Napisał kontrowersyjną książkę o Wałęsie. Dostał pracę w kancelarii premiera
29 listopada Paweł Zyzak został powołany na stanowisko wicedyrektora Departamentu Studiów Strategicznych w KPRM - potwierdził we wtorek w rozmowie z PAP szef KPRM Michał Dworczyk. Zyzak jest autorem wydanej w 2009 r. książki o b. prezydencie - "Lech Wałęsa. Idea i historia". Pisał w niej m.in. że Wałęsa był agentem SB i w czasach młodości miał nieślubne dziecko.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Premier Mateusz Morawiecki pod koniec kwietnia br. podpisał zarządzenie ws. powołania pełnomocnika ds. utworzenia i kierowania Centrum Analiz Strategicznych, czyli nowej jednostki w KPRM. Centrum kieruje prof. Waldemar Paruch. Do głównych zadań CAS należy monitorowanie procesu przekształcania się decyzji politycznych w normy prawne oraz przygotowywanie ocen skutków wprowadzenia konkretnych regulacji.
Wspólna podróż Dudy i Wałęsy do USA – zaskakujące? Duda: naturalneW Centrum Analiz Strategicznych znajdą się trzy departamenty: Departament Analiz, Departament Oceny Skutków Regulacji oraz Departament Studiów Strategicznych.
"29 listopada Paweł Zyzak został powołany na stanowisko wicedyrektora Departamentu Studiów Strategicznych" - powiedział PAP we wtorek Dworczyk. Wcześniej informacje o tym, że Zyzak został powołany na to stanowisko podał portal Onet.pl
Zyzak jest autorem wydanej w 2009 r. książki o b. prezydencie - "Lech Wałęsa. Idea i historia". Zyzak, wówczas 24-letni historyk zatrudniony w krakowskim IPN, napisał m.in., że b. przywódca NSZZ "Solidarność" był agentem SB i w czasach młodości miał nieślubne dziecko. Książka została oparta na obronionej w czerwcu 2008 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim pracy magisterskiej Zyzaka. Jej promotorem był dr Andrzej Nowak - redaktor naczelny krakowskiego miesięcznika "Arcana". Książka została wydana przez wydawnictwo Arcana.
Wałęsa wyznacza nagrodę 250 tys. zł dla osoby, która go wrobiłaPublikacja wzbudziła wiele kontrowersji. Wałęsa skrytykował tę publikację i zapowiadał wówczas m.in., że jeśli instytucje państwowe ostatecznie nie wyjaśnią zarzutów o jego agenturalne związki z SB, zrezygnuje z udziału w uroczystościach rocznicowych, odda nagrody, a nawet wyjedzie z kraju. Z kolei naukowcy zarzucali autorowi książki m.in., że nie powołuje się na udokumentowane źródła, co powinno być wymogiem pracy naukowej.
RadioZET.pl/PAP/Onet/BM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET