- Przychodzę jak do pracy. Nie zastanawiam się nad sympatiami - stwierdziła posłanka zapytana o to, kogo lubi w PiS. Prowadzący zapytali także o sformułowanie "myszka agresorka", które wymyślił Paweł Kukiz.
- Za każdym razem śmieję się jak to słyszę. Myślę, że cel nie został w tym osiągnięty. Spotykam się z pozytywnym użyciem tego określenia - powiedziała i dodała, że dostała nawet wpinkę z myszką od sympatyka.
Przypomniano także napiętą dyskusję z posłanką Pawłowicz, podczas której zarzucono Gasiuk-Pihowicz "wylewanie lewackich frustracji".
- To była dramatyczna sytuacja. Początek mojej drogi parlamentarnej i absolutny brak poszanowania prawa, łamanie wszelkich standardów demokracji - oceniła.
Radio ZET/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET