Naboje, zakrwawione zdjęcia prezydentów. Przemysław M. planował zamach na Sejm?

Redakcja
05.03.2019 16:51
Naboje, zakrwawione zdjęcia prezydentów. Przemysław M. planował zamach na Sejm?
fot. Policja

Krakowska prokuratura postawiła we wtorek zarzuty 28-letniemu Przemysłowi M., który wysłał listy z groźbami śmierci i nabojami do Jacka Majchrowskiego, innych prezydentów miast oraz Lecha Wałęsy.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Przemysław M., 28-letni bezrobotny mieszkaniec Krakowa, który groził samorządowcom, usłyszał zarzuty gróźb karanych i wyłudzenia pieniędzy. Dodatkowo prokuratura zarzuciła mu przygotowywanie zamachu na Sejm. Nie wyklucza się, że zarzuty zostaną rozszerzone.

Zobacz także

W sprawie wciąż jest wiele niejasności. Analizie poddano już przedmioty znalezione w mieszkaniu podejrzanego w Krakowie i w wynajmowanym lokalu w Warszawie. „Wśród nich były przedmioty niebezpieczne” - mówi prok. Mirosława Kalinowska-Zajdak. To nie tylko naboje, ale też dwa karabinki i pistolet. Biegli sprawdzą teraz, czy to broń palna czy repliki.

Na razie nie jest jasne, jakie były motywy działania Przemysława M. 28-latkowi grozi do 8 lat więzienia.

Groził prezydentom, przyznał się do winy

We wtorek po godzinie 18 poinformowano, że podejrzany o kierowanie gróźb pod adresem prezydentów miast Przemysław M. przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienia. Prokurator skierował do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

Listy z pogróżkami - co w nich było?

Przesyłki wraz z dołączonymi replikami nabojów otrzymali prezydenci kilku polskich miast. Pierwsza dotarła w piątek do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. "Zagrajmy w grę. Masz 7 dni na ogłoszenie swojej dymisji. W przeciwnym razie ostatni raz widzisz rodzinę. (...) Co wybierasz? Życie czy śmierć?" – brzmiała treść listu. W każdej kopercie znajdowała się łuska z karabinu maszynowego i nabój bez prochu oraz zakrwawione zdjęcia kilkunastu innych prezydentów miast: na jednej z fotografii był zamordowany prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Zdjęcie podpisano słowami "game over".

Zobacz także

Jak podaje policja, listy trafiły także do prezydentów: Kielc, Koszalina, Krakowa, Lublina, Łodzi, Rzeszowa, Szczecina i Torunia. Niewykluczone, że przesyłki dotrą jeszcze do jakiegoś urzędu miasta w kraju. Były prezydent Lech Wałęsa o tym, że otrzymał przesyłkę, poinformował w mediach społecznościowych. „Nigdy nikt mnie nie zastraszył i nie zastraszy. (…) Ja tylko boję się PANA BOGA i trochę mojej żony” – napisał.

RadioZET.pl/PAP/PT/MK