Zamknij

Handel dziećmi w Polsce kwitnie. „500 złotych za dziecko, by kupić pół tony węgla”

Redakcja
22.03.2018 09:21
Noworodek
fot. Pixabay

500 złotych, 10 tys. złotych, a nawet 50 tys. złotych — za takie kwoty można kupić w naszym kraju dziecko. Dziennikarskie śledztwo ujawniło przerażającą prawdę o polskim podziemiu adopcyjnym. 

Chcesz czytać częściej takie artykułu? Dołącz do grupy dla rodziców na Facebooku

W Polsce kwitnie nielegalny handel dziećmi. Do tego ten przestępczy proceder pozostaje bezkarny — donoszą dziennikarze programu TVP „Alarm!”. Jedna z reporterek wcieliła się w rolę kobiety w piątym miesiącu ciąży. Chciała sprawdzić, czy uda jej się oddać dziecko do nielegalnej adopcji. W tym celu spotkała się z dwoma małżeństwami. Ustalenia dziennikarki są przerażające. 

Adopcja za 500 złotych

Na sprzedaż dziecka decydują się młode mamy, które nie mają za co wychować dzieci. Jedna z kobiet chciała sprzedać dziecko za 500 zł, by... kupić pół tony węgla. Pewna para zaproponowała jej 500 złotych miesięcznego wynagrodzenia do czasu porodu, a potem jeszcze 10 tys. złotych.

— Słyszałam nawet kwotę 50 tysięcy złotych — mówiła jedna z kobiet, która chciałaby kupić noworodka.

Chory noworodek

Reporterka programu TVP „Alarm!” dopytywała, czy kobieta jest zainteresowana kupnem chorego dziecka. — Jest taka możliwość, że możemy zrezygnować — wyjaśniła kobieta. Dodała, że może nie dojść do „transakcji” w przypadku chorób neurologicznych, wad serca albo zespołu Downa. — Chcielibyśmy zdrowe dziecko, po to ryzykujemy — zdradziła.

Dlaczego rodziny nie decydują się na legalną adopcję? — Nie wiadomo, od kogo to dziecko jest. Przeważnie z jakiejś patologicznej rodziny. Od pijaczek brane — powiedziała kobieta.

TO RÓWNIEŻ CIĘ ZAINTERESUJE: 

RadioZET.pl/Alarm TVP/DG