Kolejna afera z Willa Karpatia. Nasłali na klientów policję!

05.02.2018 16:46
xxx wiadomosci

Ciąg dalszy hotelarskiego zamieszania na Podhalu. Kolejny gość ośrodka wypoczynkowego Willa Karpatia skarży się na jakość oferowanych usług. „Pamiętacie aferę sylwestrową w Willa Karpatia? Prawdopodobnie ta cała akcja to 100% prawda” — pisze. 

Kolejna afera z Willa Karpatia. Nasłali na klientów policję! fot. Willa Karpatia

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zagłosuj

Czy miałeś/aś podobny problem z jakością usług hotelarskich?

Przypomnijmy — na początku stycznia wybuchło hotelarskie zamieszanie na Podhalu. Klientka ośrodka Willa Karpatia w internetowej recenzji narzekała na poziom obsługi oraz niedotrzymanie obietnic składanych w ofercie. W zamian spotkała ją surowa ocena pracownika hotelu zajmującego się prowadzeniem profilu na Facebooku. Turystka miała zamienić pokój w pijacką melinę i przepić wszystkie pieniądze — napisano. 

Wydawało się, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie, lecz do akcji wkroczyła właścicielka Willa Karpatia, która we wpisie w serwisie wykop.pl obszernie skomentowała całe zdarzenie.

Pokoje w „nowej” części

Okazuje się, że opisania w styczniu historia to nie jedyny przypadek niezadowolenia klientów z usług ośrodka. Jeden z użytkowników serwisu wykop.pl wraz z rodziną i grupą znajomych (łącznie 40 osób) zamówił pokoje w „nowej” części pensjonatu.

„Ostatecznie otrzymaliśmy 3 pokoje (łącznie 7 osób) w «starej» części co było złamaniem ustaleń. Różnica w standardzie była bardzo duża (brak łazienek w pokoju, dużo mniej miejsca), więc uważaliśmy, że płacenie pełnej kwoty jest nie fair. W związku z tym kolega, który zajmował się negocjacjami z naszej strony poszedł porozmawiać z właścicielami” — pisze. 

Właściciele Willa Karpatia zaoferowali obniżkę w wysokości 10 złotych za dzień pobytu. To jednak nie zadowoliło hotelowych gości. W dniu wyjazdu postanowili ponownie negocjować cenę. Oburzeni gospodarze ośrodka wezwali policję i zablokowali wyjazd z posesji. 

„Oskarżono nas również o to, że jeden z członków naszej grupy pobił syna właścicielki (pobicia nie było, a ten pan był agresywny co widziały inne osoby z naszej grupy). Policja pouczyła właścicieli, że to co robią jest przestępstwem” — relacjonuje użytkownik wykop.pl.

wykop fot. wykop.pl

Użytkownik „mkolumb” dodał, że to pierwsza tak nieprzyjemna sytuacja, mimo że wraz z rodziną i przyjaciółmi podróżuje już od wielu lat. 

RadioZET.pl/wykop.pl/DG 

Oceń