Zamknij

Śmierć 30-latki w Pszczynie. Prokuratura ujawnia szczegóły

02.11.2021 16:49
Aborcja
fot. Jakub Kamiński/East News

Śmierć 30-letniej Izabeli, która była w 22. tygodniu ciąży, wstrząsnęła opinią publiczną. Kobieta zmarła w szpitalu w Pszczynie, a lekarze mieli przyjąć "pozycję wyczekującą", nie decydując się na przeprowadzenie aborcji. Prokuratura w Katowicach, która bada sprawę, ustaliła, że podczas rutynowych badań u pacjentki wystąpiło m.in. ogólne zakażenie organizmu. 

Śmierć ciężarnej 30-latki w Pszczynie wywołała ogromne poruszenie. Izabela, będąca w 22. tygodniu ciąży, zmarła 22 września w tamtejszym szpitalu powiatowym. W czasie hospitalizacji płód obumarł, a pacjentka jeszcze za życia miała relacjonować rodzinie, że lekarze przyjęli "postawę wyczekującą", co wiązała z przepisami dotyczącymi aborcji.

Sprawę bada Prokuratura Regionalna w Katowicach (przejęła ją od Prokuratury Rejonowej w Pszczynie) i właśnie jej rzeczniczka Agnieszka Wichary przedstawiła we wtorek ustalenia śledczych. Należy jednak zaznaczyć, że śledztwo jest na początkowym etapie, nikt w tej sprawie nie usłyszał zarzutów. 

Śmierć ciężarnej 30-latki w Pszczynie. Są ustalenia prokuratury

Jak relacjonowała Wichary, kobieta poczuła się gorzej w dniu 20 września, a dzień później trafiła do szpitala. - Podczas rutynowych badań stwierdzono, że u pacjentki występuje podwyższony poziom CRP, czyli ogólne zakażenie organizmu oraz podwyższona temperatura ciała. Pacjentka została przyjęta na oddział ginekologiczny, gdzie została na obserwacji - przekazała, cytowana przez tvn24.pl. Z dokumentacji wynika, że płód był wówczas żywy, jednak 22 września nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia 30-latki. 

Przeprowadzono kolejne badania, w tym badanie krwi. Ustalono, że nadal występuje podwyższony poziom CRP, czyli zakażenie organizmu i podwyższona temperatura ciała pokrzywdzonej. Wykonano również USG i to USG wykazało, że 22-tygodniowy płód pokrzywdzonej obumarł. Podjęto decyzje o przeprowadzeniu operacji, czyli cesarskiego cięcia, i przewiezieniu pacjentki na blok operacyjny. Niestety wtedy okazało się, że pacjentka zmarła

Agnieszka Wichary, Prokuratura Regionalna w Katowicach

Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną - w tym kontekście ważne będą m.in. wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych. Prokurata czeka jeszcze na dokumentację z całego przebiegu ciąży pacjentki. Z kolei sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci był wstrząs septyczny.

Przesłuchano też najbliższą rodzinę 30-latki - męża, brata i matkę. - Zostali oni przesłuchani, bo z ustaleń śledztwa wynika, że od godziny 17:30 do 23 pacjentka kontaktowała się za pośrednictwem komunikatorów internetowych z najbliższą rodziną - tłumaczyła Wichary, cytowana przez tvn24.pl. W planach są również przesłuchania lekarzy, pielęgniarek, położnych oraz osób, które przebywały z kobietą na sali. 

Oświadczenie po śmierci Izabeli wydał już szpital powiatowy w Pszczynie. "Jedyną przesłanką kieru­jącą postępowaniem lekarskim była troska o zdrowie i życie Pac­jen­tki oraz Płodu. Lekarze i położne zro­bili wszys­tko, co było w ich mocy, stoczyli trudną walkę o Pac­jen­tkę i jej Dziecko. Całość postępowa­nia medy­cznego podlega oce­nie proku­ra­torskiej i nie można w tej chwili fer­ować żad­nych wyroków. Bardzo liczymy na to, że rzetel­nie i ucz­ci­wie prowad­zone postępowanie proku­ra­torskie poz­woli wskazać przy­czyny śmierci Pac­jen­tki oraz jej Dziecka" - czytamy w komunikacie placówki. 

Aborcja w Polsce - sytuacja po wyroku TK

Obowiązująca wcześniej od 1993 roku Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana "kompromisem aborcyjnym", zezwalała na przerwanie ciąży w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Ta ostatnia przesłanka została 22 października 2020 roku uznana przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej za niekonstytucyjną - przepisy nadal dopuszczają możliwość przerywania ciąży w przypadku, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety, a także gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest skutkiem czynu zabronionego m.in. gwałtu. Wyrok wywołał falę protestów w całym kraju. 22 października - w rocznicę orzeczenia TK - w kraju odbyły się ponowne demonstracje.

W poniedziałek wieczorem przed budynkiem TK odbył się milczący protest w związku ze śmiercią kobiety pod hasłem "Ani jednej więcej". Uczestnicy manifestacji zapalili znicze, przynieśli również ze sobą transparenty z napisami "Jej serce ciągle biło", "Piekło kobiet" czy "O ilu takich śmierciach nie wiemy?".

RadioZET.pl/PAP/tvn24.pl

C