Zrzut ścieków do Wisły. Są wstępne wyniki badań wody

30.08.2019 09:16
Zrzut ścieków do Wisły. Są wstępne wyniki badań wody
fot. Jakub Kaminski/East News

– Podłączenie awaryjnego rurociągu, który odetnie ścieki od Wisły, potrwa od jednego do dwóch tygodni – przekazał w piątek rano minister środowiska Henryk Kowalczyk w radiowej Jedynce. Jak wskazują wyniki pierwszych badań wody po awarii oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie, zawartość azotanów w Wiśle wzrosła o 20 procent.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Pytany o zagrożenie dla ekosystemu Wisły, Kowalczyk odpowiedział, że „straty środowiskowe będą ogromne”. Poinformował, że badania, które przeprowadzają inspektorzy ochrony środowiska, wskazują na 20-procentowe zwiększenie ilości azotanów w wodzie oraz obniżenie ilości tlenu w Wiśle.

Zobacz także

Minister przekazał wstępne dane na temat poziomu nieczystości już w czwartek. Jak się okazuje, do rzeki przedostają się 3 tysiące litrów ścieków bytowych na sekundę. Ilość azotanu amonowego po awarii kolektorów warszawskiej oczyszczalni ścieków zwiększyła się 43 razy.

Jak podawał, zawartość azotanu amonowego wynosi obecnie 43,7 mg/l. Warto zaznaczyć, że przed zrzutem ścieków do rzeki wynosi ona 1 mg/l.

Podłączenie awaryjnego rurociągu

Podłączenie awaryjnego rurociągu, który odetnie ścieki od Wisły, potrwa od jednego do dwóch tygodni. W czwartek wieczorem po spotkaniu sztabu kryzysowego w związku z awarią kolektorów ściekowych w stolicy premier Mateusz Morawiecki, jak poinformował szef KPRM Michał Dworczyk, zdecydował o jego budowie. Dzięki niemu ścieki z lewobrzeżnej Warszawy trafią do oczyszczalni.

Zobacz także

– Tak to się robi przy wielu awariach i to jest droga, którą trzeba było iść. Wczoraj po analizach technicznych Wód Polskich i po relacji przez Wody Polskie na tym zespole kryzysowym rządowym rzeczywiście to rozwiązanie uznaliśmy za bardzo szybko i skutecznie odcinające ścieki od Wisły – ocenił Kowalczyk na antenie radiowej Jedynki.

Pytany o to, ile czasu potrzebują służby techniczne, żeby podłączyć awaryjny rurociąg, minister odpowiedział, że trudno wskazać precyzyjny termin. „Uważam, że między tygodniem a dwoma tygodniami ten czas się zamknie, dlatego że rzeczywiście kilka dni na most i kilka dni na złożenie rurociągu i oczywiście te czynności można robić równocześnie” – zaznaczył.

Zobacz także

Minister pytany o to, kiedy skażona woda dotrze do Płocka, odpowiedział, że prawdopodobnie stanie się to w piątek w godzinach przedpołudniowych. „Ale to jest tak, że nie jest to fala jednorazowa, tylko ona zacznie płynąć i będzie płynęła jeszcze przez wiele dni” – mówił.

Zobacz także

Mieszkańcy Płocka, jak zaznaczył, mogą czuć się bezpiecznie, ponieważ woda, która będzie w kranach, będzie nadawała się do spożycia.

– Na pewno tej wody zakażonej wodociągi płockie do sieci nie wpuszczą, a więc jeśli ona już będzie w kranie, to znaczy, że będzie to woda dobra – podkreślił Kowalczyk. „Pragnę o tym powiedzieć, żeby też nie budować jakichś niepokojów czy paniki. To tylko może być taki kłopot, że jak przez wiele dni będzie stacja uzdatniania wody w Płocku pracować, to może mieć wydajność mniejszą” – dodał minister, zapewniając, że woda w kranach będzie bezpieczna.

W wyniku awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”, do której doszło we wtorek i w środę, do Wisły są zrzucane nieczystości. Według Ministerstwa Środowiska do rzeki wpływa 260 tysięcy metrów sześciennych ścieków na dobę.

 

RadioZET.pl/PAP/Polskie Radio