Rekrutacja 2019. W samym Krakowie 2,5 tys. uczniów nie dostało się do szkół

05.07.2019 16:18
Rekrutacja
fot. Pixabay

Powoli i stopniowo publikowane są wyniki pierwszego etapu rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Niestety, już wiadomo, że spora część uczniów z tzw. "podwójnego rocznika" nie dostało się do żadnej ze szkół, do której planowali się wybrać. 

Rekrutacja na rok szkolny 2019/2020 jest chyba najbardziej skomplikowaną i problematyczną, przynajmniej w ostatnich dwóch dekadach. Wszystko za sprawą reformy edukacji autorstwa rządu PiS (najpoważniejszej od tej z 1999 roku), której jednym z flagowych punktów była likwidacja gimnazjów.

Efekt reformy edukacji autorstwa PiS

"Efektem wprowadzonych reformą zmian jest wystąpienie tzw. podwójnego rocznika. W rekrutacji do klas I szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych w roku szkolnym 2019/2020 biorą udział absolwenci III klasy gimnazjum i VIII klasy szkoły podstawowej. Łącznie jest to ponad 705 tys. uczniów. To oznacza, że szkoły ponadgimnazjalne i ponadpodstawowe we wrześniu 2019 r. muszą przyjąć o blisko 370 tys. więcej uczniów" - czytamy na stronie internetowej Najwyższej Izby Kontroli, która krytycznie zaopiniowała reformę.

Zobacz także

Dziś jesteśmy już w stanie dostrzec, jak ogromną skalę kłopotów wywołała ta reforma. Po ogłoszeniu pierwszych wyników naborów i list uczniów zakwalifikowanych do poszczególnych szkół ponadpodstawowych, wiemy już, że spora część nastolatków, którzy przystąpili w tym roku do egzaminów ósmoklasisty bądź gimnazjalnego, nie dostało się do żadnej ze szkół, do której aplikowali. 

Co zrobić, jeśli nie dostałeś się do liceum?

Co teraz poszkodowanymi uczniami? Niewiele mogą zrobić poza czekaniem na rezultaty rekrutacji uzupełniającej. Dopiero bowiem wtedy, gdy ci, którzy dostali się do szkół, złożą w wybranej placówce stosowne dokumenty, wiadomo będzie, w jakich szkołach są jeszcze wolne miejsca. Pocieszające jest to, że skoro każdy uczeń mógł zadeklarować w podaniu  kilka szkół, to zwolni się sporo miejsc.

Rekrutacja uzupełniająca do liceum 2019 - co zrobić, jeśli nie dostałeś się do liceum? 

Rekrutacja uzupełniająca w większości przypadków ruszy w ok. połowy lipca i potrwa do końca sierpnia. O tym czy dany uczeń bądź uczennica znajdą miejsce w konkretnej placówce, zadecydują komisje rekrutacyjne. "Niestety to nie oznacza, że każdy będzie miał szansę uczyć się w wybranej przez siebie szkole [...] Ponieważ nieletnich uczniów obejmuje obowiązek szkolny, może to oznaczać, że będą musieli podjąć naukę w szkole zawodowej" - czytamy na Gazeta.pl. 

Kurator w Olsztynie uspokaja

W różnych regionach Polski obserwować możemy różną skalę problemu. Olsztyńska "Gazeta Wyborcza" podaje, że w samym Olsztynie na żadnej liście znalazło się 819 uczniów, a więc prawie cztery razy tylu, ilu w poprzednim roku, gdy nie było tzw. podwójnego rocznika (wówczas do żadnej ze szkół początkowo nie dostało się 225 uczniów).

Zobacz także

Co ciekawe, tamtejszy kurator oświaty Krzysztof Nowacki przekonuje, że...wszystko jest w porządku. W rozmowie z Radiem Olsztyn stwierdził bowiem, że "podwójny rocznik nie jest przeszkodą", że sytuacja nie różni się od tej z zeszłego roku (co nie jest prawdą), wyraził też przekonanie, że wszyscy uczniowie ostatecznie znajdą swoje miejska w placówkach edukacyjnych. 

W Gdańsku i Krakowie wielu zostało "na lodzie"

Jeszcze większy problem jest w Gdańsku. Jak donosi portal trojmiasto.pl, do żadnej z wybranych przez siebie szkół nie dostało się aż 1215 uczniów (767 ze szkół podstawowych i 448 szkół gimnazjalnych). Będą oni mogli uczestniczyć w rekrutacji uzupełniającej, która rozpocznie się 12 lipca. Jednakże dopiero dwa dni wcześniej opublikowana zostanie lista placówek, w których dostępne są jeszcze wolne miejsca. 

Wyniki rekrutacji do liceum 2019/20 - kiedy zostaną ogłoszone listy zakwalifikowanych?

To jednak nic w porównaniu z Krakowie, gdzie aż 2,5 uczniów zostało "na lodzie". Jak przyznają rozmówcy krakowskiej "GW", to "cztery bardzo duże licea ogólnokształcące". Gazeta informuje przy tym, że w krakowskich liceach, głównie tych mniej obleganych, nadal jest ok. 500 wolnych miejsc. 

Warszawa czeka, ale Trzaskowski ostrzegał

Nie wiadomo, jak przedstawiają się statystyki w Warszawie, tu bowiem wyniki rekrutacji ogłoszone zostaną dopiero 16 lipca. Ale prezydent Rafał Trzaskowski już kilka miesięcy temu ostrzegał, że dla wielu nastolatków może zabraknąć miejsc w stołecznych placówka edukacyjnych. Według wyliczeń magistratu, poszkodowanych może być nawet 7 tysięcy osób. 

Zobacz także

- Mamy do czynienia z totalnym chaosem, który zgotował nam rząd PiS. Samorządowcy, eksperci, nauczyciele i rodzice - wszyscy ostrzegaliśmy przed skutkami tej nieprzygotowanej zmiany. Niestety, sprawdziły się wszystkie obawy. W Warszawie przygotowaliśmy ponad 43 tysiące miejsc w naszych szkołach, czyli dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. Jednak chętnych jest jeszcze więcej. Mamy do czynienia z bardzo trudną sytuacją - mówił Trzaskowski (cytat za: Gazeta.pl). 

RadioZET.pl/Gazeta.pl/nik.gov.pl/olsztyn.wyborcza.pl/krakow.wyborcza.pl