Dominikanie ostrzegają właścicieli psów przed monotlenkiem diwodoru

Redakcja
14.08.2018 18:46
Monotlenek diwodoru. Co to jest? "Groźna" substancja w Poznaniu
fot. Karen Arnold/publicdomainpictures.net

W pobliżu kościoła Dominikanów w centrum Poznania pojawiło się ostrzeżenie, aby z powodu rozpylania monotlenku diwodoru nie wyprowadzać w tym miejscu psów. Właściciele czworonogów nie zadają sobie jednak trudu sprawdzenia, czym naprawdę jest "groźny" środek.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Tabliczka z ostrzeżeniem, jak podała "Gazeta Wyborcza", pojawiła się przed świątynią 1 kwietnia. "Uwaga, okresowo rozpylany monotlenek diwodoru. Prosimy nie wyprowadzać psów" - głosi napis, który zostawiono dla mieszkańców Poznania.

Jak tłumaczył pomysłodawca ostrzeżenia brat Szymon Biernat, podobny pomysł zauważył podczas pobytu w Gdyni, gdzie na jednym z osiedli psy regularnie załatwiały się przy młodych drzewkach. Zmieniło się to, kiedy pojawiło się ostrzeżenie przed "groźną" substancją.

Zobacz także

Tymczasem jak tłumaczy dr Grzegorz Krzyśko z Wydziału Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, monotlenek diwodoru to wszystkim bardzo znana mieszanina.

Monotlenek diwodoru to nazwa chemiczna wody – tłumaczył w "Wyborczej" naukowiec. Dodał, że "większość osób nie ma pojęcia o chemii. Im bardziej skomplikowana nazwa, tym bardziej ludzie są przerażeni".

Zobacz także

Błyskotliwe ostrzeżenie autorstwa Dominikanów przyniosło spodziewany efekt. Zapytani przez gazetę Poznaniacy wyrażali obawy przed rozpylaną przed kościołem "groźną" substancją i nie wyprowadzali tutaj swoich czworonogów.

Jak tłumaczyła gazeta, niszczenie trawników przez psy jest w Poznaniu sporym problemem. Standardowe ostrzeżenia np. "Zakaz wstępu ze zwierzętami" nie przyniosły dotąd spodziewanych rezultatów.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/PTD