Nie żyje znana dziennikarka Ewa Maziarska
Odeszła Ewa Maziarska – dziennikarka „Gazety Wyborczej” oraz malarka. Zmarła w niedzielę, o godzinie 18.00. O jej śmierci poinformował syn – Wojciech Maziarski, publicysta, również związany z „Gazetą Wyborczą”.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
„Dziś o 18.00 odeszła moja Mama. Niektórzy z Was znali ją osobiście, wielu znało jej rysunki do Czytanek. Wkrótce wrzucę tu trochę innych jej prac” – napisał na swoim profilu na Facebooku.
Nie żyje Jan Olszewski. Były premier miał 89 latUtalentowana dziennikarka była również malarką. W mediach pracowała od lat 70. W latach 80. pisała do prasy podziemnej, później związała się z „Wyborczą”.
Dziennikarka i artystka
Ewa Maziarska po przejściu na emeryturę współtworzyła między innymi serwis Studioopinii.pl – tam publikowała swoje felietony oraz prace rysownicze. Jej rysunki pojawiły się także w publikacjach Wojciecha Maziarskiego: „Czytanki o dobrej zmianie” i „Nowe czytanki o dobrej zmianie” – podaje portal wirtualnemedia.pl.
Nie żyje słynna obrończyni praw człowiekaW biogramie Ewy Maziarskiej zamieszczonym na stronie podkreślono, że dołączyła do zespołu Studioopinii.pl w 2016 roku. Jak sama napisała, od początku wiązała swoją przyszłość ze sztuką, jednak jej zawodowa droga potoczyła się nieco inaczej.
Krystyna Grzybowska nie żyje. Znana publicystka i dziennikarka miała 77 lat„Miałam zostać artystką. Jednak studia w Akademii Sztuk Pięknych zamieniłam niegdyś na filologię polską. W rezultacie zamiast sztuce, całe zawodowe życie poświęciłam pracy w kolejnych redakcjach. Na emeryturę odeszłam z Gazety Wyborczej” – napisała utalentowana autorka tekstów i rysunków.
„Nasza przyjaciółka, autorka doskonałych tekstów i świetnych rysunków, znakomita malarka – zmarła 10 lutego po długiej i ciężkiej chorobie, w której wykazała ogromny hart ducha. Będzie nam brakowało jej ciepła i poczucia humoru” – napisano na stronie Studioopinii.pl.
RadioZET/wirtualnemedia.pl/Facebook/Studioopinii.pl/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET