak połączenie obozu dla rekrutów z reality show - powiedziała. Wymieniła również plusy i minusy pracy na Antarktydzie.

Plusy:

  • pingwiny,
  • humbaki,
  • wieloryby karłowate,
  • lodowiec,
  • nieziemskie widoki,
  • niezwykła wspólnota,
  • poczucie misji.

Minusy:

  • warunki sanitarne,
  • donośne zachowanie pingwinów.

Więcej informacji znaleźć można na stronie Antarctic Heritage Trust.

Źródło: Radio ZET/The Guardian

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET