Termometry oszaleją. Nadchodzące dni przyniosą ekstremalną pogodę

2 min. czytania
05.07.2023 21:49
Obserwuj nas na Google

Ekstremalna pogoda nie daje wytchnienia. W środę do Niemiec i Polski dotarł huragan Poly, a w najbliższych dniach spodziewane są upały. – Nie można wykluczyć, że w weekend temperatura osiągnie 40 stopni Celsjusza – powiedział portalowi dziennika "Bild" meteorolog Dominik Jung. Z kolei termometry w Polsce mogą pokazać ponad 30 stopni Celsjusza.

Mapa temperatury
fot. wxcharts.com

Fala upałów nadciąga z Afryki Północnej. – Tam było 47 stopni Celsjusza i to ekstremalne ciepło rozlewa się teraz na nas. W weekend możliwe są najwyższe wartości zbliżone do 40 stopni – powiedział Jung. W weekend temperatura w nocy może przekraczać 20 stopni, zwłaszcza w aglomeracjach, Niemców czekają więc tropikalne noce. – Upał może nam towarzyszyć w piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek. Od wtorku pojawiają się oznaki ochłodzenia. Będą temu jednak towarzyszyć silne burze. Nie wiadomo jeszcze, o ile spadnie temperatura – wyliczał meteorolog.

Pogoda rozpali termometry

W Polsce czwartek 6 lipca zapowiada się nieco chłodniejszy. Maksymalnie termometry pokażą około 20 stopni nad morzem, a na pozostałym obszarze kraju 24-26 stopnie.  IMGW prognozuje możliwe przelotne opady deszczu na wschodzie kraju, a na południowym-wschodzie burze. – Aczkolwiek będą to burze słabsze niż wcześniejszego dnia i nocy, ponieważ suma opadów będzie wynosiła od 10-15 mm., a porywy wiatru nie powinny przekroczyć 60 km/h – zapowiedział synoptyk Michał Kowalczuk.

Po przejściu frontu nad Polską rozbuduje się wyż i pogoda się uspokoi. W piątek 7 lipca możliwy jest napływ do Polski powietrza zwrotnikowego, co będzie skutkować upałami, szczególnie na zachodzie kraju. W sobotę i niedzielę temperatura w ciągu dnia wyniesie od 26 stopni Celsjusza na Suwalszczyźnie do 32-33 stopni na Dolnym Śląsku i woj. lubuskim. Jak podaje TVN Meteo, poniedziałek 10 lipca w województwach zachodnich przyniesie deszcz i burze z opadami i silnym wiatrem.

Huragan Poly dotarł do Niemiec i Polski

W środę do Niemiec dotarł huragan Poly. Jak potwierdziła policja w Rhede w Dolnej Saksonii, w wyniku ekstremalnie silnego wiatru zginęła 64-letnia kobieta przygnieciona drzewem. Kilka godzin później groźne burze z ulewnym deszczem przemieściły się nad Polskę. W województwie opolskim odnotowano zniszczenia po tym, jak piorun uderzył w budynek. Mieszkańcy alarmowali także o zalanych i nieprzejezdnych ulicach.

Połamane konary, pochylone drzewa, zalane piwnice – to skutki burz przetaczających się nad województwem śląskim. Od rana śląscy strażacy interweniowali ponad 60 razy. Najwięcej zgłoszeń było jak dotychczas w Rudzie Śląskiej i w Kłobucku (po 6) oraz w Zawierciu, Myszkowie i Częstochowie (po 4).

Redakcja poleca

RadioZET.pl/IMGW/TVN Meteo/"Bild"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET