Projekt ustawy zaostrzający prawo aborcyjne przechodzi do dalszych prac

Mateusz Albin
20.03.2018 00:12
Projekt ustawy zaostrzający prawo aborcyjne przechodzi do dalszych prac
fot. PAP

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała projekt "Zatrzymaj aborcję", który znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu. Podczas posiedzenia dochodziło do wymiany zdań między zwolennikami a przeciwnikami proponowanych zmian.

Na początku stycznia Sejm skierował projekt "Zatrzymaj aborcję" do dalszych prac w komisji. Posłowie zdecydowali, by zajęła się nim komisja polityki społecznej i rodziny, z zaleceniem zasięgnięcia opinii komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Zobacz także

Na poniedziałkowym posiedzeniu komisji sprawiedliwości zgromadzili się zarówno przedstawiciele organizacji pro-life, jak i środowisk feministycznych. Pracom komisji towarzyszyło też duże zainteresowanie mediów.

Na początku posiedzenia, Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) złożyła wniosek formalny, by punkt dotyczący aborcji zdjąć z porządku obrad. Jak uzasadniała, propozycja budzi duże kontrowersje, dlatego konieczne jest, by prezydium komisji wystąpiło o zasięgnięcie opinii ekspertów w tej sprawie. Wniosek został jednak przez komisję odrzucony.

Podczas rozpatrywania punktu dot. aborcji jako pierwsza głos zabrała przedstawicielka komitetu "Zatrzymaj aborcję" Kaja Godek. Jej zdaniem aborcja jest "nieludzką zbrodnią, dokonywaną w Polsce na niewinnych dzieciach tylko dlatego, że są podejrzewane o chorobę lub niepełnosprawność".

- Chcę uświadomić na początku tej dyskusji, że rozmawiamy o żywych ludziach. To nie jest projekt, na który można patrzeć tylko jako na zapis w ustawie. Ten zapis kosztuje życie trójki ludzi dziennie - podkreśliła.

Godek dodała, że "walka z wykluczeniem osób niepełnosprawnych przestaje mieć jakikolwiek sens, jeżeli państwo nie jest w stanie zagwarantować niepełnosprawnym równej ochrony życia".

Obecny na posiedzeniu komisji europoseł Marek Jurek (Prawica Rzeczypospolitej) zaapelował do posłów, aby ci nie robili z tego tematu "sporu partyjnego" wspominając, że za podjęciem prac nad projektem głosowało - jak mówił - 66 proc. posłów. Podkreślił, że posłowie występują w obronie każdej kobiety, "żeby nie znajdowała się przed presją tzw. partnera".

- Po prostu bronimy kobiet. Tego, żeby ten głos, który jest głosem natury, był autentycznie głosem chronionym przez instytucje publiczne, żeby taki +zdziczały+ partner nie mógł kobiety do niczego takiego namawiać - dodał Jurek.

Zagłosuj

Prawo aborcyjne...

Liczba głosów:

Podczas dyskusji swój sprzeciw dla projektu wyrażali m.in. posłowie Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej.

- Myślicie, że zakazami, prokuratorem, policjantami sprawicie, że aborcja zniknie. Otóż nie zniknie, bo tak naprawdę to wchodzicie w butach do życia kobiet, dręczycie kobiety i chcecie je zmusić do heroizmu. Polityk nie ma do tego prawa - powiedziała posłanka PO Monika Wielichowska.
Zdaniem posłanki Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz projekt jest niezgodny z konstytucją. Powołując się też na międzynarodowe akty prawne, wskazała że "decyzja o ochronie płodu kosztem praw kobiety nie jest usprawiedliwiona".

Bartłomiej Wróblewski (PiS) ocenił z kolei, że "argumenty natury prawnej" przemawiają za projektem "Zatrzymaj aborcję". Przywołał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r., który uznał, że od momentu powstania życie ludzkie staje się wartością chronioną konstytucyjnie i dotyczy to także fazy prenatalnej.
Głos w dyskusji zabrały także organizacje pozarządowe. Liliana Religa z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oceniła, że "już teraz nie ma dostępu do legalnej aborcji".

-Jeżeli w ciągu roku jest 4 tys. przestępstw, czynów zabronionych, w wyniku których kobieta może zajść w ciążę, a w 2016 r. dokonano jednej aborcji z tego przypadku, to widzimy, że nie ma swobodnego dostępu nawet do tych trzech przypadków, które przewiduje restrykcyjna ustawa z 1993 r. - powiedziała Religa.
Jak powiedział prezes Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski, międzynarodowe regulacje prawne pokazują, że "kwestia ochrony życia jest kwestią suwerennej decyzji każdego państwa na świecie".

Za pozytywnym zaopiniowaniem projektu dla komisji polityki społecznej i rodziny głosowało 16 posłów, 9 było przeciw, nikt się nie wstrzymał od głosu.

RadioZET.pl/pap/maal