Piekielny żar poleje się z nieba. Przybywa ostrzeżeń dla Polski. To niejedyne zagrożenie
W weekend w całym kraju będzie upalnie. IMGW wydaje alerty przed wysokimi temperaturami i informuje, że to niejedyne zagrożenie. Na wysokim poziomie w weekend będzie pozostawał indeks UV.
Upały zawitały do Polski. W sobotę temperatura maksymalna wyniesie od 19 do 24 stopni Celsjusza nad morzem i na Suwalszczyźnie, zaś na przeważającym obszarze kraju od 25 do 30 stopni. Wiatr będzie słaby, z kierunków zachodnich, tylko nad morzem umiarkowany.
Najcieplej będzie na zachodzie kraju - w woj. lubuskim, wielkopolskim i dolnośląskim. W niedzielę słupki rtęci wskażą tam nawet 33 stopnie. To właśnie dla tego regionu IMGW wydał alerty przed upałem. Ostrzeżenia IMGW obowiązują w województwach:
- lubuskim;
- dolnośląskim;
- wielkopolskim;
- opolskim;
- łódzkim.
Alerty będą ważne od godziny 12 w sobotę do godz. 20 w niedzielę.
Instytut ostrzega także Polaków przed nadmiernym opalaniem. Chodzi o indeks UV, który w sobotę w większości kraju ma wysokość 7. Na północy Polski będzie trochę słabszy, osiągając wysokość 6. Najgorzej będzie na południu. Zagrożenie słońcem będzie tam bardzo wysokie (poziom 8).
"Nadmierne opalanie jest szkodliwe, może powodować raka skóry, zaćmę, obniżenie odporności biologicznej. Indywidualna wrażliwość człowieka na promieniowanie UV zależy od typu jego skóry" - czytamy na stronie IMGW.
Od poniedziałku burze
Z falą upałów zmaga się cały świat. Do Włoch nadciągnął Cerber, który przyniósł wartości powyżej 40 st. Celsjusza. W tym tygodniu padały kolejne rekordy najcieplejszego dnia od początku badania pogodowej sytuacji na Ziemi.
- Wpływ na to ma kilka czynników, m.in. zmieniający się klimat - wyjaśnia w Radiu ZET Grzegorz Walijewski z IMGW. - Również oddziaływanie El Niño, który mocno kształtuje pogodę w Afryce, Ameryce Pn. i Pd. oraz Azji, i ociepla atmosferę. Niektórzy badacze mówią, że mogą mieć na to wpływ także wybuchy wulkanów - wylicza ekspert.
Upałom towarzyszyć będą też gwałtowne burze, silny wiatr oraz intensywne opady deszczu, a nawet gradu. - Pierwsze takie zjawiska mogą się pojawić już w poniedziałek szczególnie w Polsce południowo-zachodniej i częściowo zachodniej. Kolejne mogą się pojawić z wtorku na środę i w środę, i one mogą być bardzo niebezpieczne. Gdy jest duża różnica temperatury, to gwałtowność zjawisk jest większa - podsumowuje Walijewski.
RadioZET.pl/PAP/IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET