Szef MSWiA: jakbym chciał doposażyć rodzinę, trafiłbym do zarządu dużej spółki skarbu państwa

Redakcja
01.03.2019 10:52
Szef MSWiA: jakbym chciał doposażyć rodzinę, trafiłbym do zarządu dużej spółki skarbu państwa
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

– Co prawda deklarowałem u pani, że gryzę się w jęzor i nie gadam głupot, ale na jedną głupotę sobie pozwolę. Potrzebny był nam ten problem jak świni siodło. Ktoś do niego doprowadził. Nie jestem daleki od tego, że świecę oczami za znakomitego profesora, finansistę. W sensie komunikacyjnym temat został położony na łopatki – mówił w Radiu ZET o kwestii zarobków w NBP szef MSWiA Joachim Brudziński. Jego zdaniem pracownicy Narodowego Banku Polskiego odpowiedzialni za komunikację nie byli warci takich pieniędzy. „Jakbym chciał doposażyć rodzinę, to nie byłbym parlamentarzystą. Trafiłbym do zarządu dużej spółki skarbu państwa” – tak z kolei odniósł się do sugestii, czy wybiera się do Brukseli dla większych zarobków.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Nie gdzie indziej jak u pani w studiu powiedziałem, że w tej sprawie pan prezes Glapiński komunikacyjnie tę sprawę rozłożył na łopatki. Jeśli dowiaduję się, że ze wszystkich dyrektorów najwyższe zarobki pobierały panie, które odpowiadały za strategię komunikacyjną, odpowiem pani szczerze: Ich praca nie była warta tych pieniędzy, skoro jest taki komunikacyjny „kociokwik” – mówił Joachim Brudziński w rozmowie z Beatą Lubecką.

Zobacz także

– Skoro mamy taki komunikacyjny, przepraszam za określenie, „jazgot” wokół tego tematu, to panie odpowiadające za PR, sferę komunikacyjną, tych pieniędzy nie były warte – stwierdził.

„Mam nadzieję, że nie będzie to skutkowało żądaniami podwyżki”

– A może powinny pożegnać się w ogóle z pracą? – pytała Beata Lubecka.

– No ale ja nie jestem prezesem NBP. Mogę powiedzieć tak: za diametralnie mniejsze pieniądze moi najbliżsi współpracownicy odpowiedzialni za komunikację i departament komunikacji społecznej w MSWiA biją na głowę. Mam nadzieję, że nie będzie to skutkowało żądaniami podwyżki – zastanawiał się gość Radia ZET.

Czy wysokość zarobków w Narodowym Banku Polskim powinna być skorygowana?

– NBP jest tak samo jak inne urzędy państwowe i centralne w troszeczkę innej rzeczywistości – twierdzi Joachim Brudziński. „Marzy mi się sytuacja, żeby w NBP w sposób oczywisty pracowali najlepsi fachowcy w sensie merytorycznym. Na szczęście te panie odpowiadały tylko za strategię PR, komunikacyjną i marketingową” – dodał szef MSWiA.

– Jak uważam profesora Glapińskiego za znakomitego finansistę. Tak samo mam nadzieję, jestem o tym przekonany, że w tych pionach merytorycznych, w tych departamentach newralgicznych dla NBP i dla każdego Polaka, pracują wyjątkowo kompetentne i merytoryczne osoby. Gdy pani mnie zapytała, czy zasługują na bardzo dobre zarobki, odpowiadam: tak – powiedział.

Zobacz także

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar napisał do szefa MSWiA, że umieszczenie w nowym wzorze paszportu hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna” narusza wolność sumienia i wyznania.

Zobacz także

– Ja tak nie uważam. Wzór nowego paszportu był konsultowany bardzo szeroko. Nie sądzę, aby pod wpływem listu Rzecznika Praw Obywatelskich podejmował decyzję [na temat korekty]. Może pan rzecznik powinien zaapelować do banku centralnego USA, żeby wycofał banknoty, na których jest również odniesienie do Boga. Nie popadajmy w szaleństwo. Hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” towarzyszy naszej historii od setek lat. Nie upatruję w tym haśle jakiejś indoktrynacji religijnej – oznajmił.

Jak gość Radia ZET ocenia sto dni prezydentury Rafała Trzaskowskiego?

– Znaczną część swojego czasu mieszkam w swojej ukochanej stolicy. Przyglądam się temu, co się w niej dzieje. Pan prezydent Trzaskowski jest na pewno językowo erudycyjnym, świetnym, młodym politykiem. Natomiast jest dramatycznie słabym prezydentem. Po tych stu dniach widać, jak rozjeżdżają się obietnice pana Trzaskowskiego co do rzeczywistości. Chciałbym wierzyć, bo ma przed sobą pięcioletnią kadencję, że ta jego prezydentura będzie ewoluowała w dobrym kierunku. Spór polityczny jest istotą demokracji, pełna zgoda. Pomimo swojego czasami niewyparzonego jęzora, jesteśmy do szpiku kości demokratami. Skoro warszawiacy w tak zdecydowanej większości wybrali Rafała Trzaskowskiego, życzyłbym mu, żeby miał sukcesy, bo życzę dobrze mojej stolicy – stwierdził Brudziński.

