Ksiądz twierdzi, że ekolodzy napadli go w Puszczy Białowieskiej.

Redakcja
17.08.2017 19:08
Ksiądz twierdzi, że napadli go ekolodzy w Puszczy Białowieskiej.
fot. Agnieszka Sadowska/Agencja Gazeta

Policja z Hajnówki prowadzi śledztwo dotyczące incydentu, w którym osobą poszkodowaną jest duszpasterz Lasów Państwowych ks. Tomasz Duszkiewicz. Ekolodzy twierdzą, iż nie doszło do fizycznego ataku na duchownego, a jedynie do wymiany słów z jednym z przeciwników wycinki.

51-letniemu mężczyźnie, mieszkańcowi powiatu hajnowskiego, policja postawiła zarzut kierowania gróźb karalnych pod adresem duchownego, ale nie wyklucza rozszerzenia zarzutów. O zdarzeniu poinformował w czwartkowym komunikacie rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku (RDLP) Jarosław Krawczyk.

Jak podał, ks. Duszkiewicz - duszpasterz Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i ministra środowiska - przebywał w minioną środę służbowo na terenie Puszczy Białowieskiej i znalazł się w pobliżu miejsca, gdzie - jak napisano w komunikacie - blokowany był samochód wywożący drewno "przez osoby sprzeciwiające się prowadzeniu ochrony czynnej przed skutkami gradacji kornika drukarza".

Zagłosuj

Jan Szyszko to dobry minister?

Liczba głosów:

Duchowny robił zdjęcia komórką

Chcąc udokumentować blokadę, duchowny zaczął robić zdjęcia telefonem komórkowym. Według relacji, w pewnym momencie do księdza podszedł mężczyzna z grupy osób blokujących i w agresywny sposób zażądał zaprzestania fotografowania. Gdy ksiądz nadal robił zdjęcia, został uderzony w ręce i wypuścił z nich telefon.

- Mężczyzna podniósł telefon i włożył go do kieszeni koszuli księdza, nadszarpując ją i niszcząc materiał. Po tym zdarzeniu, pozostałe osoby z grupy blokujących odciągnęły napastnika od księdza - podał rzecznik RDLP w Białymstoku.

Z ust tego mężczyzny miały paść też groźby pod adresem duchownego. Ks. Duszkiewicz zawiadomił policję. Według komunikatu Lasów Państwowych, obdukcja wykazała obrażenia przedramion, na prawą rękę założono duchownemu gipsowy opatrunek i szynę usztywniającą. Jak powiedział Adam Romanowicz z zespołu prasowego podlaskiej policji, zgłoszenie na policji w Hajnówce dotyczyło naruszenia nietykalności cielesnej i kierowania gróźb karalnych.

- Policjanci w krótkim czasie zatrzymali 51-latka z powiatu hajnowskiego. Mężczyzna został przesłuchany w komendzie powiatowej policji w Hajnówce. Przedstawiono mu zarzut kierowania gróźb karalnych, za co grozi do dwóch lat więzienia - dodał.

Zobacz także

Aktywiści: Tylko rozmawialiśmy

Po postawieniu zarzutów, podejrzany został zwolniony. Romanowicz zaznaczył, że policja nadal prowadzi czynności w tej sprawie i nie wykluczył, iż będą stawiane kolejne zarzuty.

Swoje oświadczenie w sprawie incydentu wydali też w czwartek aktywiści z "Obozu dla Puszczy", którzy od kilku tygodni organizują protesty przeciwko wycince w Puszczy Białowieskiej, w tym blokady ciężkiego sprzętu. Według nich nie doszło do ataku na duchownego, a "wywiązała się dyskusja, która doprowadziła do wymiany słownej" między księdzem a obserwującym protest mieszkańcem powiatu hajnowskiego, który jest przeciwnikiem wycinki. Zaznaczyli przy tym, iż jest to osoba niezwiązana z "Obozem dla Puszczy".

- Nie doszło do fizycznego ataku, nie doszło do przekroczenia nietykalności osobistej żadnego z uczestników. Rzecz działa się zaledwie kilka metrów od przebywającej na terenie protestu policji i straży leśnej, która w przeciwnym razie podjęłaby interwencję - napisali aktywiści w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Podkreślili, że "Obóz dla Puszczy to pokojowy protest, obywatelski ruch, który szanuje wszystkie punkty widzenia i potępia jakiekolwiek formy przemocy fizycznej".

Wcześniej pobito operatora Polsatu

To nie pierwszy taki incydent, do którego miało dojść w Puszczy. Pobity tam został operator Polsat News, który realizował materiał dla stacji. Operator kamery został uderzony, a później mężczyźni próbowali go potrącić samochodem. Napastnicy ukradli telewizyjną kamerę, którą wyrzucili przez okno samochodu. Zabrali z niej akumulator i nośnik z nagraniem.

RadioZET.pl/PAP/maal