Jak twierdzą świadkowie, początek awantury miał miejsce jeszcze na ulicy. Bartosz K. miał szarpać ją i wyzywać. 25-latka wzywała pomocy, jednak bezskutecznie, bo zanim ktokolwiek zdążył powiadomić policję, ukochany siłą wciągnął ją do auta i odjechał.
Furiat z tasakiem
W domu furiat rzucił się na kobietę z pięściami, by po chwili chwycić za tasak i atakować na oślep. Marzena J. ratując się przed ciosami, zasłoniła się ręką i cudem uniknęła śmierci. — Kobieta trafiła z ranami ciętymi kończyn górnych i dolnych, ranami ciętymi twarzy oraz z odciętym palcem dłoni — mówi Magdalena Mazur-Prus z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu w rozmowie z „Faktem”.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.
Grozi mu dożywocie
Gdy w pokoju pojawiła się kałuża krwi, napastnik oprzytomniał i zawiózł ranną na oddział do szpitala. Kobieta została opatrzona przez lekarzy. Nie obyło się bez założenia szwów. 28-latek został aresztowany. Za próbę usiłowania zabójstwa grozi mu od 8 lat więzienia do nawet dożywocia.
Atak furii pijanego szaleńca. Mężczyzna zdemolował Szpitalny Oddział Ratunkowy [FOTO]RadioZET.pl/Fakt24.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET