„Syndrom słabego kocięcia”. Problem nasila się jesienią
Wysoki odsetek śmiertelności kociąt, które przychodzą na świat w drugiej połowie roku, to poważny problem. Śmiertelność jest bardzo duża, sięga nawet 20-30 procent. Przyczyną jest „syndrom słabego kocięcia” – wyjaśniają weterynarze.
Wysoka śmiertelność kotów jesienią
„Syndrom słabego kocięcia” dziesiątkuje mioty jesienią. „Kocięta od momentu urodzenia do mniej więcej 9 tygodnia życia mają bardzo słabą odporność” – powiedziała w rozmowie z PAP Adriana Łomińska, lekarz weterynarii. „Układ odpornościowy jest niedojrzały, więc są narażone na różnego rodzaju choroby i też czynniki środowiskowe niekorzystne o tej właśnie porze roku powodują, że te choroby występują. Niestety śmiertelność jest bardzo duża, sięga 20-30 procent” – wyjaśniła lekarka.
Czynniki ryzyka podzielić można na zakaźne i niezakaźne. „Wśród zakaźnych mamy do czynienia z chorobami bakteryjnymi, wirusowymi jak panelukopenia, czyli tyfus kotów, katar koci, FIV, feLV czy choroby pasożytnicze. Natomiast wśród niezakaźnych czynników są te, środowiskowe, niekorzystne, na które małe kocięta są szczególnie czułe” – podkreśliła dr Łomińska.
Jeśli rozważamy adopcję kota, zróbmy to właśnie teraz – apelują eksperci. „Kota można zaadoptować w ciągu jednego dnia, czyli przychodzimy z kontenerem, wybieramy sobie naszego przyjaciela do końca życia, potem wypełniamy ankietę, po jej wypełnieniu jest jeszcze rozmowa, jeśli taką ankietę przejdzie się pozytywnie, to taki kot może jechać do domu” – instruuje Ewa Wnuk ze schroniska „Na Paluchu”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET