Mężczyzna nie odpowiadał na pytania dziennikarzy czekających na niego pod aresztem w Poznaniu. Powiedział tylko, że nie może rozmawiać z prasą i wypowiadać się na temat sprawy.
Adam Z. szybko wsiadł do samochodu i odjechał. Auto należy do jego pełnomocnika, adwokata Ireneusza Adamczaka. Miejsce pobytu oskarżonego zostało ustalone podczas posiedzenia. Za transport jest odpowiedzialny pełnomocnik Adama Z.
Sprawa śmierci Ewy Tylman: Adam Z. już na wolnościOd tej chwili Adam Z. formalnie i w praktyce jest wolny. Przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy.
Nadal jednak ciąży na nim zarzut zabójstwa.
Dlaczego Adam Z. opuścił areszt? Zdaniem sądu nie ma obawy matactwa. Główni świadkowie zostali już przesłuchani, a członkowie rodziny oskarżonego – którzy przed sadem dopiero staną – i tak kontaktowali się z Adamem Z
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET