Potrącili kobietę. Zamiast ją ratować, wepchnęli do przydrożnego rowu i odjechali

Redakcja
10.12.2018 22:07
Policja
fot. Shutterstock

Krośnieńscy policjanci zatrzymali dwóch młodych mężczyzn mających związek ze śmiertelnym potrąceniem kobiety. 21-letni kierowca oraz podróżujący z nim 22-latek, zamiast udzielić pomocy poszkodowanej, pozostawili ją w przydrożnym rowie i odjechali. Obaj usłyszeli zarzuty, sąd tymczasowo aresztował ich na dwa miesiące.

W czwartek, przed godz. 7 dyżurny krośnieńskiej komendy został poinformowany o znalezieniu zwłok kobiety przy ul. Kolejowej w Milczy. Wstępne ustalenia policjantów wskazywały, że nieżyjąca mogła być uczestnikiem zdarzenia drogowego, do którego doszło w nocy.

Zobacz także

Kilka godzin później kryminalni wpadli na trop kierowcy oraz jego współpasażera, którzy mogli mieć związek z wypadkiem drogowym w Milczy. Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 21 i 22 lat.

Mężczyźni zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty. Młodszy z nich podejrzany jest o spowodowanie wypadku drogowego, ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy poszkodowanej. Podróżujący z nim 22-letni pasażer usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy oraz zacierania śladów przestępstwa. Młodzi mężczyźni, zamiast ratować ranną kobietę, pozostawili ją w przydrożnym rowie i odjechali. 

Zobacz także

Policjanci zwrócili się do prokuratora z wnioskiem o wystąpienie do sądu w sprawie zastosowania wobec obydwu mężczyzn środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i postanowił, że podejrzani najbliższe dwa miesiące spędzą w areszcie.

RadioZET.pl/Podkarpacka Policja/MP