Brudziński: Jakbym chciał doposażyć rodzinę, trafiłbym do zarządu dużej spółki skarbu państwa

– Jakbym chciał doposażyć rodzinę, to nie byłbym parlamentarzystą. Trafiłbym do zarządu dużej spółki skarbu państwa – mówił także Joachim Brudziński. W ten sposób odpowiedział na sugestie, czy wybiera się do Brukseli dla większych zarobków.

Zobacz także

Minister spraw wewnętrznych i administracji zapewnił, że w PE będzie przez całą pięcioletnią kadencję.

– Nie idę do Brukseli po to, żeby robić za zająca i wciągnąć z listy kandydatów z dalszych miejsc. To byłby brak szacunku wobec mieszkańców Szczecina, Świnoujścia, Myśliborza, Gorzowa, Koszalina etc. – wymienił gość Radia ZET startujący z okręgu szczecińskiego.

Skąd wzięła się decyzja o starcie do PE po roku szefowania resortem spraw wewnętrznych?

– Czuję się osobą absolutnie lojalną wobec mojego lidera, Jarosława Kaczyńskiego. Komitet Polityczny podjął taką decyzję – odpowiedział krótko Joachim Brudziński. 

– A kto pana namawiał: prezes Kaczyński czy może żona, czy może pan jednak podjął taką decyzję? No jednak to było wielkie zaskoczenie – zauważyła Beata Lubecka w rozmowie ze swoim gościem.

Zobacz także

– Pani redaktor, no to jedźmy: żona, teściowa, dzieci, szwagier, szwagierka… – wymienia, żartując szef MSWiA. „Bez żartów. Jestem politykiem, pani redaktor. Od roku pełnię funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji i wiem jedno: jeżeli chce się być skutecznym dzisiaj w polityce krajowej, jeżeli Polska ma zabiegać skutecznie o swoje interesy w ramach UE, a PiS… podkreślam to po raz kolejny… jest tą partią, która po pierwsze opowiadała się za wejściem Polski do UE i opowiada się za jej trwałym pozostaniem w strukturach UE, jeżeli chce się być skutecznym, to również trzeba mieć te doświadczenia, które można nabyć, pełniąc funkcję europarlamentarzysty w Brukseli” – dodał.

Czy minister Brudziński planuje urlop na czas kampanii do Parlamentu Europejskiego?

– Po konsultacji z premierem, jeśli sytuacja w państwie i w resorcie pozwoli, będę prosił, aby wykorzystać zaległe dni urlopu w ostatnich, intensywnych dniach kampanii – odpowiada gość Radia ZET. „Trudno oczekiwać, żebym nagle rzucał obowiązki, bo pojawiło się w przestrzeni medialnej, że mam być kandydatem do PE” – stwierdza.

– A wcześniejsza rekonstrukcja rządu po rejestracji tych list wyborczych, przed Wielkanocą, wchodzi w grę czy nie? – pyta gospodyni Gościa Radia ZET.

– Pani redaktor, czy ja jestem premierem? – odpowiada pytaniem Joachim Brudziński.

Jak jest ze znajomością angielskiego u obecnego szefa MSWiA?

– Ja jestem byłym marynarzem. Nie mówię w języku angielskim taką piękną angielszczyzną jak profesor Legutko czy pani minister Anna Fotyga, ale proszę mi wierzyć, bywałem w Brazylii, na Dalekim Wschodzie, w USA. Radzę sobie. Mój angielski jest mocny jak demokracja w Korei Północnej – odpowiada.

Zobacz także

– Ale w zakulisowych rozmowach pan sobie poradzi? – pytała Beata Lubecka.

– Poradzę sobie bez tłumacza. Radzę sobie bez tłumacza podczas moich częstych wizyt czy to w Brukseli, w Strasburgu, w Lyonie, ostatnio w Stambule. Oczywiście nie wpadam tutaj w samozachwyt, mój angielski jest angielskim marynarza, ale w kontaktach bezpośrednich z politykami poradzę sobie – zapewnił Brudziński.

– A pobiera pan lekcje jeszcze dodatkowe? – dopytywała Lubecka.

– Tak, oczywiście. Uczyć się trzeba zawsze i do końca. Natomiast z akcentem Yorkshire nigdy mówił nie będę ani piękną angielszczyzną Szekspirowską tym bardziej – śmieje się Brudziński. „Z francuskim jestem totalnie na bakier, natomiast całkiem dobrze radzę sobie w języku rosyjskim i znam podstawy niemieckiego” – dodał.

– Bo niemiecki by się przydał w europarlamencie – stwierdziła Beata Lubecka.

– Ja, natürlich! – odparł szef MSWiA.

 

RadioZET/JZ