Zamknij

W połowie maja uderzy "bomba chłodu" z północy. Wróci mróz?

30.04.2021 17:57
bomba chłodu z północy w maju
fot. Shutterstock

Po chwilowym ociepleniu, jakie nastąpi tuż po weekendzie majowym, do naszego kraju znów może zawitać chłód i temperatury poniżej zera. Według synoptyków, w połowie maja z północy spłynie do Europy prawdziwa "bomba chłodu". Jak podają FaniPogody.pl, model GFS pokazuje, że temperatura w nocy z 14 na 15 maja w Polsce północnej spaść może do 1-2 stopni. Oznacza to lokalne przymrozki.

  1. Ocieplenie po majówce. W połowie maja możliwa "bomba chłodu". Prognoza długoterminowa
  2. Maj 2021 będzie zimny. Średnia temperatura poniżej normy z wielolecia
  3. Jaka pogoda w weekend majowy? IMGW: Pochmurnie z przelotnymi opadami

Prognoza pogody długoterminowa na maj zakłada ogromne skoki temperatury. Przypominamy, że nadchodząca majówka 2021 upłynie z przewagą chmur, ale będzie też można liczyć na chwile ze słońcem - zwłaszcza w sobotę w północnej połowie kraju, opady wtedy wystąpią głównie na południu i południowym wschodzie - wynika z prognoz IMGW. W niedzielę będzie deszczowo, a w poniedziałek pochmurnie i z przelotnymi opadami.

Ocieplenie ma nastąpić dopiero po majówce. Po 5 maja do Polski napłynie ciepłe powietrze z południa, a miejscami temperatura może wzrosnąć nawet do 27-28 stopni Celsjusza. Czy oznacza to koniec chłodnych dni? Wszystko wskazuje, że niestety nie. Według synoptyków, już po 15 maja do Europy napłynie prawdziwa "bomba chłodu", zmieniająca wiosenną aurę na zimową. Tegoroczny maj ma w większości okazać się zimny.

Ocieplenie po majówce. W połowie maja możliwa "bomba chłodu". Prognoza długoterminowa

Początek maja będzie wyjątkowo zimny dla mieszkańców Wysp Brytyjskich. Temperatura może tam spaść nawet do -4 stopni Celsjusza. Najzimniej będzie jednak w Skandynawii, a dokładnie na południu Norwegii. Mróz może tam osiągnąć nawet dwucyfrowe wartości.

Jak informuje portal FaniPogody.pl, "przeglądając mapy przepływu mas powietrza nad Europą zauważyć można niepokojącą rzecz. W połowie maja do Europy z północy spłynie kolejne >>>bomba chłodu<<<. Anomalia temperatury dla państw Basenu Morza Bałtyckiego jest bardzo niska. Oznaczać to może, że w połowie maja mróz pojawi się nawet w Polsce, bo to że wystąpi w Rosji, Łotwie, czy Litwie przy takim spływie jest niemal pewne."

Portal podkreśla, że modele numeryczne na obecną chwilę nie sięgają swoimi wyliczeniami aż tak daleko, by zobaczyć co stanie się po 15 maja. Jak jednak zauważono, model GFS pokazuje, że temperatura w nocy z 14 na 15 maja w Polsce północnej spaść może do 1-2 stopni. Oznacza to lokalne przymrozki.

Maj 2021 będzie zimny. Średnia temperatura poniżej normy z wielolecia

Według analiz portalu TwojaPogoda.pl, poza kilkudniowym ociepleniem z temperaturą powyżej 20-25 stopni Celsjusza, tegoroczny maj będzie wyjątkowo zimny.

Jak zauważa portal, "maj zapowiada się mokro, a miejscami bardzo mokro. Jeśli jeszcze dodać do tego silny, przeszywający wiatr, to rysuje się nam równie fatalny maj, jak przed rokiem, gdy był on najzimniejszy od niemal 30 lat".

Analizy te pokrywają się z informacjami opisanymi powyżej. TwojaPogoda.pl podaje, że "ujemne temperatury pojawiają się w całym kraju, najsilniejsze będą w województwach północnych i wschodnich. To kiepskie wieści dla rolników i sadowników."

Jaka pogoda w weekend majowy? IMGW: Pochmurnie z przelotnymi opadami

Z prognoz Instytutu wynika, że w sobotę północna połowa Polski będzie w zasięgu słabego klina wyżowego, a nad resztę kraju nasunie się zatoka niżu wędrującego znad Morza Śródziemnego nad Alpy. Nad południe Polski nasunie się front ciepły i zacznie tam napływać ciepłe powietrze polarne morskie, natomiast reszta kraju pozostanie jeszcze w chłodniejszym powietrzu polarnym morskim. Wystąpią wahania ciśnienia.

Jeśli chodzi o temperaturę to będzie się ona wahać od 8 st. C nad samym morzem, w centrum będzie do 15 st. C, a najcieplej będzie na krańcach południowo-wschodnich: tam termometry pokażą nawet 17 st. C. W sobotę pokaże się też trochę słońca - nie wszędzie i nie cały czas będzie pochmurnie. Na słońce szczególnie mogą liczyć mieszkańcy w północnej części kraju. Ale może też popadać - opady wystąpią głównie na południu i południowym wschodzie.

Jeśli chodzi o niedzielę to Polska będzie pod wpływem aktywnego ośrodku niżowego z układem frontów atmosferycznych. Nad południowy wschód Polski napłynie cieplejsze powietrze, ale pozostały obszar kraju pozostanie w chłodniejszej masie powietrza. Nad samym morzem będzie 10 st. C, na pozostałym obszarze - z wyjątkiem południa kraju - termometry pokażą do około 14 st. C. Na południu będzie za to znacznie cieplej - w Krakowie czy Rzeszowie będzie aż 21 st. C. Poza tym niedziela zapowiada się deszczowo i okresowo z silniejszym wiatrem. Opady deszczu będą okresami o silniejszym natężeniu. Mogą pojawić się burze.

Ostatni dzień majówki będzie chłodny i będzie przeważnie pochmurnie, ale opady deszczu będą już tylko przelotne. Z prognoz synoptyków wynika, że nad Polską rozbuduje się słaby klin wyżu znad Atlantyku, jedynie północny wschód znajdzie się w zasięgu niżu znad wschodniej Europy. Napłynie zatem chłodniejsze powietrze. Termometry pokażą od 7 st. C w Suwałkach, około 12 st. C w centrum i na południu. W Krakowie termometry pokażą 11 st. C. Najcieplej mam być tego dnia w Katowicach - 17 st. C.

RadioZET.pl/ IMGW-PIB/ FaniPogody.pl/ TwojaPogoda.pl