Stypendium tylko dla „praktykujących katolików”? Uczelnia się tłumaczy

Mikołaj Pietraszewski
09.02.2018 08:22
UAM
fot. Wikimedia.Commons

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza ufundował stypendium, które będą mogli otrzymać tylko „praktykujący katolicy”. Wywołało ono spore kontrowersje, z których uczelnia się teraz tłumaczy.

Fundacja Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza nawiązała współpracę z fundacją św. Benedykta. Ta postanowiła ufundować stypendium dla najzdolniejszych studentów — jego pula wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Niestety nie wszyscy będą mogli z niego skorzystać. O ile kryterium wieku i wyników w nauce wydaje się oczywiste, o tyle wyszczególniony w regulaminie zapis o tym, że stypendium otrzymać może tylko osoba będąca „praktykującym katolikiem”, wzbudza już spore kontrowersje.

To nie wszystko. Aby zakwalifikować się do tegoż stypendium, należy również uzyskać konkretną liczbę punktów za działalność naukową. I tutaj znów zastanawiają warunki, jakie trzeba w tym celu spełnić. O ile za monografię naukową bądź wystąpienie na konferencji można uzyskać 5 pkt, a za sprawowanie funkcji przewodniczącego samorządu studenckiego 10 pkt, o tyle esej pt.: „Być młodym katolikiem w wymiarze społecznym w Polsce to...” może być gratyfikowany nawet 50 punktami!

Jak tłumaczy się uczelnia?

W przesłanym do Gazeta.pl oświadczeniu Fundacja UAM wyjaśnia (choć w dosyć ogólnym stopniu), że wiara nie jest jedynym kryterium, jakie uniwersytet bierze pod uwagę w kontekście nagradzania studentów za pracę naukową.

„Część z nich dedykowana jest wszystkim studentom, a część określonym grupom, co jest uzależnione od woli fundatora danego stypendium. [...] staramy się realizować jak najwięcej programów stypendialnych, w żadnym z nich wyznawana wiara nie jest jedynym kryterium przyznania stypendium. Najważniejsze znaczenie mają zawsze osiągnięcia naukowe, a w przypadku stypendiów sportowych — osiągnięcia sportowe” — czytamy.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP