Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Tomasz Siemoniak w Radiu ZET: Nie lubię, gdy PO jawi się jako taka, która nie ma jednego stanowiska

02.01.2018 09:10
xxx wiadomosci

„Jesteśmy przeciwni sankcjom dla Polski, dlatego byliśmy przeciwni głosowaniu za rezolucją. Ponieśliśmy konsekwencje w postaci tego, że była podzielona frakcja. Nie lubię, gdy PO jawi się jako taka, która nie ma jednego stanowiska” – mówi gość Radia ZET, wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak. 

Tomasz Siemoniak w Radiu ZET:  Nie lubię, gdy PO jawi się jako taka, która nie ma jednego stanowiska fot. Radio ZET

Tomasz Siemoniak w programie Konrada Piaseckiego

Siemoniak zaznacza także, że „nie ma mowy o żadnych karach” dla sześciu europosłów Platformy, którzy rezolucję poparli. „Nowy rok przyniósł wybaczenie” – komentuje polityk. „Viktor Orban chętnie w węgierskim radiu mówi, jak to będzie bronił Polski. Zobaczymy, jak będzie zachowywał się w Brukseli. Takie zwycięstwo, że wisimy na głosie Orbana, wydaje mi się pyrrusowe i bardzo słabe” – mówi Siemoniak. Zaznacza, że to Donald Tusk „wielokrotnie bronił Węgier”. „Jakoś Orban zagłosował za Tuskiem – 27:1 – i nadzieje PiS okazały się płonne. To polityk niesłychanie elastyczny i zawsze kieruje się interesem Węgier. Jeśli będzie taki, żeby wystąpić przeciwko Polsce, to nie zawaha się ani sekundy” – ocenia gość Konrada Piaseckiego.

Tomasz Siemoniak gościem Radia ZET [WIDEO]

Wiceszef PO uważa, że działania rządu PiS pogarszają relacje Polski ze wszystkimi państwami Unii Europejskiej i z NATO. „To fatalny fakt” – uważa. Jego zdaniem problemem nie jest Bruksela i to, że w Europie toczy się dyskusja na temat Polski, tylko to, „co dzieje się w Polsce i jakie będą tego skutki”.

Tomasz Siemoniak pytany o sekretarza generalnego PO, odpowiada: „Dopóki nie pojawią się nowe fakty, będziemy twardo stali przy nim”. Jego zdaniem Stanisław Gawłowski powinien pozostać na swoim stanowisku. „Gdyby była niezależna prokuratura, a Wojtunik nadal był szefem CBA, to można by mieć zaufanie do tych instytucji. Dziś są to instytucje polityczne. Nie może być tak, że zaprzyjaźnione PiS media skazują polityka na śmierć publiczną. Trudno jest pokazywać się na ulicy w takiej sytuacji” – komentuje wiceprzewodniczący Platformy. Zaznacza, że ani Gawłowski ani klub PO nie znają nawet zarzutów i wniosku. „Jak w takiej sytuacji sensownie się zachować? To nie jest poważne” – mówi Tomasz Siemoniak.

„Jeśli moi radni by tak zdecydowali, to nie mam nic przeciwko temu, żeby gdziekolwiek były ulice, czy place Lecha Kaczyńskiego. Nie przeszkadza mi to zupełnie” – zapewnia gość Konrada Piaseckiego. Jego zdaniem działanie wojewodów jest „aberracją”. „Widzę ostentacyjne działanie, by przypodobać się centrali PiS. To trudna sprawa, budząca emocje i dziwię się, że Prawo i Sprawiedliwość w ten sposób chce to narzucać” – komentuje Siemoniak. Jego zdaniem najbardziej cierpi na tym pamięć Lecha Kaczyńskiego.

Pytany o polityczne postanowienia noworoczne odpowiada: „Chciałbym – tak, jak PO i opozycja – wygrać wybory samorządowe, byśmy byli skuteczni”. Dodaje, że skuteczność to „czasami ostrość, czasami tonowanie”. „Zaczepiany przez wiele osób albo słyszę: musicie ostrzej, być bardziej wyraziści, musicie przywalać. Od drugiej połowy słyszę: trzymajcie swój styl, nie możecie być tacy, jak oni” – mówi polityk. Prywatne postanowienia noworoczne? „Więcej czytać. Tyle ciekawych książek się ukazuje, a człowiek tylko po tym internecie goni” – ocenia Tomasz Siemoniak. „Poza Polską dzieje się dużo ciekawych i ważnych rzeczy. My, skupieni na codziennej polskiej gonitwie – w ogóle tego nie dostrzegamy” – uważa gość Radia ZET.

RadioZET.pl/SI/MA

Oceń