Wypadek w Rąbieniu. Kierowca ''latającego suzuki''' miał 2,8 promila alkoholu
Wypadek w Rąbieniu. Kierowca, który autem z dużą szybkością wjechał na rondo, a następnie przeleciał kilkanaście metrów nad ziemią po wybiciu się pojazdu na znajdującym się w centrum ronda nasypie, miał 2,8 promila alkoholu w organizmie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Wypadek w Rąbieniu. Do nietypowego zdarzenia na rondzie doszło w niedzielę około godziny 18. Suzuki swift kierowane przez 41-letniego mężczyznę z dużą szybkością wjechał na rondo, wybiło się na znajdującym się w jego centrum nasypie i wzbiło na kilka metrów nad ziemię.
Samochód przeleciał kilkanaście metrów, skosił drzewo, a następnie zatrzymał się na budynku gospodarczym.
Dramat na rondzie. Nie zwolnił, jego auto wybiło się w powietrze [WIDEO]Wypadek w Rąbieniu na rondzie. Kierowca miał 2,8 promila alkoholu
Po wypadku w Rąbieniu mężczyzna z obrażeniami głowy i kręgosłupa trafił do szpitala. Jak powiedziała rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi Joanna Kącka, jego stan zdrowia nie pozwala jeszcze na przeprowadzenie z nim czynności procesowych. Kierowca suzuki miał 2,8 promila alkoholu w organizmie.
Śledczy mają w planach przeprowadzenie tzw. badań retrospektywnych, które mają wskazać, ile alkoholu w organizmie mógł mieć kierowca np. dwie, trzy godziny wcześniej.
41-latek był jedyną osobą poszkodowaną podczas wypadku. Do wydobycia go z rozbitego pojazdu niezbędna była pomoc strażaków.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET