Zamknij

Stan wyjątkowy w praktyce. Tablice, patrole i odwołane dożynki

03.09.2021 11:35
Stan wyjątkowy w Polsce
fot. Jakub Kaminski/East News

Stan wyjątkowy, który obowiązuje od czwartku przy granicy polsko-białoruskiej, zmienił codzienne życie miejscowości objętych ograniczeniami. Przy wjazdach pojawiły się specjalne tablice, na ulicach pojawiło się więcej wojska. Odwołane zostały również m.in. dożynki. 

Stan wyjątkowy 2 września wprowadzono po podpisie prezydenta Andrzeja Dudy pod rozporządzeniem, które skierowała do niego Rada Ministrów. Obowiązuje on przez 30 dni w 183 miejscowościach w woj. podlaskim i lubelskim.

Rząd tłumaczy, że wprowadzenie m.in. zakazu zgromadzeń i wstępu dziennikarzy jest niezbędne, aby zapewnić bezpieczeństwo przy granicy z Białorusią. Od kilku tygodni na wysokości Usnarza Górnego znajduje się grupa ok. 30 migrantów z Afganistanu, którzy chcieli dostać się do Polski z Białorusi. Ponadto 10 września startują rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe Zapad-21, które wywołują zaniepokojenie państw NATO.

Stan wyjątkowy w Polsce. Jak wygląda w praktyce?

Przy wjazdach do miejscowości, gdzie obowiązuje stan wyjątkowy, zawieszono tablice informujące o ograniczeniach. Osoby próbujące się dostać do miejsc objętych ograniczeniami sprawdzają policjanci. Widać również pojazdy wojskowe jadące w stronę granicy z Białorusią.

- Dożynki i inne imprezy, szczególnie masowe, absolutnie nie mogą się odbyć. Do tej pory było sielsko i anielsko - mowił burmistrz Lipska Lech Łępicki, w rozmowie z reporterem Radia ZET Michałem Dzienyńskim

W gminie widać zdecydowanie więcej wojska, funkcjonariuszy policji i straży granicznej. Większość mieszkańców po cichu liczy, że stan wyjątkowy potrwa nie dłużej niż przewidziane 30 dni (maksymalnie jednorazowo może trwać do 90 dni).

Niektóre osoby objęte ograniczeniami obawiają się stanu wyjątkowego. - Dla nas to niebezpieczne. Jak rozmawiałem z policjantami, co tutaj stoją, to mówili, że my będziemy mieli najgorzej - martwił sie mieszkaniec Lipska, w rozmowie z Michałem Dzienyńskim.

Stan wyjątkowy w Polsce. Jakie ograniczenia?

Na obszarze obowiązywania stanu wyjątkowego dorośli muszą nosić przy sobie dokument tożsamości, a uczące się młodzież poniżej 18 lat legitymację szkolną. Obowiązuje również zakaz przebywania na tym obszarze innych osób niż mieszkańcy lub do tego uprawnieni. Zawieszono tam możliwość organizowania zgromadzeń publicznych oraz imprez masowych.

Rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka w rozmowie z PAP przypomniał, że funkcjonariusze będą egzekwować ograniczenia. Przypomniał, że osobom, które naruszą przepisy grozi areszt, a także grzywna.

mapa-pl-red
fot.

- Nie można robić zdjęć, czy filmować infrastruktury związanej z ochroną granic. A więc między innymi tego jak wyglądają urządzenia służące do ochrony naszych granic, a także działania funkcjonariuszy. To jest zakaz, który również będzie egzekwowany i pamiętajmy, że mamy na względzie przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa, aby między innymi osoby które próbują nielegalnie przekroczyć granicę, nie wiedziały, jak obecnie wygląda ta infrastruktura, gdzie są służby, co robią, jak się zachowują, jaka jest metoda i sposoby działania - tłumaczył insp. Ciarka.

RadioZET.pl/Michał Dzienyński/PAP - Bartłomiej Figaj