Zamknij

Giertych i prokurator krytykująca PiS szpiegowani przez Pegasusa. "Niewiarygodny skandal"

20.12.2021 22:18
Roman Giertych i Ewa Wrzosek
fot. AP Photo/Andrew Medichini, left, Czarek Czarek Sokolowski/East News

Mecenas Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek byli inwigilowani za pomocą programu szpiegującego Pegasus - podała agencja prasowa AP. Adwokata, który reprezentował Donalda Tuska, szpiegowano w okresie kampanii wyborczej w 2019 r.

Roman Giertych i Ewa Wrzosek znaleźli się na liście osób, które były inwigilowane za pomocą oprogramowania Pegasus - ustaliła kanadyjska organizacja pozarządowa Citizen Lab. Program szpiegujący został stworzony przez izraelską NSO Group i jest wykorzystywane często do hakowania smartfonów oponentów politycznych, niezależnych dziennikarzy i aktywistów. W 2019 r. media ujawniły, że polskie służby miały kupić od dostęp do Pegasusa.

Jak podała agencja AP, Pegasus zmienia telefon komórkowy w urządzenie szpiegujące, które przesyła wszelkie informacje, dane, wiadomości prywatne i rozmowy telefoniczne. Dodano, że Citizen Lab wiedział o używaniu Pegasusa w Polsce, jednak do tej pory nie zidentyfikowano żadnej z ofiar inwigilacji.

Giertych szpiegowany przez Pesagusa. "Niewiarygodny skandal"

W ciągu czterech ostatnich miesięcy 2019 r. Giertych miał być inwigilowany za pomocą Pegasusa aż 18 razy. Agencja AP podkreśliła, że wówczas adwokat reprezentował byłego premiera Donalda Tuska oraz Radosława Sikowskiego, byłego szefa polskiej dyplomacji. 

- Oszałamiająco agresywne tempo i intensywność namierzania – dzień po dniu, a nawet godzina po godzinie – sugerowały desperackie pragnienie monitorowania jego komunikacji – przekazał John-Scott Railton, badacz z Citizen Lab. 

Giertych w rozmowie z AP powiedział: - Ten telefon był ze mną w sypialni i kiedy szedłem do spowiedzi. Całkowicie przeskanowali moje życie. Agencja AP podkreśliła, że inwigilowano Giertycha przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r., kiedy PiS walczył o utrzymanie władzy. 

Z kolei na smartfonie prokurator Ewy Wrzosek, która podjęła śledztwo w sprawie tzw. wyborów kopertowych z 2020 r., odkryto sześć prób włamania przez Pegasusa w okresie 24 czerwca - 19 sierpnia tego roku. Z powodu podjętego śledztwo Wrzosek znalazła się w ogniu krytyki obozu rządzącego. Wrzosek w ubiegłym miesiącu poinformowała, że jej telefon prawdopodobnie znalazł się na liście urządzeń inwigilowanych przez Pegasusa.

"Associated Press ujawniła przed chwilą, że telefon, który używałem w 2019 był 18 infekowany przez PEGAZUS. Polski rząd badał moje rozmowy godzina po godzinie, dzień po dniu. Używano mikrofonu tego telefonu. To był czas kampanii, spotkań z PDT (premier Donald Tusk - przyp. red.), sprawy II wież. Niewiarygodny skandal" - napisał na Twitterze Roman Giertych, po publikacji agencji AP.

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych, odmówił agencji AP komentarza w sprawie inwigilowania Giertycha i Wrzosek. W poniedziałek Prokuratura Regionalna w Lublinie wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mecenasa Romana Giertycha. Zdaniem śledczych adwokat od roku nie stawia się na wezwania prokuratury.

RadioZET.pl/AP/PAP

C