Usiadła na torach i nie reagowała na nadjeżdżający pociąg. Zginęła na miejscu

Redakcja
13.09.2018 18:38
Usiadła na torach i nie reagowała na nadjeżdżający pociąg. Zginęła na miejscu
fot. Shutterstock

Tragiczny wypadek w Radlinie w Śląskiem. 50-letnia kobieta usiadła na torach i nie reagowała na sygnały nadjeżdżającego pociągu. Maszynista nie miał szans, aby wyhamować. Kobieta zginęła na miejscu.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do wypadku doszło po północy na torowisku w pobliżu stacji Radlin. Maszynista nadjeżdżającego pociągu zauważył siedzącą na torach osobę. Nie miał szans, aby wyhamować, ale cały czas ostrzegał sygnałami dźwiękowymi i światłami. Siedząca na torach 50-letnia kobieta nie reagowała.

Zobacz także

- 50-latka w wyniku odniesionych obrażeń poniosła śmierć na miejscu. Do późnych godzin nocnych na miejscu, pracowały wszystkie służby ratownicze. Czynności prowadzone były pod nadzorem prokuratora, który zarządził sekcję zwłok kobiety - mówi kom. Marta Pydych z wodzisławskiej policji. 

- Wiemy, że 50-latka kilka godzin wcześniej bawiła się razem z mężem w jednym z lokali. Pili tam razem alkohol, ale później się rozdzielili – dodała Pydych. Mężczyzna miał dwa promile alkoholu.

Śledczy nie wykluczają samobójstwa oraz tego, że kobieta zasnęła na torach.

RadioZET.pl/naszemiasto.pl/BM