Polacy nie chcą dawać księżom pieniędzy "po kolędzie". Nowy sondaż
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez agencję badawczą SW Research na zlecenie portalu rp.pl, Polacy niechętnie dają księżom pieniądze „po kolędzie”. Wielu z nich sprzeciwia się tej wieloletniej tradycji i coraz bardziej krytycznie patrzy na fakt zbierania datków przez duchownych.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Według danych wynikających z badania, 64 procent respondentów uważa, że księża nie powinni w ogóle przyjmować pieniędzy "po kolędzie”. Natomiast zwyczaj ten popiera jedynie 17 procent badanych.
Papież o pedofilii w Kościele: nie będzie ukrywania, wydamy sprawcówWiększością , sprzeciwiającą się zbieraniem datków przez przedstawicieli kleru, są kobiety – stanowią one aż 70 procent. Negatywnie na ten fakt patrzą również ludzie zarabiający od tysiąca do dwóch tysięcy złotych netto miesięcznie (68 procent), osoby powyżej 50.roku życia (66 procent) oraz większość osób najlepiej wykształconych (65 procent).
Polacy opuszczają Kościół. Najszybciej na świecieJak podkreślają eksperci, świadczy to o coraz większej separacji społeczeństwa od instytucji Kościoła.
"Księża coraz częściej są krytykowani"
Cytowany przez rp.pl socjolog, profesor Henryk Domański (Polska Akademia Nauk) podkreślał, że "coraz mniej Polaków uczestniczy w mszach świętych”. Jak dodał również, na postępujące odchodzenie od Kościoła ma wpływ także kilka innych czynników.
Koniec synodu nt. młodzieży. Papież: to trudny moment dla Kościoła- Księża coraz częściej są krytykowani za niewywiązywanie się ze swoich obowiązków, za pedofilię i zaangażowanie kościoła w politykę. To zniechęca do dawania czegokolwiek – tłumaczył ekspert w rozmowie z rp.pl. Zaznaczył również, że niechęć do dawania pieniędzy duchownym oraz spadek zaufania społeczeństwa do instytucji Kościoła wynika też z panującego powszechnie przekonania, że Kościół posiada duże zasoby finansowe.
RadioZET/rp.pl/Super Express/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET